2) Kasiu, zainteresowalo mnie to co piszesz, ze zeby wyzyc z samych biletow bilety na balet by musialy byc 10 razy wyzsze. Myslalam ze z 2 razy wyzsze ale nigdy w to nie wnikalam. Ciekawa w takim razie jestem jak np za nasza zachodnia granica sobie radza? maja takie ogromne dofinansowania? bo bilety w Berlinie, przynajmniej na niektore spektakle nie sa az wcale jakies takie wygorowane a repertuar i tancerzy jakich maja kazdy wie.
3) nie za bardzo wylapalam co takiego kontrowersyjnego i niepopularnego F. miales na mysli
Wiec ja pozwole sobie isc w ten desen i byc nieco bardziej kontrowersyjna: smiem twierdzis ze spoleczenstwo jest w stanie zaplacic za balet duzo ale pod warunkiem ze jest b dobry o czym najlepiej swiadcza Łódzkie Spotakania Baletowe, ktore udowadniaja ze jest caly pelny teatr ludzi, ktorzy za balet najwyzszych lotow sa w stanie zaplacis kilaset czy wiecej zlotych (a jesli np idzią 2 osoby na kilka spektakli to koszt jest ponad 1000 zl) .
Rzecz jasna ze wladze Łodzi pompuja w ŁSB sporo pieniedzy i bez tego nie byloby mowy o calej tej imprezie ale jednak koszt biletow jest i sa ludzie ktorzy sobie
4) promowanie w mediach jest super skuteczne co chyba najlepiej mysle widac np w Rosji czy chociazby korei Poludniowej czy Japonii