swoja droga, musze zapamietac sobie to sfrmulowanie: 'prawa kinematyki' - bede teraz tego uzywac i robic za taka super intelektual
Równowaga-jak ją utrzymac?
ja wiem, ze oczywiscie to 'wyczucie' to kwestia praktyki, doswiadczenia, uwaznosci, itp. - podobnie jak Twoja wiedza to tez kwestia nauki. po prostu stwierdzam fakt, ze cos takiego istnieje. i fajne jest to, ze mozna do tego samego, do istoty czegos (tu w sensie czemu cos sie tak dzieje, a nie inaczej) dojsc roznymi drogami - zarowno przez intuicyjne 'wyczucie', jak i teoretyczna analize - to mialam na mysli
a to, ktora droga kto idzie, to juz inna rzecz.
swoja droga, musze zapamietac sobie to sfrmulowanie: 'prawa kinematyki' - bede teraz tego uzywac i robic za taka super intelektual
swoja droga, musze zapamietac sobie to sfrmulowanie: 'prawa kinematyki' - bede teraz tego uzywac i robic za taka super intelektual
Dobra intuicja jest na wagę złota i pozwala na skrócenie okresu praktyki ale pewnych odruchów ani rozciagnietych stawów nie nabędzie się najlepszą intuicją a także teorią.
Humaniści dochodzą do prawdy intuicją natomiast fizycy dedukcją i to jest ta różnica pomiędzy nimi, oczywiscie w dużym uproszczeniu.
Tak naprawdę taniec to fizyczna robota i dlatego dobrze go podbudowac teorią fizyczną.
Natomiast gdy ma sie on stać dziełem sztuki to intuicja jest tu niezbędna.
Aby Cię jeszcze bardziej podbudowąc to powiem, ze kinematyka jest działem mechaniki traktujacej o zależnościach wystepujacych w ruchu ciał. Mechanika dzieli się jeszcze na statykę i dynamikę.
Humaniści dochodzą do prawdy intuicją natomiast fizycy dedukcją i to jest ta różnica pomiędzy nimi, oczywiscie w dużym uproszczeniu.
Tak naprawdę taniec to fizyczna robota i dlatego dobrze go podbudowac teorią fizyczną.
Natomiast gdy ma sie on stać dziełem sztuki to intuicja jest tu niezbędna.
Aby Cię jeszcze bardziej podbudowąc to powiem, ze kinematyka jest działem mechaniki traktujacej o zależnościach wystepujacych w ruchu ciał. Mechanika dzieli się jeszcze na statykę i dynamikę.
[quoteb4]Dobra intuicja jest na wagę złota i pozwala na skrócenie okresu praktyki ale pewnych odruchów ani rozciagnietych stawów nie nabędzie się najlepszą intuicją a także teorią.[/quoteb4]
Oczywiście, nie zastąpi. Ale w końcu nie o tym tutaj mówimy - nie o uwarunkowaniach czy predyspozycjach do tańczenia [ib4]w ogóle[/ib4], a tylko o wybranym wycinku całości, prawda?
[quoteb4="Father"]Humaniści dochodzą do prawdy intuicją natomiast fizycy dedukcją i to jest ta różnica pomiędzy nimi, oczywiscie w dużym uproszczeniu. [/quoteb4]
Tu nie do końca się zgodzę (w sensie, z tezą pewnie tak, ale z samą 'metodologią';) nie) - jakie masz przesłanki, by tak twierdzić? To, że tancerz, nie implikuje od razu, że humanista, ergo nie zmieniajmy tematu rozmowy;). W każdym razie nie widzę sensu tutaj mieszania tego - inne płaszczyzny dyskursu. Skoncentrujmy się proszę na tańcu, a nie na modelach myślowych, itp.
W tańcu to właśnie kwestia praktyki, nauki, i jakiegoś talentu również - w sensie jednym przychodzi to łatwiej, innym trudniej.
[quoteb4]Tak naprawdę taniec to fizyczna robota i dlatego dobrze go podbudowac teorią fizyczną[/quoteb4]
Tak, tak, też lubię takie gry słów
[quoteb4]Natomiast gdy ma sie on stać dziełem sztuki to intuicja jest tu niezbędna.[/quoteb4]
Taniec w kontekście sztuki to jeszcze kolejny temat, w sensie inna płaszczyzna cały czas tego samego tańca, który można rozpatrywać równie dobrze w kategoriach praw fizyki. Tyle że jednym zajmuje się krytyk, drugim fizyk. A raczej nie oddzielałabym, że do tego a tego punktu wystarczy sama fizyka, a od danego punktu już musi być też intuicja, bo to nie tak działa. Raczej na zasadzie, że tę samą rzecz można opisać np. od strony: fizycznej, socjologicznej, artystycznej, demograficznej, biologicznej, itp., itd.
