Jak to jest z tą wagą?!

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Trzeba dążyć do ideału, a nie akceptować to jakim się jest i stwierdzienie że nie wszyscy musza być chudzi.
O to chodzi w tym zawodzie, żeby zacisnąć zęby i stawać sie ideałem.

Napisałaś, że nie wiem co to jest wysiłek wkładany w chudznięcie. Może i nie wiem bo właśnie mam przed soba słoik czekolady, ale znam ból i dążenie do celu w innym stopniu. Szczupłe osoby mają mniejsza ilośc tkanki mięśniowej co uniemożliwia wykonanie niektórych ćwiczeń ze względu na brak siły w nogach. Osoby tęższe mają więcej mięśni i jest im łatwiej. Każdy by stać się baleriną musi się poświęcić. W ten czy inny sposób.
Wiesz ile ja wysiłku wkładałam by zatańczyć "Wieszczkę lalek" ? Pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy. Ballone było dla mnie koszmare, na szczęście można i schudnąc i wyrobić sobie siłę mięśni.
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

[quotefe="Cheryl"]Szczupłe osoby mają mniejsza ilośc tkanki mięśniowej co uniemożliwia wykonanie niektórych ćwiczeń ze względu na brak siły w nogach. Osoby tęższe mają więcej mięśni i jest im łatwiej.[/quotefe]
Hę? o__O

Tak, trzeba dążyć do ideału, ale nie kosztem własnego zdrowia lub życia.
Co z tego, że ktoś jest chudy, kiedy jest tak wyczerpany odchudzaniem, że nie ma siły podnieść nogi?

Nie mówię, że nie znasz trudu tańca. Ale masz świetną aparycję i najwyraźniej nie dociera do ciebie, że nie tylko chudzielce nadają się do klasyki OCZAMI WIDZA. Szkoda, że pedagodzy sądzą inaczej...
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Zacznę od tego że tak jest w Polsce- tancerka chuda ma zupełnie inne przywileje niż tancerka nieco okrąglejsza (lub normalna). Niestety, tej drugiej nikt nie postawi w pierwszej linii, chyba że jest naprawdę dobra TECHNICZNIE, nie zatańczy roli solowej w jeziorze łabędzim, bajaderze choćby nawet miała świetny wyraz, o sto razy lepszy od tej chudej.
Ile razy pytałam laików, tyle razy słyszałam, że nie lubią oglądać tancerek, bo są za chude. Że woleliby gdyby miały trochę biustu, okrąglejsze nogi lub ręce.
Ale kogo to obchodzi...

I podkreślam tu że ja NIE mówię, że chude dziewczyny nie mogą tańczyć, nie dyskryminuje ich bo podoba mi się ta chudość, chociaż nie u wszystkich. Ale wolę gdy tancerka nie jest kościotrupem, tylko jest nieco pełniejsza, ma mięśnie, wyrobioną ładną linie nóg... (przykład: Marianela Nunez, swoją drogą bardzo ją lubie[/size80] zdjęcia: [url]http://www.danzaballet.com/UserFiles/Image/2/nunez_solo_500.jpg[/url]
[urlhttp://www.danzaballet.com/UserFiles/Image/3/Image/marianelanunezsleepingbeautycurtain.jpg[/url]
[url]http://www.danzaballet.com/UserFiles/Image/2/599379.jpg[/url]
Video: [url]http://www.youtube.com/watch?v=bLVxT6nQfys[/url]).

Moim zdaniem tancerki które popadają w skrajną chudość (znowu podkreślam żeby było jasne: chodzi mi nie o naturalną chudość, tylko chudość z odchudzania) powinny mieć przerwę od tańca, może nawet powinny być leczone. Ale ktoś powinien na to reagować.

Cheryl, piszesz "Trzeba dążyć do ideału, a nie akceptować to jakim się jest i stwierdzienie że nie wszyscy musza być chudzi. "
Wcale tak nie jest. Ideały są różne. Tak naprawdę nie ma określonego ideału tancerza, dla każdego ten ideał wygląda inaczej.
Ty widzisz to, co masz w zeszycie. W zeszycie jest przykład idealnej tancerki. Tych przykładów jest tyle, ile ludzi na ziemi.
Trzeba akceptować swoje ciało, ale też trzeba pracować nad nim. Co nie oznacza że musi się go katować i doprowadzać do choroby lub przeraźliwego wyglądu.
Widzisz, taka jest prawda- nie wszyscy muszą być chudzi.
Są osoby, które wcale chude nie są, lecz zaciskają zęby i brną dalej w tym co robią. Być może kiedyś będą bardziej szanowane od niektórych chudych, bardziej pożądane.
Nie wiesz jaki będzie książkowy ideał tancerki za 50 lat. Nie jesteś w stanie tego przewidzieć.

