balety Ejfmana - który piekniejszy? (wydzielony)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

ale nie można być jednostajnym! współczesne balety też trzeba oglądać - wtedy się dokształcamy i doskonalimy nie tylko swoją wiedzę baletową ...

dlatego współczesny balet oglądam z wielką przyjemnością i świadomością że poznaję "coś nowego". [size=9:bca9cee776]ostatnio nawet polubiłam Mats'a Ek'a ;)[/size:bca9cee776]

pozatym - najlepiej spożytkowany czas dla nas, młodych adeptów tej sztuki to albo ćwiczenie/siedzenie na sali baletowej albo doskonalenie swojej wiedzy n.t. baletu.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

tylko ze jej wcale nie musi to sprawiac przyjemnosci...kazdy ma inny gust.. nie kontynuujmy juz tego tematu..
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

dokładnie - nie przepadam (wiem, że jestem ograniczona, ale już tak ze mną jest 8) ) za wszelkimi "nowoczesnymi" formami baletu- np. bez point, tutu... a nie chciałabym planować sobie, że nigdzie się nie będę ruszać o tej godzinie, a okaże się, że to właśnie jeden z tych współczesno-nowoczesnych form...
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

no wiesz... to tak jak w przypadku "Giselle" Ek'a - albo się je kocha albo nienawidzi :P

fakt faktem, ja też wolę klasyczny balet od współczesnego [a Balanchine to dla mnie inna kategoria, moi drodzy ;) nie każdy balet w jego wydaniu ma taką typową paczkę]

ale bądź co bądź przynajmniej raz trzeba obejrzeć coś bardziej... dającego do myślenia :P
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Tutu raczej u Ejfmana nie znajdziesz (chyba, ze jako świadoma alegoria to świata baletu, czyt. "CZerwona Giselle"). U niego są długie posuwiste suknie... Ale polecam bardzo, bo jest to wspaniałość tego gatunku- szczególnie jeśli chodzi o ruch!
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

no ja nigdy nie widziałam twórczości Ejfmana [góra fragmenty] więc odliczam godziny do owego "spotkania" :P

ale oglądając nawet krótkie fragmenty - ruch i choreografia zrobiła na mnie niesamowite wrażenie ;)
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

Fiszer? heh, no to pewnie tak. a swoją drogą nazwisko Markow padło w którejś z obsad, ale nie pamiętam czy raz czy dwa razy, w każdym razie Aleksego w obydwu spektaklach tańczył jeden tancerz - którymż się zachwyciłam i wielbię go bez względu na nazwisko! :wink:

Goniu, wydaje mi się że nawet jeśli nie pociąga cię ten typ twórczości to warto oglądac w miarę możliwości wszystkie spektakle mające cokolwiek wspólnego z ruchem, niezależnie czy nam się bardzo podobają czy mamy ochotę wyjść/wyłączyć w połowie, bo tak wyrabia się nasz gust i pogląd na taniec. poza tym nie powinnaś sugerować się tym że np. inne spektakle Ejfmana widziałaś, bo moich oszywięście skromnym zdaniem każdy jego spektakl reprezentuję troszkę inną jakość ruchu, zupełnie inne rozwiązania choreograficzne etc.

już nie śmiem dodawać, że potem się narzeka na brak baletu w tv... :roll:
Justi
Posty: 99
Rejestracja: sob gru 17, 2005 4:24 pm

Post autor: Justi »

Rosyjski Hamlet jest po prostu genialny !!! Oglądałam go po raz pierwszy jakieś 6 lat temu w TV i zakochałam się w nim bez pamięci :D
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

faktycznie, piękny był ten hamlet (pałeczki pierwszeństwa jednak za nic nie oddam don kichotowi ;) )... te stroje! cudne!
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Nigdy nie spodobała mi się "Czerowna Giselle" takie mam jakieś uprzedzenia. Może dlatego, że Ejfman przerobił nazwę "Giselle" :roll:
ODPOWIEDZ