Odchyły forumowiczów :)
-
mirrorball
- Posty: 225
- Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm
moje odchyły? 8)
- z powodu moich wieloletnich i wciąż trwających zmagań ortodontyczno-dentystycznych wszelkiej maści strraszną uwagę zwracam na zęby innych ludzi :) jak kogoś poznaję i rozmawiam z nim, a potem ktoś mnie pyta o tę osobę, to nie pamiętam w co była ubrana, albo jakiego koloru ma oczy, ale zawsze pamiętam : "przebarwiona dolna czwórka" ,"krzywa dwójka na górze" albo "daj spokój, nie wiem jakie ma oczy, grunt że nie ma górnych trójek w ogóle" ;)
- boję się silnego wiatru i to panicznie (nie zasnę przy oknie jeśli wieje za żadne skarby świata)
-usilne poprawianie kogo wlezie przy mówieniu "włanczać" (zamiast "włączać") i tak dalej ;) zwracam zawsze uwagę jeśli ktoś ma wadę wymowy (nie mówię mu tego oczywiście, ale zauważam)
- a i w życiu nie wypiłam kawy, chociaż mnie niektórzy usilnie namawiają ;)
więcej grzechów nie pamietam ;)
pozdrawiam
m.
- z powodu moich wieloletnich i wciąż trwających zmagań ortodontyczno-dentystycznych wszelkiej maści strraszną uwagę zwracam na zęby innych ludzi :) jak kogoś poznaję i rozmawiam z nim, a potem ktoś mnie pyta o tę osobę, to nie pamiętam w co była ubrana, albo jakiego koloru ma oczy, ale zawsze pamiętam : "przebarwiona dolna czwórka" ,"krzywa dwójka na górze" albo "daj spokój, nie wiem jakie ma oczy, grunt że nie ma górnych trójek w ogóle" ;)
- boję się silnego wiatru i to panicznie (nie zasnę przy oknie jeśli wieje za żadne skarby świata)
-usilne poprawianie kogo wlezie przy mówieniu "włanczać" (zamiast "włączać") i tak dalej ;) zwracam zawsze uwagę jeśli ktoś ma wadę wymowy (nie mówię mu tego oczywiście, ale zauważam)
- a i w życiu nie wypiłam kawy, chociaż mnie niektórzy usilnie namawiają ;)
więcej grzechów nie pamietam ;)
pozdrawiam
m.
Co do błędów ortograficznych itp. to też to uważam za swój odchył. Np. kiedyś moja mama robiła słoiczki z napisami na mąkę, cukier itp. i zamiast napisać 'kasza jęczmienna' napisała 'jęcznmienna', na co ja jej powiedziałam, że albo to zmieni albo schowa bo ja nie mogę na to patrzeć. Po prostu błędy strasznie mnie rażą i nic nie mogę na to poradzić :? Tak samo nienawidzę jak chłopak mówi 'poszłem'. Krew mnie zalewa na miejscu ! :x
Aha i jeszcze nienawidzę zapachu budyniu i kaszki dla dzieci. Od razu robi mi się niedobrze. O jedzeniu ich to już w ogóle nie mówię ... :x
Aha i jeszcze nienawidzę zapachu budyniu i kaszki dla dzieci. Od razu robi mi się niedobrze. O jedzeniu ich to już w ogóle nie mówię ... :x
[quote:50075f7ac7="aankaa_baletnica=)"]
-mam jakieś dziwne uwielbienie do bałaganu [/quote:50075f7ac7]
Może nie tyle uwielbienie, co mi siłą rzeczy stale robi sie bałagan w szafie. Gdybym sprzątała dwa razy w tygodniu, może to by jakoś wyglądało :P Nadmiar ciuchów? Nie ma czegoś takiego jak "nadmiar ciuchów"!! :twisted: [quote:50075f7ac7="aankaa_baletnica=)"]
-uwielbiam uczyc się w nocy... [/quote:50075f7ac7]
Ja również. Około drugiej - trzeciej dosyć sporo kumam, a np. o dziesiatej-jedenstaej rano jestem strasznie rozleniwiona i najchętniej jeszcze bym spała :P
[quote:50075f7ac7="aankaa_baletnica=)"]
-nienawidze jak na talerzu wszystko pływa mi w sosie. Nieważne jaki to sos... czy z mięsa, czy jakaś śmietana... Nienawidze! [/quote:50075f7ac7]
Oooo! Moja siostra i ja mamy tak samo! Poza tym nie lubimy, jak np. ziemniaki stykają się z mięsem, a surówka to już najlepije, jak jest na osobnym talerzu (oczywiście w restauracji czy innym miejscu publicznym nie wybrzydzamy w ten sposób :P)
-mam jakieś dziwne uwielbienie do bałaganu [/quote:50075f7ac7]
Może nie tyle uwielbienie, co mi siłą rzeczy stale robi sie bałagan w szafie. Gdybym sprzątała dwa razy w tygodniu, może to by jakoś wyglądało :P Nadmiar ciuchów? Nie ma czegoś takiego jak "nadmiar ciuchów"!! :twisted: [quote:50075f7ac7="aankaa_baletnica=)"]
-uwielbiam uczyc się w nocy... [/quote:50075f7ac7]
Ja również. Około drugiej - trzeciej dosyć sporo kumam, a np. o dziesiatej-jedenstaej rano jestem strasznie rozleniwiona i najchętniej jeszcze bym spała :P
[quote:50075f7ac7="aankaa_baletnica=)"]
-nienawidze jak na talerzu wszystko pływa mi w sosie. Nieważne jaki to sos... czy z mięsa, czy jakaś śmietana... Nienawidze! [/quote:50075f7ac7]
Oooo! Moja siostra i ja mamy tak samo! Poza tym nie lubimy, jak np. ziemniaki stykają się z mięsem, a surówka to już najlepije, jak jest na osobnym talerzu (oczywiście w restauracji czy innym miejscu publicznym nie wybrzydzamy w ten sposób :P)
[quote:a21cc2ceec="makova_panienka"]
-zdecydowanie wolę męskie towarzystwo niż wieniec rozchichotanych dziewczątek
-przejmuję się tym co ludzie o mnie myślą.
-nie mogę żyć bez telefonu komórkowego.
[/quote:a21cc2ceec]
Makova, dokładnie mam tak samo. Podpisuję się pod twoimi słowami całą moją paczką do bajadery. 8)
-zdecydowanie wolę męskie towarzystwo niż wieniec rozchichotanych dziewczątek
-przejmuję się tym co ludzie o mnie myślą.
-nie mogę żyć bez telefonu komórkowego.
[/quote:a21cc2ceec]
Makova, dokładnie mam tak samo. Podpisuję się pod twoimi słowami całą moją paczką do bajadery. 8)