[quote80]Napisałaś, że nie wiem co to jest wysiłek wkładany w chudznięcie. Może i nie wiem bo właśnie mam przed soba słoik czekolady(...)[/quote80]
No właśnie. I dlatego nie powinnaś tak kategorycznie odrzucać te osoby, które mają inną tuszę od Ciebie, tak je krytykować.
Nie wiesz ile niektórzy przechodzą, dlatego trudno Ci powiedzieć cokolwiek.


Hm, to nie jest reguła że szczupłe osoby mają mniejszą ilość tkanki mięśniowej a przez to słabsze nogi. Widzisz, wyrobienie mięśni wymaga pracy, czasu i cierpliwości zarówno jak i u osób normalnych, grubszych i chudszych.


[quote80]Wiesz ile ja wysiłku wkładałam by zatańczyć "Wieszczkę lalek" ? Pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy. [/quote80]
A skąd wiesz? Myślisz, że ja nie wkładam wysiłku w ćwiczenie? W przygotowywanie wariacji?
Uważasz że Ty będąc chudszą ode mnie wkładasz go więcej?
Wcale tak nie jest.

Chudszym wcale nie jest trudniej, trzeba po prostu chcieć.
I kochać to co się robi.




"Widza można okłamać słowami, ale nigdy gestem".
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Nie można dyskryminować kogoś, kto jst albo za chudy, albo za gruby.
To że ma fajny tyłeczek, czy jędrny biust, powinno jeszcze bardziej podsycić u oglądanego emocje.
Spójrzmy realnie - o wiele przyjemniej patrzy się na dziewczynę która tańczy i ma ciałka (Nie mówię tutaj o 100 kg nadwadze), ale o osobie która wie co to umiar, a zarazem nie potrzebuje operacji odsysania tłuszczy.
Mnie np. w życiu by nie wzięli do pierwszej ligii. Z prostych powodów - za duży biust, zbyt potężne uda etc.
Z drugiej strony, nie można zamykać furtki tym, którzy mają delikatną budwę ciała, czy po prostu figurę, albo tak szybką przemianę materii i są CHUDZI. W dosłownym tego słowa znaczeniu.
Rozumiem, że są pewne granice czy normy w balecie, tak jak w każdym innym "zawodzie", że tak się wyrażę. Generalnie jestem za baletnicami, która mają ciałka i na którę mogę zatrzymać z przyjemnością oko. Jednak sądzę, że tego typu rozmowy jakie były prowadzone przez ostatnie parę stron, do niczego mądrego nie doprowadziły.

Post bez składu i ładu - wybaczcie, jestem po hot-dogu :twisted:


EDIT: W sumie, uważam też, że wiele zależy od psychiki człowieka i od tego kto nim kieruje (W sensie profesor) i jak bardzo "wjeżdża" mu się na psychikę.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Moim zdaniem ta tancerka jest zbyt pulchna i ma za duże łydki.

A to moja ulubiona tancerka:
http://www.youtube.com/watch?v=Q8nSUBcYk5w&mode=related&search=
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Nie można mylić pojęcia choroba-anoreksja/bulimia etc. a po prostu najzwyklejszą na świecie szczupłością.
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Hm...
może dam przykłady tancerek o normalniejszej budowie:
[url]http://www.contactocuba.com/images/loipafeijoo1jpg.jpg[/url]
[url]http://balletbookstore.com/ballerina/pic/ould01.jpg[/url]
[url]http://balletbookstore.com/ballerina/pic/fifiel02.jpg[/url]
[url]http://balletbookstore.com/ballerina/pic/fifiel03.jpg[/url]
[url]http://balletbookstore.com/ballerina/pic/semiz04.jpg[/url]
[url]http://balletbookstore.com/ballerina/pic/karel03.jpg[/url]
[url]http://balletbookstore.com/ballerina/pic/terek06.jpg[/url]
[url]http://balletbookstore.com/ballerina/pic/alonso02.jpg[/url]
[url]http://balletbookstore.com/ballerina/pic/riabou05.jpg[/url]

A daje to po to, żebyście nie mylili stwierdzeń "normalna" a "gruba"
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Jeżeli Cheryl woli chude i kościste tancerki, to dlaczego nie może bronić swoich poglądów, bo od razu uważana jest za be i fe.
ODPOWIEDZ