Bo, co racja, to racja
Sprawy bieżące
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
prosze o rade bo juz nie wytrzymuje tego. znowu mi ten bachor pisze, ze wybralam temat beznadziejny. to zaczyna byc ponad moje nerwy. nie chce sie z nia klocic na forum, bo w zyciu tego nigdy nie robie bo to niskie a dwa ze w przypadku tej osoby , jak czas pokazal nieskuteczne, a dwa, ze jak raz sie wkurzylam i napisalam, jej na takie zaczepki ze nie bede obiektem do wyladowywania jej flustracji, to mi Kasia G napisala, ze to nieeleganckie ale sa granice wiecznego czepiania sie mnie. mam tego juz serdecznie dosc 
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
a tu przytaczam ten post Ewy J., bo go zaraz skasuje (i gdyby ktos nie zauwazyl to ten bachor mi tak pisze co kilka dni):
Sagittaire, nie obraź się, ale ta obecna nazwa tematu jest.. beznadziejna Gdybym była z zewnątrz forum i natknęła się na niego przypadkiem to pomyślałabym chyba, że to jakiś żart. I w ogóle jaki to ma związek z rozmową, jaką zaczęłyśmy z inaenką? To, że początkiem dyskusji stała się zagadka, w której pytano o tancerki proszące na łożu śmierci o kostium do ukochanej roli nie znaczy zaraz, że trzeba tak nazywać ten wątek: "baletnice, które umierając żądały kostiumu do ukochanej roli". Co za patos.. Już o wiele stosowniej byłoby napisać po prostu: "Olga Spiesiwcewa", czy nawet "Czerwona Giselle", jak było na początku. Rozumiem, że to może mało "pragmatyczne" rozwiązanie, bo materia do rozmowy szybko się wyczerpie, ale w takim razie można bardziej ogólnie: "Tancerze Baletów Rosyjskich Diagilewa" czy coś w tym rodzaju, zresztą wszystko jedno, byle nie to co jest teraz.. Może jeszcze inni forumowicze coś zaproponują.
Sagittaire, nie obraź się, ale ta obecna nazwa tematu jest.. beznadziejna Gdybym była z zewnątrz forum i natknęła się na niego przypadkiem to pomyślałabym chyba, że to jakiś żart. I w ogóle jaki to ma związek z rozmową, jaką zaczęłyśmy z inaenką? To, że początkiem dyskusji stała się zagadka, w której pytano o tancerki proszące na łożu śmierci o kostium do ukochanej roli nie znaczy zaraz, że trzeba tak nazywać ten wątek: "baletnice, które umierając żądały kostiumu do ukochanej roli". Co za patos.. Już o wiele stosowniej byłoby napisać po prostu: "Olga Spiesiwcewa", czy nawet "Czerwona Giselle", jak było na początku. Rozumiem, że to może mało "pragmatyczne" rozwiązanie, bo materia do rozmowy szybko się wyczerpie, ale w takim razie można bardziej ogólnie: "Tancerze Baletów Rosyjskich Diagilewa" czy coś w tym rodzaju, zresztą wszystko jedno, byle nie to co jest teraz.. Może jeszcze inni forumowicze coś zaproponują.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Wyluzuj Saguś 
Są ludzie, którzy uważają, że zawsze mają rację, takim trza jedno słówko, typu "masz rację" i robić swoje, a oni już i tak z ręki jedzą. Wiem, bo sama tak mam (znaczy też lubię mieć zawsze rację), haha
Nie przejmuj się
A czasem lekutko podminowana dyskusja wymaga więcej zaangażowania niż 'softlajcik ąę' jałowa wymiana zdań
A co do tytułu, to sugeruje, że jest o Pawłowej. Może faktycznie niech zostanie Czerwona Giselle, albo Olga Spiesiwcewa, albo może tancerze utożsamiający się z rolą. Coś, jakoś ogólniej, to będzie można ciągnąć rozmowę w różnych, trzymających się tematu kierunkach
Są ludzie, którzy uważają, że zawsze mają rację, takim trza jedno słówko, typu "masz rację" i robić swoje, a oni już i tak z ręki jedzą. Wiem, bo sama tak mam (znaczy też lubię mieć zawsze rację), haha
Nie przejmuj się
A czasem lekutko podminowana dyskusja wymaga więcej zaangażowania niż 'softlajcik ąę' jałowa wymiana zdań
A co do tytułu, to sugeruje, że jest o Pawłowej. Może faktycznie niech zostanie Czerwona Giselle, albo Olga Spiesiwcewa, albo może tancerze utożsamiający się z rolą. Coś, jakoś ogólniej, to będzie można ciągnąć rozmowę w różnych, trzymających się tematu kierunkach
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
nie do konca masz tu racje Inaenko:) - miedzy mna i Ewa to zaszlosc i mimo ze probowalam jej to dawno temu lagodnie tlumaczyc i stosowac rozne sposoby, ktorymi wszystkich do siebie z natury przekonuje, to tu sie nie da. Ona od roku widzi we mnie wroga nr 1 i jej celem jest doprowadzenie mnie do nerwicy
. I o ile przez niemal rok sobie calkowicie to olewalam- bo zdaje sobie sprawe ze przejmowanie sie takimi bzdurami to smiesznosc i pewnie sie bawicie do lez czytajac to - to po roku wiecznych docinek zaczynam dostawac juz nerwicy na nia. A najgorsze jest to ze najbardziej na swiecie nienawidze ludzi klotliwych i takich oko za oko wiec jestem bezbronna jak dziecko, bo to ponizej mojej godnosci odciac sie jej jakos. Mam juz tego naprawde dosc. Po roku takiej swojej mrowczej, niewidzialnej pracy w dobijaniu mnie ten bahor zaczyna mnie zniechecac swoja osoba do tego miejsca
Witajcie kochani po długiej przerwie
Wszystkiego dobrego, miłosnego i tanecznego w Nowym Roku
(kolejność wymieniania życzeń przypadkowa)
Skoro mogę, to się wtrącę.
Ad. głosowanie na najlepsze zdjęcie: zdecydowanie na trzy zdjęcia, raczej niejawne. Tylko jak my to zorganizujemy? PW na zbiorcze konto forumowe?
Ad. Saggittaire: O rany, myślałam, że to ja mam niski próg tolerancji na cudze fochy
Widać, że to czepianie i widać, że Ty nie możesz nie przejmować się, więc może rzeczywiście zignoruj ją na jakiś czas (w sensie fizycznym - nie będziesz widzieć jej postów, PW nie musisz przecież czytać
)
Ad. kontrowersyjny tytuł: Z całym szacunkiem, jest zdecydowanie za długi. Może skróć go a ten obecny dodaj jako podpis do tytułu wątku?
Skoro mogę, to się wtrącę.
Ad. głosowanie na najlepsze zdjęcie: zdecydowanie na trzy zdjęcia, raczej niejawne. Tylko jak my to zorganizujemy? PW na zbiorcze konto forumowe?
Ad. Saggittaire: O rany, myślałam, że to ja mam niski próg tolerancji na cudze fochy
Ad. kontrowersyjny tytuł: Z całym szacunkiem, jest zdecydowanie za długi. Może skróć go a ten obecny dodaj jako podpis do tytułu wątku?