chyba jednak i tak wkładki są najlepsze tylko teraz też inna sprawa żeby były dobrze dopasowane i odpowiednie
Co wkładacie do point?
-
chmieleslava666
- Posty: 303
- Rejestracja: pt sty 18, 2008 4:54 pm
-
GwiazdkaNadia
- Posty: 293
- Rejestracja: pn sty 21, 2008 7:11 pm
To teraz ja powtórzę swój patent: Obcinam stopki od rajstop. Z tego dużego co zostało, z nogawki odcinak dwa paski, szerokości ze dwóch centymetrów, takie kółeczka powstaną i po dwa takie wkładam w czubek każdej pointy. Albo nawet trzy. Ze stopki odcinam palce, tyle, żeby nie wyłaził materiał z pointy, ale jednocześnie jak najwięcej i to zakładam na palce, żeby wierzchu ich mi nic nie obcierało. I takie skarpetki na palce tez po dwie na każdą stopę. Dużo się wydaje, ale podłogę czuć, czasem az za bardzo. Miękkie, łatwe w wykonaniu, wystarczy znaleźć w szafie za małe stare rajstopy. Grube, rzecz jasna. Zwykłe grube skarpetki tez można w sumie pociąć. Osobiście bardzo polecam.
-
Porcelaine
- Posty: 130
- Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm
Ja kładę na sam spód kawałek gąbki. Następnie biorę watę, opatulam nią czubek stopy i wkładam na to wkładkę sylikonową. Czasami rezygnuję z wkładki lub z waty. Bo w sumie to jednak lepiej jak w poincie jest mniej tych rzeczy.
[quote28]mi z wkładkami krwawią ale nie do przesiąknięcia ale to chyba też to że mam beznadziejne wkładki... [/quote28]
Mi też zawsze palce krwawią po wkładkach. I sadze, że to nie wina wkładek. Wkładki są po to by palce mniej bolały, a nie nie obcierały się. Tak sądzę z doświadczenia.
[quote28]mi z wkładkami krwawią ale nie do przesiąknięcia ale to chyba też to że mam beznadziejne wkładki... [/quote28]
Mi też zawsze palce krwawią po wkładkach. I sadze, że to nie wina wkładek. Wkładki są po to by palce mniej bolały, a nie nie obcierały się. Tak sądzę z doświadczenia.
-
Agnieszka:)
- Posty: 15
- Rejestracja: pt mar 27, 2009 3:22 pm
właśnie chciałam napisać to samo co Siunia. Na początku ćwiczyłam bez wkładek ani nic ale stwierdziłam, że sprawię sobie jakieś wkładki. zaczęłam od gąbkowych ale teraz wiem że niepotrzebnie. Dużo wygodniej mi w samych rajstopach.
Muszę czuć podkłogę pod palcami a jakoś mnie to zbytnio nie boli ^^
hmmm. żelazne stopy? ;>
hmmm. żelazne stopy? ;>
To jak się zaczyna taka fala to ja też powiem, że cwiczę bez wkładek. Jak zaczynałam na pointach, to nauczycielka nas strasznie goniła do tego, żebyśmy miały wkładki. Przed każdą lekcją sprawdzała czy aby na pewno je założyłyśmy. A potem jakoś tak wyszło, że spróbowałam bez i "zasmakowałam". Bardzo lubię czuc podłogę, a że mam bardzo mocną skórę na palcach, to właściwie obyło się bez otarc. Poza tym tańczę już jedynie dla własnej przyjemności 