No właśnie (bynajmneij w tej prezentacji OCELOTU) była to czysta akrobatyka, wzorowa cyrkówka... I tyle więcej nic. Gdzie uczucia? Chyba zostały na tissue :-)
mnie zachwycił jej wyraz artystyczny... te emocje płynące głęboko z serca... wiedziała, co chce przekazać i co chce opowiedzieć swym ruchem... i chyba jej się to udało... mnie także się bardzo podobało... :D
zgadzam się-niewątpliwie przeszkadzało "wrzucenie do jednego worka" wariacji i wspolczesnych etiud (mam pytanie-czy ktos wie kiedy to sie zmienilo?pamietam ze kiedys kazdy uczestnik prezentowal sie i w ukladzie wspolczesnym i w klasycznej wariacji albo pas de deux),ale wielkie brawa dla Polaków i dla p.Romana Komassy za choreografię...podsumowując zgadzam sie z jednym z przedmówców jak i Mistrzami wypowiadającymi się na początku transmisji(a w sumie w materiale nakreconym wczesniej),że poziom nie zapierał dechu w piersiach...