Bo wtedy działa jeszcze maskujący stres :twisted: Pełen szacunek dla ciebie ;) U nas kiedyś koleżanka w czasie gwiazdy wpadła na słup i poleciała przez głowę, ogólnie cała się stłukła na tyle, że tańczyła dalej, ale już jej równowaga szwankowała i po zejściu ze sceny zemdlała...
;)
Może pochodź na różnego rodzaju pokazy, turnieje, nawet lekcje tańca i pooglądaj konkurencję? :twisted:
Kasiu w Poznaniu z tym narazie krocho,najchetniej bym odwiedzila np Warszawe albo moze pare innych teatrow po za granica Polski ale niestety ten but na nodze jest mocno przeszkadzajacy w podrozy,ale nic to dobrze ze u nas czasami ktos goscinnie zatanczy