Tak samo jak z punktu widzenia użytkownika do obsługiwania telewizora wystarczy mi pilot i intuicja, a nie muszę wiedzieć, jak to działa w środku. No, tyle że w przypadku tańczenia to może trochę bardziej skomplikowane
Oczywiście, nie zastąpi. Ale w końcu nie o tym tutaj mówimy - nie o uwarunkowaniach czy predyspozycjach do tańczenia [ib4]w ogóle[/ib4], a tylko o wybranym wycinku całości, prawda?
[quoteb4="Father"]Humaniści dochodzą do prawdy intuicją natomiast fizycy dedukcją i to jest ta różnica pomiędzy nimi, oczywiscie w dużym uproszczeniu. [/quoteb4]
Tu nie do końca się zgodzę (w sensie, z tezą pewnie tak, ale z samą 'metodologią';) nie) - jakie masz przesłanki, by tak twierdzić? To, że tancerz, nie implikuje od razu, że humanista, ergo nie zmieniajmy tematu rozmowy;). W każdym razie nie widzę sensu tutaj mieszania tego - inne płaszczyzny dyskursu. Skoncentrujmy się proszę na tańcu, a nie na modelach myślowych, itp.
[quoteb4]Tak naprawdę taniec to fizyczna robota i dlatego dobrze go podbudowac teorią fizyczną[/quoteb4]
Tak, tak, też lubię takie gry słów
[quoteb4]Natomiast gdy ma sie on stać dziełem sztuki to intuicja jest tu niezbędna.[/quoteb4]
Taniec w kontekście sztuki to jeszcze kolejny temat, w sensie inna płaszczyzna cały czas tego samego tańca, który można rozpatrywać równie dobrze w kategoriach praw fizyki. Tyle że jednym zajmuje się krytyk, drugim fizyk. A raczej nie oddzielałabym, że do tego a tego punktu wystarczy sama fizyka, a od danego punktu już musi być też intuicja, bo to nie tak działa. Raczej na zasadzie, że tę samą rzecz można opisać np. od strony: fizycznej, socjologicznej, artystycznej, demograficznej, biologicznej, itp., itd.
Tak samo jak z punktu widzenia użytkownika do obsługiwania telewizora wystarczy mi pilot i intuicja, a nie muszę wiedzieć, jak to działa w środku. No, tyle że w przypadku tańczenia to może trochę bardziej skomplikowane
Czajori, a nie możesz po prostu wydzielić tematu, zamiast strofować?
Rozumiem, jak offtop tworzy się jakiś zupełnie bez sensu itp., ale w innym przypadku ja np. zazwyczaj po prostu tworzę nowy wątek i tyle (miałam zreztą ten fragment wydzielić, ale dzisiaj już sił zabrakło, aby go jakoś składnie pociąć i ulokować
)...
To chyba lepsze rozwiązanie, niż za każdym prawie razem w podobnych sytuacjach stopować ciekawą dyskusję, zwłaszcza że niezbyt problematyczne, prawda?
Rozumiem, jak offtop tworzy się jakiś zupełnie bez sensu itp., ale w innym przypadku ja np. zazwyczaj po prostu tworzę nowy wątek i tyle (miałam zreztą ten fragment wydzielić, ale dzisiaj już sił zabrakło, aby go jakoś składnie pociąć i ulokować
To chyba lepsze rozwiązanie, niż za każdym prawie razem w podobnych sytuacjach stopować ciekawą dyskusję, zwłaszcza że niezbyt problematyczne, prawda?
To ja wracam do meritum. Gdybyśmy byli dynamicznie symetryczni to utrzymanie równowagi nie stanowiłoby żadnego problemu. Bylibyśmy jak bączki które wywracają sie dopiero wtedy jak przestają sie obracać. Albowiem w równowadze utrzymuje nas wlaśnie moment żyroskopowy. Ten sam co nie pozwala nam sie wywrócić na rowerze.
Problem jest w tym iż nie jesteśmy dynamicznie wyrównoważeni bo nasze ciało podlega różnym odkształceniom wywołanych ruchem a poza tym lubimy przecież w piruecie zmieniać pozycję a to jeszcze bardziej komplikuje sprawę.
No teraz to chyba jest jasne i nie zamieszałem z samego rana jak to określił Torin
Problem jest w tym iż nie jesteśmy dynamicznie wyrównoważeni bo nasze ciało podlega różnym odkształceniom wywołanych ruchem a poza tym lubimy przecież w piruecie zmieniać pozycję a to jeszcze bardziej komplikuje sprawę.
No teraz to chyba jest jasne i nie zamieszałem z samego rana jak to określił Torin