tancerka, modelka a człowiek
Ja np. nie mam żadnych koślawych nóg, a mam albo lekki 'niedoprost', jak to ktoś nazwał, albo to po prostu wystające kolana heh ;)
W każdym razie z tego co mi wiadomo, to w balecie lekki przeprost uważany jest za ładny (ale tylko lekki, duzy już nie), natomiast generalnie koślawość czy szpotawość pięt, kolan, może już stanowić problem, i takie dziecko może nie być przyjęte do szkoły.
Gwoli wyjaśnienia - koślawość jest wtedy, kiedy np. kolana 'schodzą się ku sobie', a szpotawość odwrotnie - coś w rodzaju zeza rozbieżnego, tylko że dotyczy kolan, albo pięt (dokładnie to tak tuz nad piętami) ;)
W każdym razie z tego co mi wiadomo, to w balecie lekki przeprost uważany jest za ładny (ale tylko lekki, duzy już nie), natomiast generalnie koślawość czy szpotawość pięt, kolan, może już stanowić problem, i takie dziecko może nie być przyjęte do szkoły.
Gwoli wyjaśnienia - koślawość jest wtedy, kiedy np. kolana 'schodzą się ku sobie', a szpotawość odwrotnie - coś w rodzaju zeza rozbieżnego, tylko że dotyczy kolan, albo pięt (dokładnie to tak tuz nad piętami) ;)
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
a no to w takim razie mam i przeprosty, i "koślawe" kolana...
i szlag mnie trafia jak na nie patrze, ale z przyjemnością stwierdzam że nie było to przeszkodą w otrzymywaniu na balecie świadectw z wyróżnieniem itp. ... tak więc jestem żywym przykładem na to, że można COŚ osiągnąć nawet w balecie klasycznym, nie mając tych wymaganych wszędzie idealnych proporcji, podbicia, wagi etceteracośtamcośtam.
Amen. :D :D :D
i szlag mnie trafia jak na nie patrze, ale z przyjemnością stwierdzam że nie było to przeszkodą w otrzymywaniu na balecie świadectw z wyróżnieniem itp. ... tak więc jestem żywym przykładem na to, że można COŚ osiągnąć nawet w balecie klasycznym, nie mając tych wymaganych wszędzie idealnych proporcji, podbicia, wagi etceteracośtamcośtam.
Amen. :D :D :D