: sob lis 03, 2007 8:14 pm
[quote8b="Father"]
Jeśli wegetarianizm poprawia kondycję naszego zdrowia to powinien być szeroko propagowany przez profilaktykę medyczną. A tego nie zauważyłem.
[/quote8b]
Father, słusznie nie zauważyłeś. Oczywiste jest, że wegetarianizm nie może być propagowany przez medycynę. Powtórzę to co tu było już pisane tylko nieco innymi słowami. Oraganizm ludzki zbudowany jest z tkanek a tkanki z komórek. Podsawowym składnikiem każdej komórki są białka. Pełnią one nie tylko funkcję budulcową (błony komórkowe, receptory), są też przekaźnikami sygnałów, wchodzą w reakcję chemiczne zachodzące w organiźmie albo są ich katalizatorami, niektóre hormony to hormony białkowe. Weźmy np. taką tkankę mięśniową - w skurczu biorą udział białka budujące filamenty- aktyna i miozyna, białka regulatorowe - tropomina i tropomiozyna oraz cały rząd różnych białek strukturalnych utrzymujących miofilamenty we właściwym miejscu. Histologia podaje całe mnóstwo różnorodnych białek, bo ja wiem są ich chyba setki - na szczęście nawet studenci medycyny nie muszą znać wszystkich. Ciekawe jest to, że choć jest tak wiele różnych białek to tak naprawdę w ich skład wchodzi jedynie około dwudziestu aminokwasów. Jest po prostu tak wiele różnych możliwości ułożenia tych aminokwasów w długie łańcuchy i inne bardziej skomomplikowane struktury. Czasem brak jednego aminokawsu lub nawet zmiana jednej małej grupy funkcyjne może decydować o tym, że związek chemiczny - w tym przypadku białko - może nabierać zupełnie innego charakteru i nie spełniać właściwie "powierzonej mu" funkcji. Z tych dwudziestu aminokwasów część (ok połowę) organizm umie wytworzyć sam, są to aminokwasy endogenne. Natomiast pozostałe - aminokwasy egzogenne - muszą być dostarczone w pożywieniu. Każdy podręcznik podaje, że są one [b8b]NIEZBĘDNE [/b8b] dla organizmu. Jeżeli więc w diecie wegetariańskiej brakuje nawet tylko kilku (jednego czy dwóch) aminokwasów egzogennych, których [b8b]NIE DA SIĘ ZASTĄPIĆ[/b8b] niczym innym to [b8b]medycyna nie może propagować takiego odżywiania[/b8b].
Jeśli wegetarianizm poprawia kondycję naszego zdrowia to powinien być szeroko propagowany przez profilaktykę medyczną. A tego nie zauważyłem.
[/quote8b]
Father, słusznie nie zauważyłeś. Oczywiste jest, że wegetarianizm nie może być propagowany przez medycynę. Powtórzę to co tu było już pisane tylko nieco innymi słowami. Oraganizm ludzki zbudowany jest z tkanek a tkanki z komórek. Podsawowym składnikiem każdej komórki są białka. Pełnią one nie tylko funkcję budulcową (błony komórkowe, receptory), są też przekaźnikami sygnałów, wchodzą w reakcję chemiczne zachodzące w organiźmie albo są ich katalizatorami, niektóre hormony to hormony białkowe. Weźmy np. taką tkankę mięśniową - w skurczu biorą udział białka budujące filamenty- aktyna i miozyna, białka regulatorowe - tropomina i tropomiozyna oraz cały rząd różnych białek strukturalnych utrzymujących miofilamenty we właściwym miejscu. Histologia podaje całe mnóstwo różnorodnych białek, bo ja wiem są ich chyba setki - na szczęście nawet studenci medycyny nie muszą znać wszystkich. Ciekawe jest to, że choć jest tak wiele różnych białek to tak naprawdę w ich skład wchodzi jedynie około dwudziestu aminokwasów. Jest po prostu tak wiele różnych możliwości ułożenia tych aminokwasów w długie łańcuchy i inne bardziej skomomplikowane struktury. Czasem brak jednego aminokawsu lub nawet zmiana jednej małej grupy funkcyjne może decydować o tym, że związek chemiczny - w tym przypadku białko - może nabierać zupełnie innego charakteru i nie spełniać właściwie "powierzonej mu" funkcji. Z tych dwudziestu aminokwasów część (ok połowę) organizm umie wytworzyć sam, są to aminokwasy endogenne. Natomiast pozostałe - aminokwasy egzogenne - muszą być dostarczone w pożywieniu. Każdy podręcznik podaje, że są one [b8b]NIEZBĘDNE [/b8b] dla organizmu. Jeżeli więc w diecie wegetariańskiej brakuje nawet tylko kilku (jednego czy dwóch) aminokwasów egzogennych, których [b8b]NIE DA SIĘ ZASTĄPIĆ[/b8b] niczym innym to [b8b]medycyna nie może propagować takiego odżywiania[/b8b].