Strona 6 z 9

: śr lut 22, 2006 9:44 pm
autor: aankaa_baletnica=)
To ja nie jestem taka delikatna dla swoich nóg... Często próbuje zasnąć w szpagacie... nigdy mi sie to nie udalo, ale czesto dlugo tak wieczorami leżę. Na żabe najbardziej lubie jak mnie ktos dociska, a jak jestem w domu to robie żabe na brzuchu, wkladam nogi pod skrzynke (nie wiem jak to nazwac), biodra daje jak najbardziej do ziemi i tak leże jak najdużej. Jeszcze na obozie pare nowych dla mnie sposobów rozciagania stosowalyśmy... Np. Robilyśmy szpagat z jedna nogą na krzeselku, pani liczyla do stu i tak siedzialyśmy i potem to samo z druga nogą (na pewno nie jest to do pierwszego bólu...). No i jeszcze leżalyśmy na plecach w szpagacie i tą przednią noge wkadalyśmy pod coś i sie tak naciagalyśmy... No i jeszcze różne inne... No i ja zawsze siedze w różnych pozycjach rozciagania (np. leże w nocy w szpagacie...) jak najdużej moge... czyli jak już nie moge dlużej wytrzymac to kończę... a nie do pierwszego bólu...

[size=9:1b022e2771]czy jestem jakąś porąbaną masochistką ? [/size:1b022e2771] :?


[color=violet:1b022e2771]Post edytowany - proszę unikać stosowania najmniejszej czcionki, jest b. nieczytelna. Cz.[/color:1b022e2771]

: czw lut 23, 2006 4:21 pm
autor: Goosia
eee masochistką to moze nie, ale zazdroszcze wytrawałości :D

Ja czesto mam tak ze przy komputerze siedze z nogami w kwiece lotosu, albo z nogą za głową i staram sie skupić na lekcjach a nie na tej nodze :P raczej nie wychodzi... :roll: a szpagat to najlepiej wychodzi w łożku wieczorem :P

: sob mar 11, 2006 10:43 pm
autor: NaFFa
ja jestem bardzo srednio rozciągnięta daltego nad tym pracuję kiedys przysnęłam w żabie nie wei na ile ale scierpły mi nogi i musiałam rękami je składać:P a jak sie uczę to czasami kładę sie przy scianie nogi na sciane do porzecznego tyłek maxymalnie do sciany i tak leże :) albo żabka tylko porblemy ze skupieniem występują :)

: wt maja 09, 2006 12:21 pm
autor: ~ balerinka ~
Jak zaczynałam tańczyć to też maiłam problemy z rozciąganiem :cry: Póżniej przez rok nie rozciągałyśmy się na lekcjach ( taką mieliśmy panią ) No i 2 lata temu zmieniła nam się nauczycielka i nagle zauważyłam, że robie szpagaty, no na lewą nogę mi jeszcze trochę brakuję :( Oczywiście nie radzę nikomu sie przez rok nie rozciągać, bo to wcale nie jest dobre rozwiązanie :? Ale polecam plan 100 dni to przynosi efekty :)

: śr maja 10, 2006 12:12 pm
autor: sisi
[color=darkred:522975df95]posty o jodze przeniesione do nowego wątku "joga jako technika wspomagająca"[/color:522975df95]

: czw maja 11, 2006 2:03 pm
autor: kleo
A ja zauważylam po sobie,że z wiekiem jest coraz gorzej :(
Jak bylam mala to nie mialam żadnych problemów i robilam wszystkie możliwe szpagaty bez rozgrzewki a teraz to masakra :cry: na zajęciach bardzo malo się rozciągamy i moje ścięgna jakby się przykurczyly.
Dochodzi nawet do tego,że je zrywam więc muszę zacząć rozciąganie w domu :?
Biorę przyklad z aanki_beletnicy :!: :!: :!:

: czw maja 11, 2006 4:41 pm
autor: Madleeen
Ja na szpagat bardzo polecam takie ćwiczenie :

stajesz tyłem do ściany, kładziesz na niej jedną noge i dociskasz ile możesz. Ja miałam taka poze w jednym z układów (oczywiście stałam bez ściany :) ) i po mniej niż pół roku robiłam prawidłowy szpagat na prawą noge, naprawde polecam

: czw maja 11, 2006 8:59 pm
autor: aankaa_baletnica=)
Nie przypuszczałam, że będę dla kogoś przykładem :D
Ten sposób co podała Madleen naprawde jest spoko :)

: czw maja 11, 2006 9:46 pm
autor: .:tutu:.
Madleen, nie bardzo rozumiem... Chodzi o cos takiego?
[url]http://img124.imageshack.us/my.php?image=rysunek0zg.png[/url]
[size=9:1e588b8ff5]Wiem, ze straszny kicz ale nie umiem rysowac w paintcie a nie chcialo mi sie szukac :P[/size:1e588b8ff5]

: czw maja 11, 2006 9:56 pm
autor: Maron
nie, podnosi się jedną nogę do góry (tak jakbyś chciała foczkę zrobić na jedną noge na stojąco) i opiera się o ścianę... ;) [size=9:6800837b16]chyba
[/size:6800837b16]
ale ja wolę rozciągać się na łóżku.