Mężczyźni - tancerze - ( geje, ciotki i.t.d. ) to już naprawdę dawna przeszłość . Owszem bywają osoby zmanierowne ,ale nic z innych tego typu podejrzeń . :D Tancerze - mężczyźni są normalni bez jakiś tam .....naleciałości i często pięknie tańczą a jeszcze lepiej partnerują kobietom - tancerkom - i to i to :D
Mi tam mężczyźni w pas de deux tak średnio sie podobają - głównie w addagio. Właściwie ich rola oogranicza się do sprawowania funkcji ruchomego drążka.
Jeśli chodzi o wariacje to lubie zarówno żeńskie jak i męskie - wydaje mi się, że trudno jest w ogóle jedne do drugich porównywać.
rzeczywiście ja sobie tego nie wyobrażam. Pozatym w grand pas de deux znacznie bardziej podobają mi sie wariacje męskie :P ale to tez zalezy od wykonania i od doboru tancerzy. ogólnie zawsze rola żeńska jest taka bardziej interesująca, ale to chyba tylko i wyłącznie przez pointy :roll:
A wszystko to - partnerowanie - to jest tak : tancerka pięknie kręci piruety na pointach ale partner musi wyczuć kiedy ją zatrzymać ( partnerując jej np: w pas de deux ) dać jej impuls nawet chwytem dłoni , kiedy ma się wybić w górę .Bardzo ważne i niełatwe zadanie dla mężczyzny i dla jego partnerki - muszą być "zgrani" tak po krótce tyle 8)
A jeśli chodzi o poszczególne popisy ( wariacje ) to już zależy od danej choreografii w danym spektaklu co jest bardziej widowiskowe a co mniej - choć może być wysiłkowo dużo trudniejsze a np: dla widza mniej efektowne i.t.d. :D