Czy nie przeszlo wam nigdy przez mysl aby odejsc??
-
PavlovaAnna
- Posty: 139
- Rejestracja: sob sie 05, 2006 7:40 pm
-
Chat Gatto
- Posty: 38
- Rejestracja: pn sty 22, 2007 5:23 pm
Ja no cóż... wiele razy miałam dość baletu i szczerze powiem, że czasem miałam takie tyogdnie że już miałam wszysrtkiego dośc płakałam i nic mi nie wychodziło potem były rozmowy z przyjaciółką i było lepiej. Ale wiem, że jeszcze wiele razy będę miała pewnie dość baletu :-) Jednak bez tańca chyba bym nie wytrzymała...
-
inscrutable.m
- Posty: 161
- Rejestracja: czw gru 28, 2006 12:11 am
chyba każdy ma czasem gorsze chwile.. w końcu balet, ogólnie taniec, wymaga wiele poswiecen i nieraz też bólu.. ale jeśli się coś naprawdę kocha i widzi sie swój sens życia...
ja raczej mogę powiedzieć z drugiej strony - żałuję, że nie jestem w OSB... ale z tańca nie chcę rezygnowac, nigdy nawet mi to na myśl nie przyszło. Wręcz przeciwnie - planuję wciaz więcej i więcej...
pisałyście, że krzyk Was mobilizuje i lubicie, kiedy pedagog mówi, ze wiele wam jeszcze brakuje itd. Ja osobiscie powiem, ze dla mnie o wiele bardziej mobilizujące są pochwały, niż krzyk.. wtedy mam wrazenie, że ejdnak coś mi wychodzi i chce być coraz lepsza.. Oczywiscie - uwagi sa bardzo potrzebne, czasem srozsze, czasem łagodniejsze, ale nie krzyk, zdecydowanie nie.
ja raczej mogę powiedzieć z drugiej strony - żałuję, że nie jestem w OSB... ale z tańca nie chcę rezygnowac, nigdy nawet mi to na myśl nie przyszło. Wręcz przeciwnie - planuję wciaz więcej i więcej...
pisałyście, że krzyk Was mobilizuje i lubicie, kiedy pedagog mówi, ze wiele wam jeszcze brakuje itd. Ja osobiscie powiem, ze dla mnie o wiele bardziej mobilizujące są pochwały, niż krzyk.. wtedy mam wrazenie, że ejdnak coś mi wychodzi i chce być coraz lepsza.. Oczywiscie - uwagi sa bardzo potrzebne, czasem srozsze, czasem łagodniejsze, ale nie krzyk, zdecydowanie nie.