Strona 6 z 66
: pn sty 21, 2008 2:25 pm
autor: martusiaa4u
Mi sie strasznie podobal też "Świt żywych trupów"
ooo jaaaaaaa wtedy to normalnie wrzeszczałam jak nie wiem xD
dobrze że niewiele osób w kinie było ^^
: pn sty 21, 2008 2:29 pm
autor: nathaliye
widzę że zeszło na tematy horrorystyczne

ja osobiście nie lubię horrorów, filmy w których wnętrzności sie obijają o ekran telewizora a krew (hektolitry farby) leje się strumieniami nie tyle mnie przerażają ale są na tyle obrzydliwe że nie chce ich oglądać
: pn sty 21, 2008 3:08 pm
autor: martusiaa4u
E tam - wymyślasz hehe xDDDD
: pn sty 21, 2008 3:15 pm
autor: nathaliye
piszę co widziałam, widział ktoś "Grind house . Dead proof"?
: pn sty 21, 2008 3:16 pm
autor: lusiak
ja sie zgadzam z nathalye. to jest oblesne.... ja wole takie bardziej psychologiczne. raczej thrillery niz horrory...
: pn sty 21, 2008 3:58 pm
autor: monika
To thrillery są chyba właśnie takie krwiste a nie horrory... Choć nie wiem, ale ja tez się zgadzam z nathaliye

: pn sty 21, 2008 4:00 pm
autor: martusiaa4u
Dom woskowych ciał był najlepszy ^^
nie wiem czemu ale jak go oglądam sama w pokoju
to sie boje haha xD
: pn sty 21, 2008 4:03 pm
autor: nathaliye
różnice zostały przedstawione tutaj, z Wikipedii:
Horror (łac. groza, strach), fantastyka grozy – odmiana fantastyki polegająca na budowaniu świata przedstawionego na wzór rzeczywistości i praw nią rządzących po to, aby wprowadzić w jego obręb zjawiska kwestionujące te prawa i nie dające się wytłumaczyć bez odwoływania się do zjawisk nadprzyrodzonych. Zadaniem horroru jest często wywołanie lęku i niepokoju u odbiorcy utworu. Pojawiające się w świecie utworu zjawiska fantastyczne podważają ustalone na początku i akceptowane przez bohaterów prawa świata.
Różnica między horrorem a thrillerem polega na tym, że w thrillerze zagrożenie ma charakter realny (np. przestępca, epidemia).
: pn sty 21, 2008 4:09 pm
autor: monika
No to w sumie, może w thrillerze być jakiś psychopata który wyzabija kilkunastu ludzi i tym samym będzie krwawo... przynajmniej ja tak wnioskuję...
: pn sty 21, 2008 4:20 pm
autor: lusiak
mozliwe. ja tam jakims kinomanem nie jestem. raczej malo filmow ogladam. wiec sie nie znam. ale i tak wole takie psychologiczne,gdzie ludzie sa w cos wrabiani, czy chorzy wlasnie czy cos jak te uczcucia bohatera sa ukazywane. ta bezsilnosc..., bo jak juz mowilam rozbryzgiwanie ludzi na scianie, albo zjadanie wnetrznosci, albo inne pierdoly sa dla mnie poprostu brzydliwe.
abstrachujac od tego to mim ulubionym filmem jest 'rekwiem dla snu'...bardzo mi sie podobal tez 'szosty zmysl'. filmy z pomyslem i swietnie nakrecone.