To bardzo miło... :)
Hej, idzie ktoś na to Jezioro?
Sezon baletowy 2006/07
Dzisiejszy "Dziadek..." wypadł średnio. Przede wszystkim orkiestra nie była powalająca, wiele wspaniałych fragmentów w jej wykonaniu straciło parę. Tancerze też nie prezentowali najwyższego poziomu - główni bohaterowie ogolnie poprawnie, ale bez fajerwerków (Anita Kuskowska o mało nie zaliczyła upadku przy fouettes w codzie do pas de deux). Wyróżniała się tylko Karolina Jupowicz i Maksim Wojtiul w walcu kwiatów. Nie bardzo przypadły mi do gustu zmiany poczynione w inscenizacji - poza usunięciem dużych Amorków żadnych plusów nie dostrzegam - Król Myszy pod koniec zamienił się w jedną z psotnych myszek, za dużo jak dla mnie bałwanków i wejść wspomnianych psotnych myszek - wiem, że to spektakl dla dzieci, ale można robić przecież wersje zrozumiałe dla dzieci, jak i atrakcyjne dla dorosłych - chociaż w przypadku tej inscenizacji od zawsze zastanawiało mnie jak dzieci rozumieją, że Klara zamienia się w drugim akcie we Wróżkę Cukrową egzystującą w niebycie :)