Strona 56 z 136

: śr maja 19, 2010 6:50 am
autor: Sagittaire
cofnięcia? to ja nigdy tak nie mialam :) .
Tzn tak podstawowwa szkole srednio lubilam. potem jak bylam w 2 klasie LO, to myslalam , zeby ten czas trwal zawsze, ale potem jak byly pozniejsze lata, to mialam podobnie.
A potem zycie pokazalo, ze na studiach bylo o niebo lepiej niz w liceum...
Wiec na studiach tez myslalam, zeby trwaly jak najdluzej, bo juz potem tak fajnie nie bedzie..
Ale jak studia skonczylam, to widze, ze teraz dopiero jest moj czas. a po wrzesniu bedzie jeszcze lepiej, wiec generalnie zawsze jest dobrze i nie ma co bac sie, ze wychodzi sie z jakiegos etapu zycia fajnego w nie fajny; przeciwnie im pozniej tym bardziej zycie dostosowywac mozna do swoich potrzeb i siebie samego, wiec o tyle jest lepiej

: śr maja 19, 2010 12:12 pm
autor: Kasia :))
Wspaniale, że Tobie się tak udaje, jednak wielu ludzi ma zupełnie odwrotne odczucia... ;)
Oczywiście staram się dopasowywać własne życie do moich indywidualnych potrzeb, jednak nie wszystko da się ułozyć jak w bajce.
Po części trzeba też liczyć na uśmiech losu, a ten rzadko kiedy przypomina sobie o moim istnieniu...
;)

: śr maja 19, 2010 2:13 pm
autor: Lienka
Kasia, masz 19 lat, jeszcze jest dużo czasu przed tobą, gdzie ten uśmiech losu może czekać na ciebie :)

Też bym się wróciła do liceum, ale nie dlatego, że wtedy było lepiej niż teraz, bo w sumie u mnie też jest lepiej teraz niż w liceum, no ale tamte czasy miały jedną wielką zaletę - jeszcze daleko było do dorosłości

: śr maja 19, 2010 3:20 pm
autor: Kasia :))
Postarzyłaś mnie :P
Wciąż się staram i wciąż do czegoś dążę. Doceniam ile w życiu dostałam. Po prostu często los zabiera mi coś sprzed nosa, po tym jak pracowałam na to X czasu;)
No nieważne, nieważne. Generalnie jestem szczęśliwą osóbką, naprawdę ;D

: czw maja 20, 2010 9:19 am
autor: Sagittaire
a to ze jestes szczesliwa osobka to widac akurat. A na pewno ze wesołą.

usmiech losu? los sie usmiecha wtedy, gdy sie czlowiek sie o to bardzo wystara. ot tak samo to prawie nic wartosciowego nie przychodzi

ps jesli chcesz tak publicznie pisac o tym, to mam pytanko :) : o jakim kierunku studiow myslisz? mniej wiecej dziedziną np kultura, nauki ścisłe, sztuka , sport itd

: czw maja 20, 2010 10:25 pm
autor: Kasia :))
Konkretnie myślę o psychologii na UJ. Ba! Marzę o niej całą sobą!
Jednak jeśli nie w tym roku, to postanowiłam dać sobie szansę na spełnienie marzeń i przybyć w roku 2011 ;)

Zaś jeśli chodzi o staranie się... Daję z siebie tyle, ile mogę. Czasem nawet przesadzam, ale nie potrafię inaczej.
Co mogę sobie pomyśleć, kiedy wiem, że jak dotąd zawsze na maturze z polskiego można było wybrac między liryką i epiką, przygotowywałam się dniami (i nocami) ze wszystkich epok pod kątem przede wszystkim liryki... i na maturze pojawiła się 4x epika? Oczywiście szykowałam się również z epiki, ale najmniej akurat z tego, co się pojawiło. Taki właśnie pech mnie prześladuje bardzo często, niestety.

: pt maja 21, 2010 7:55 am
autor: Sagittaire
pech prześladuje każdego z nas. Z mojego doswiadczenia wiem natomiast, ze jak sie czlowiek uprze jak ten osiolek i brnie mimo pechu, to osiagnie co chce. Tak, ze ktos by mial latwo i szczescie cale zycie bez wysilku, to sie nie da. Tzn moze sie i da, np gdy ma sie silne znajomosci itd, ale ta droga jest bardzo krotka i zycie weryfikuje takie osoby żle tak, ze tylko na tym tracą. Spotkalam sie kiedys z synem profesora, ktory cale studia byl niby najlepszy ale jak w zawodzie zaczal sam na siebie pracowac, to wszystkich bledow, jakie popelniał nikt nie mogl naprawic, mimo wszystkich ukladow. A chlopaka nie byl glupi i gdyby musial sam ciezko na wszystko zapracowac przez lata, to mogl byc nie taki zly. Generalnie najlepsi sa ci, ktorzy ciezko musza zapracowac na to, co maja. Z tego punkltu widzenia z przeciwnosci trzeba sie cieszyc, bo wzmacniaja na przyszlosc.

Psychologia ? w takim razie ja i wszyscy Ci tego b . zyczymy :) . Mnie zawsze interesuje ta kliniczna, mimo ze z tego, co wiem najlepsi z roku wcale jej nie wybierali... pieniadze ach pieniadze...

Tak wiec powodzenia. Ja tez sobie zdawalam na moje studia do 1 miasta na 1 tylko kierunek z mysla ze jak sie nie dostane, to bede za rok. Zdalam od razu ale moja b dobra kolezanka nie , wiec zdawala za rok, zaczela po roku , a potem wyszlo, ze byla jedną z lepszych studentek...

Niektorzy, mniej cierpliwi, robili tez tak, ze zdawali do innego miasta, zeby sie przeniesc.

: pt maja 21, 2010 11:36 am
autor: Sagittaire
wlasnie sie rozłączałam ale zerknęłam na osoby, ktore maja dzis urodziny i wzrok mi padl na uzytkownika "słoń w pointach".
to tak apropo mojej , planowanej na po wakacjach , nauki tanca klasycznego :D :D :D (jak nic od paxdzienika zmienie login na taki)

: sob maja 22, 2010 11:34 am
autor: Lienka
[quote6f="Kasia :))"]Postarzyłaś mnie[/quote6f]
Przepraszam :) założyłam, że jak zdajesz maturę teraz, to powinnaś w tym roku kończyć 19 lat ;)

Trzymam kciuki, żebyś się dostała na psychologię :)

: sob maja 22, 2010 6:25 pm
autor: ladybird
Wow, ile mnie tu nie było! Dużo nowych użytkowników wiedzę.
A, Kasiu G, wiesz, że widziałam Cię ostatnio w Teatrze! Raz na próbie do Chopina a innym razem, dziś albo wczoraj przy wejściu I :)