Strona 6 z 8
: śr cze 25, 2008 6:15 pm
autor: CzarnoCzarna
Oj bardzo często. A jak sprzątam to po prostu cały czas. Jak siedzę to obciągam palce i ćwiczę podbicie... itd.

: śr maja 04, 2011 8:35 am
autor: arizona
ja staram się poświęcić przynajmniej godzinę dziennie. ponieważ mam klasykę prawie codziennie, więc szczerze mówiąc nie chce mi się robić więcej drążka

ale często jak przychodzę z zajęć, to powtarzam sobie kombinacje, które były, żeby je lepiej zapamiętać, albo dopracowuję sobie pewne elementy, które nie za bardzo na zajęciach mi wychodziły. potem zawsze trochę się rozciągam, a na więcej niestety nie mam miejsca. tylko w niedzielę daję sobie odpocząć i się relaksuję

: śr maja 04, 2011 3:04 pm
autor: Odetta.
Ja ćwiczę góra razy w tygodniu..

Ale nie chodzę do szkoły baletowej. Ale zawsze na wf jak gramy w siatkę albo obojętnie co robimy, to nie mogę przestać robić piruetów, arabesque, pile, releve itd. xD
: czw maja 05, 2011 5:52 am
autor: sisha945
w szkole baletowej masz wf? ( :O )
chyba ze to prywatna sb?

: czw maja 05, 2011 6:46 am
autor: arizona
jeżeli to pytania do Oddety, to ja nigdzie nie umiem się doszukać, że mówi, że ma wf w baletówce

zacznijmy od tego, że ona nie chodzi do SB.
: czw maja 05, 2011 7:10 am
autor: Odetta.
No bo ja nie chodzę do żadnej szkoły baletowej, ja chodzę na zajęcia z baletu

: czw maja 05, 2011 9:55 am
autor: sisha945
jeej, nie wiem jak ja zrozumiałam Twoj poprzedni post Odetto.. chyba jeszcze sie nie obudzilam dobrze jak to pisalam..

: sob cze 04, 2011 8:39 pm
autor: madziadziama5
a ja po domu bardzo często poruszam się robiąc shene ( nie mam pojęcia jak się pisze) czy jakieś pike. Jak się schylam to podnosze nogę do góry. podbicie to cały czas, jak siedze itp. A zawsze jak rozmawiam przez telefon to chodze po pokoju i robie jakieś wymachy nogami

A i często na jakimś kawałku podłogi kręce piruety

: ndz cze 05, 2011 5:05 pm
autor: Buba
ja, jako uczennica osb, poza codziennymi (sobotnimi też...) zajeciami (średnio 4 godziny lekcujne dziennie) w domu codziennie staram się też ćwiczyć. takie ćwiczenia w domu to dla nas jakby praca domowa

rozciągam się i dopracowuję elementy z lekcji, które nie ida tak, jakbym chciała. myslę, że każdy tańczący, bez względu czy to osb, prywatna sb czy jakieś ognisko baletowe, powinien cwiczyć w domu, bo zajęcia to jest baza, ale żeby wyćwiczyć to co się chce jak najlepiej to same zajęcia nie wystarczą, trzeba samemu ćwiczyć
: ndz cze 05, 2011 8:23 pm
autor: Lorenzo
Ja także dostaje taką pracę domową od mojej nauczycielki. Pracuję nad wykręceniem, rozciągnięciem i stopami przede wszystkim. Jeśli chodzi o ćwiczenia typowo z klasy baletowej to raczej jeśli chcę coś poprawić wolę pójść na salę, bo jest więcej miejsca i dobra podłoga, lustra (no i drążek w razie potrzeby), ale często powtarzam sobie w domu choreografię albo uczę się wariacji:)