Warszawski "Spartakus"
-
Justyna Ch-ipcio
- Posty: 612
- Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm
[quote:917b5beca3="Justyna Ch-ipcio"]Ależ Rotbarcie a zjawiskowa Iza Milewska??[/quote:917b5beca3]
Chodziło mi raczej o to, iż tancerze prezentowali się w negliżu,ale jakże mógłbym dopuścić do tego, by przez mój brak precyzji ucierpiała zjawiskowa Iza Milewska :oops: Toteż poprawiam się - mężczyżni też mają na co patrzeć :) :)
Uriel, nie pisałem nic o pięknie :)
Chodziło mi raczej o to, iż tancerze prezentowali się w negliżu,ale jakże mógłbym dopuścić do tego, by przez mój brak precyzji ucierpiała zjawiskowa Iza Milewska :oops: Toteż poprawiam się - mężczyżni też mają na co patrzeć :) :)
Uriel, nie pisałem nic o pięknie :)
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
premiera, premiera i po premierze... Publiczności baaardzo się podobało (owacja na stojąco - na baletach to bywała ostatnio tylko na Zorbie ;) ). Mnie nieco mniej, choc jako całośc spektakl jest ciekawa propozycja i odważna próba zrobienia Spartakusa "inaczej". Wyszło cos między baletem klasycznym a czerpiącym ze zdobyczy tańca i teatru współczesnego. Narracja rzeczywiście troche kuleje - ciekawe, ze iaczej odebrałam to na próbie generalnej, a inaczej na premierze. Wszystko jeszcze mocno nie dotarte, widac ze tancerze nie "płyną" tylko sa bardzo skupieni na choreografi - która czasem jest ciekawa, czasem nie. Podobnie z rozwiązaniami plastycznymi - scenografia bardzo pomysłowa, ale bardzo utrudniająca rózne działania, w tym oswietlenie, więc podobnie jak w większości spektakli "współczesnych" jest bardzo ciemno. Kostiumy też jedne trafione, inne niekoniecznie (tancerki w łaźni w długich szatach to chyba nie ta bajka).
Corps de ballet dwoi sie i troi, rzeczywiście "niektórzy" nawet zmartwychwstają ;) Cóż, przy 32 tancerzach w zespole TAKI solista jak A.M. Stasiewicz musi tez robic za corps... (Żałuję, ze nie urodziłam się nieco wczesniej i nie widziałam go jako Spartakusa w Gdańsku!!!). Krassus Wojtiula to rola wsam raz dla niego - zawsze dobrze wypada w rolach takich bezwzględnych typów ;) w II akcie co za skoki i tours! Egina Marty Fieder moim zdaniem przerysowana, z techniczną stroną tez róznie, ale nagłe zastepstwo za Jupowicz trzeba docenić... Piekna partia Frygii i pieknie wykonana przez Izabele Milewską, niewatpliwą ozdobe tego spektaklu. Spartakus Woźniaka jak na mój gust jeszcze nie do końca "znaleziony" wyrazowo, widac tez było oznaki zmeczenia, ale od II aktu to był Spartakus. Ogólnie partie solowe pozostawiają niedosyt - niby 3 aktowy balet (choc akty niezbyt długie) a jakoś "mało do tańczenia" - niewiele pozostaje w pamięci.
Bardzo fajnie grała orkiestra - to duuuuży plus dzisiejszego przedstawienia.
Zatem - sukces połowiczny, ale wygląda na to, ze bedzie to niezła pozycja repertuarowa baletu TW.
PS. Na premierze był I. Kylian - ach, ach :P
Corps de ballet dwoi sie i troi, rzeczywiście "niektórzy" nawet zmartwychwstają ;) Cóż, przy 32 tancerzach w zespole TAKI solista jak A.M. Stasiewicz musi tez robic za corps... (Żałuję, ze nie urodziłam się nieco wczesniej i nie widziałam go jako Spartakusa w Gdańsku!!!). Krassus Wojtiula to rola wsam raz dla niego - zawsze dobrze wypada w rolach takich bezwzględnych typów ;) w II akcie co za skoki i tours! Egina Marty Fieder moim zdaniem przerysowana, z techniczną stroną tez róznie, ale nagłe zastepstwo za Jupowicz trzeba docenić... Piekna partia Frygii i pieknie wykonana przez Izabele Milewską, niewatpliwą ozdobe tego spektaklu. Spartakus Woźniaka jak na mój gust jeszcze nie do końca "znaleziony" wyrazowo, widac tez było oznaki zmeczenia, ale od II aktu to był Spartakus. Ogólnie partie solowe pozostawiają niedosyt - niby 3 aktowy balet (choc akty niezbyt długie) a jakoś "mało do tańczenia" - niewiele pozostaje w pamięci.
Bardzo fajnie grała orkiestra - to duuuuży plus dzisiejszego przedstawienia.
