Hmm, Bajaderko ja też ostatnio w toalecie czekając na koleżankę zaczęłam tańczyć;)
Przy rozmowach telefonicznech to już normalne.
Zawsze też jak rozmawiam o czymś z moimi rodzicami to wymachuję sobie nóżką - tylko oni już mają tego dość... a ostatnio wracałam do domu z siostrą i czekając na zielone zaczęłam robić arabesgue. Tego już się nie da powstrzymać ;)
Balerinko tyle że u mnie w szkole to średnio przechodziłoby gdybym tańczyła na przerwach;) Nie jestem aż tak "za pan brat" z klasą, żeby to przeszło ;)
Moja klasa na szczęście jest fajna i wiedzą, że ja jestem nawiedzona na punkcie baletu;) Czasami trochę dokuczają, ale to tak na żarty. Ostatnio przyniosłam do szkoły pointy, to były podawane z rąk do rąk;) Przepraszam za offtop.
na mnie tz roznie patrza, to znaczy w sumie nie tancze tak na forum tylko na przyklad stoje hdzies w pierwszej czy piatej pozycji i pytaja "to tak mozna?" :D
Benzynka i spalinki :D. Mmmmmm :D. Ale dymu papierosowego nieznoszę :/ Dusi mnie :/. A co do tańczenia w nietypowych miejscach.. Uwiebiam tańczyc w szkole na koryarzach (chodzę do liceum ogólnokształcącego)! Czasami jestem wręcz zmuszana przez klasę :P. Czekając pod klasą robię rond de jambe albo tendu :D. Arabesque i attitute na ulicy to norma <lol2>
Nie moi nie mówili, że bardzo łatwe. Raz w tamtym roku na przyjście 6 klas do naszego gimnazjum zrobiłam z koleżanką układ na pointach - to tylko podziwiali;) Jak to wogóle możliwe, żeby na takim czymś zatańczyć (tzn. teraz to już wszyscy wiedzą, że to pointy) Zawsze tez tak jest jak zrobię szpagat:)
[quote:383a11f738="gonia"]'ale przecież w takim czymś to bardzo łatwe!!'[/quote:383a11f738]
Ułaa... Nie wiedzą co mówią :D. Ale chyba im chodził o stanie na "paluszkach". Niektórzy mają wyobrażenie, że pointy to są mięciusieńkie baleteczki, a baletnice stoją na końcach paluszków :D.