Strona 5 z 6

: pt maja 11, 2007 4:59 pm
autor: milton
Z tancerzy moim idolem absolutnym jest Rudi Nureyev. Niesamowita technika, a przede wszystkim wyraz no i to że bardzo późno "wylądował" w szkole baletowej ( Akademia Waganowej-miał 17 lat a po 3 latach był już solistą w teatrze Kirova) został najwybitniejszym tancerzem 2 połowy 20 wieku. Bardzo lubię też Ruzimatov'a, Bolle i Legris.
A z tancerek bezkonkurencyjna jest Zakharova. Zaraz mnie będzie pewnie lincz, ale dla mnie Polina (chociaż niewątpliwie jest świetna) nie jest aż tej klasy tancerką. Lubię jeszcze Ferri i oczywiście Sylvie.

: pt maja 11, 2007 5:56 pm
autor: groteska
Naprawde mial 17 lat?? :shock:
I go przyjeli??
Znaczy... wczesniej nie mial stycznosci z baletem??...
Nie wiedzialam... A fakt, jest bardzo dobry... Jestem pod olbrzymim wrazeniem...

: pt maja 11, 2007 6:59 pm
autor: Marysia W
grotesko, weź pod uwagę, że to był chłopak. Ci to mają łatwiej. :wink:

: pt maja 11, 2007 7:40 pm
autor: groteska
Nie wiem, wlasciwie moze i latwiej ;) Ale to nie zmienia faktu, ze musial sporo nadrobic w dosyc krotkim czasie ;) Wiec mimo wszystko RESPECT :D

: pt maja 11, 2007 7:41 pm
autor: groteska
Nie wiem, moze i latwiej ;) Ale to nie zmienia faktu, ze musial sporo nadrobic w dosyc krotkim czasie ;) Wiec mimo wszystko RESPECT :D

EDIT: cos mi sie komp pierniczy i dodaly mi sie dwa posty... Niech sie moderatorzy nie gniewaja i usuna jednego :oops:

: sob maja 12, 2007 12:45 am
autor: milton
Ale też bardzo zdeterminowany i strasznie pracowity. Moja nauczycielka(swoją drogą to przykre że tak wylądowała na późne swoje lata...ma gdzieś z 80 lat ale mimo to jest niesamowicie sprawna) pamięta go jeszcze z teatru jak tańczyła i pamięta jak on zaczynał. Zawzięty był ale bardzo pokorny (wtedy.........z czasem kompletnie nic mu z tej cechy nie zostało....ale może to i dobrze). Miał wcześniej kontakt z tańcem ale to był epizod z ludowy i jakiś lekcyjkami na prawie zerowym poziomie. Zaczynał w Petersburgu i tak początku. Ale fakt...musiał być strasznie zdolny jak w tym tempie zrobił takie postępy. Dodam jeszcze że oprócz tego, że jako tancerz zmienił oblicze w ogóle tańca męskiego to jeszcze był choreografem, który zrewitalizował wielką klasykę baletową (zmienił trochę choreografie i wystawił z wielkim rozmachem co jest charakterystyczne dla niego choćby Bayadera), i wieloletni szefem Opery Paryskiej.
A tak od siebie dodam że adagio z końca pierwszego aktu Jezior w jego wykonaniu sprawił, że na poważnie zająłem się tańcem klasycznym.

: sob maja 12, 2007 9:16 am
autor: Ciarka
Polecam książke "Tancerz" McCaina - jest to biografia Nuriejeva, baaaardzo ciekawie napisana. Faktycznie do szkoły trafił później, i to mocno poźniej, jest tam przedstawiona scena jak Rudi się martwi, bo ma 18 lat a jest w internacie z jedenastolatkami :lol:
Jednak nie można powiedzieć że wczesniej nic nie robił - przedstawiona jest tam postać jego nauczycielki, kobiety z pasją i można powiedzieć, tancerki do ostatnich dni, która odkryła jego talent i z wielkim uporem go nauczała. Myśle, że nie można nie docenić jej wkładu, szczególnie, że to ona obudziła w nim takie cechy jak pracowitość, jak miłość do tańca. Na prawde bardzo polecam książke, jest świetna.

: sob maja 12, 2007 1:51 pm
autor: milton
Od 2 dni mam tą książkę......i tak. Może zacytuj najpierw sam początek:
"Ten utwór to literatura piękna. Z wyjątkiem kilku osób publicznych, które występują pod prawdziwymi nazwiskami, pozostałe nazwiska, postaci i wydarzenia przedstawione w książce są wytworem wyobraźni autora."
Rudi jest niewątpliwie postacią fascynującą i pobudzającą wyobraźnie osobą. O teraz z takiej pozycji trzeba przefiltrować fakty. Z tego co rozmawiałem to ona zaczynał praktycznie od zera klasykę. To może jest pięknie opisane ale jedyne tak naprawdę co można tej kobiecie zawdzięczać to miłość do tańca. Technicznie w klasyce praktycznie nic. Za to na pewno mu ludowy więcej dał. On w Petersburgu klasykę prawie od początku zaczynał. No ale na pewno to kobieta była ważna osobą w jego życiu. Tylko należy tu od różnic właśnie fikcję od prawdy w tej książce. Choć z tego co wiem.....ona zdecydowanie nie jest dla wszystkich............mimo wszystko uczciwie ostrzegam tu młodsze osoby.......nie czytajcie tego na razie bo możecie odnieść mylne wrażenie o najwybitniejszym tancerzu 2 połowy 20 wieku.

: sob maja 12, 2007 2:04 pm
autor: Ciarka
Jak było na prawde to w sumie tylko Nureyev mógł by powiedzieć, kto go czego nauczył i kto był dla niego ważny. My tu możemy tylko gdybać.

Jednak fakt faktem - książka nie dla wszystkich, ze wzgledu na dość, powiedziałabym, ostre sceny o zabarwieniu czysto seksualnym.

: sob maja 12, 2007 2:12 pm
autor: milton
Co nie wątpliwie akurat było częścią jego życia i akurat o tym cały świat mówił......Ale przez to młode osoby nie powinny tego czytać (tym bardziej, że dużo osób nie potrafi rozróżnić życia prywatnego i zawodowego.....choć jemu to się też przydarzyło......Margot wściekła była po tym spektaklu;)