Zatem - sukces połowiczny, ale wygląda na to, ze bedzie to niezła pozycja repertuarowa baletu TW.
PS. Na premierze był I. Kylian - ach, ach :P
-
Justyna Ch-ipcio
- Posty: 612
- Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm
Wszystko to prawda co napisała Kasia G. ale nie do końca się zgadzam z oceną tańca solistów.
Spartakus dla mnie świetny - fakt od II aktu postać bardziej wyrazista, ale to prawdopodobnie obrazuje premianę zwykłego niewolnika w przywódcę owstania. Ja tam sporo wariacji zapamiętałam :wink: Ech. ...
Krassus oddańczony świetnie, oddał ducha dekadencji przypisywanej tej postaci przez jej współczesnych stąd odpowiednio pompatyczna mimika twarzy.
Frygia - partia piękna i oddańczona według mnie dojrzale z wdziękiem i z wyczuciem.
A ze tancerze jeszcze nie weszli w role to nic dziwnego - po tak krótkim okresie prób!!
Spartakus dla mnie świetny - fakt od II aktu postać bardziej wyrazista, ale to prawdopodobnie obrazuje premianę zwykłego niewolnika w przywódcę owstania. Ja tam sporo wariacji zapamiętałam :wink: Ech. ...
Krassus oddańczony świetnie, oddał ducha dekadencji przypisywanej tej postaci przez jej współczesnych stąd odpowiednio pompatyczna mimika twarzy.
Frygia - partia piękna i oddańczona według mnie dojrzale z wdziękiem i z wyczuciem.
A ze tancerze jeszcze nie weszli w role to nic dziwnego - po tak krótkim okresie prób!!
[quote:1ae032ca79="Justyna Ch-ipcio"]
A ze tancerze jeszcze nie weszli w role to nic dziwnego - po tak krótkim okresie prób!![/quote:1ae032ca79]
o tak, wiedząc w jakim rekordowym czasie i tempie powstawał ten balet to cud, ze wszystko wypadło, jak wypadło i w ogóle sie odbyło. Swoja drogą to skandal, zeby jedna z dwóch premier baletowych w roku powstawała w miesiąc ... :evil:
A ze tancerze jeszcze nie weszli w role to nic dziwnego - po tak krótkim okresie prób!![/quote:1ae032ca79]
o tak, wiedząc w jakim rekordowym czasie i tempie powstawał ten balet to cud, ze wszystko wypadło, jak wypadło i w ogóle sie odbyło. Swoja drogą to skandal, zeby jedna z dwóch premier baletowych w roku powstawała w miesiąc ... :evil:
po spartakusie...
bardziej to spektakl w ogole nizeli przedstawienie baletowe strikte, dla mnie super. widac malo czasu na przygotowanie (emil rozrywany pomiedzy spartakusa a andrea chenier nie mogl poswiecic tyle czasu ile by chcial mogl i powinien) szczegolnie w 3 akcie, zgadzam sie ze cos tam w kostiumach gra cos nie. napewno nie mozna na to przedstawienie patrzec okiem "baletowca" bo mozna sie skaleczyc. spartakus super !!!. slawek jak zwykle, max bardzo fajnie hehe mowil na probach ze nareszcie moze dowalic wozniakowi :)))
zajebista marta fiedler wyrazna mocna i niezwykle ekspresyjna bardzo dobra rola.
p.s. apropos zdjec ktore reklamowaly balet warszawski zdjecia robila magda wunsche. sesja byla baaaaardzo trudna ale jak widac oplacilo sie pocierpiec :)). marta fiedler ruuules
zajebista marta fiedler wyrazna mocna i niezwykle ekspresyjna bardzo dobra rola.
p.s. apropos zdjec ktore reklamowaly balet warszawski zdjecia robila magda wunsche. sesja byla baaaaardzo trudna ale jak widac oplacilo sie pocierpiec :)). marta fiedler ruuules
-
Justyna Ch-ipcio
- Posty: 612
- Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm
Re: po spartakusie...
[quote:3652220162="qkoo"]zajebista marta fiedler wyrazna mocna i niezwykle ekspresyjna bardzo dobra rola.[/quote:3652220162]
To miło że pani Fiedler zdobyła sobie uznanie u naszego nowego forumowicza! Jednak, niestety mam inne odczucia :( Oczywiście i tak nalezą jej się ogromne brawa. Jak wiadomo tańczyła w zastępstwie.
Qkoo, witam Cie ciepło na forum! :D
To miło że pani Fiedler zdobyła sobie uznanie u naszego nowego forumowicza! Jednak, niestety mam inne odczucia :( Oczywiście i tak nalezą jej się ogromne brawa. Jak wiadomo tańczyła w zastępstwie.
Qkoo, witam Cie ciepło na forum! :D