Ksiazki, czyli co czytacie
"Kodu..." jeszcze nie czytałam, ale mam za sobą inną książkę Dana Browna - "Anioły i demony". Była tak wciągająca, że przez cały wieczór nic nie zrobiłam, tak bardzo chciałam poznać zakończenie. Choć oczywiście od względem artyzmu, stylistyki itp mam wiele zastrzeżeń. Z jednej strony fabuła była bogata i pomysłowa, z drugiej np wątek miłosny był tak banalny jakby pochodził z taniej komedii romantycznej.
Natomiast co do historii opisanych w "Kodzie..." to jakiś czas temu oglądałam film dokumentalny na National Geographic poświęcony prawdzie historycznej w książce Browna. Wypowiadali się w nim bibliści, historycy, księża. Jeden z nich powiedział np, że gdyby okazało się, że Jezus miał żone, to z pewnością byłaby to Maria Magdalena. Poza tym podkreślił, że wcale nie jest powiedzialne, że żony nie miał. Myśle jednak, że prawda nigdy nie zostanie do końca wyjaśniona - z prostego powodu - braku wystarczających źródeł historycznych.
Natomiast co do historii opisanych w "Kodzie..." to jakiś czas temu oglądałam film dokumentalny na National Geographic poświęcony prawdzie historycznej w książce Browna. Wypowiadali się w nim bibliści, historycy, księża. Jeden z nich powiedział np, że gdyby okazało się, że Jezus miał żone, to z pewnością byłaby to Maria Magdalena. Poza tym podkreślił, że wcale nie jest powiedzialne, że żony nie miał. Myśle jednak, że prawda nigdy nie zostanie do końca wyjaśniona - z prostego powodu - braku wystarczających źródeł historycznych.
-
Justyna Ch-ipcio
- Posty: 612
- Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm
ad Anioły i demony
Hmm, jako niezwykłą ciekawostkę w Aniołach i demonach Brown podaje, ze Rafael miał na nazwisko Santi ....
To chyba wystarcza za komentarz, bo dwa przekłamania w jednym zdaniu to dość, żeby tą pozycję traktować raczej lekko. Oczywiście jako taka przynosi wiele przyjemności w czytaniu.
Kod - analogicznie
To chyba wystarcza za komentarz, bo dwa przekłamania w jednym zdaniu to dość, żeby tą pozycję traktować raczej lekko. Oczywiście jako taka przynosi wiele przyjemności w czytaniu.
Kod - analogicznie
[quote:a2868e0fe4="Lupus"]
Czyta się, owszem, dość gładko. Niestety, błędów i nadinterpretacji cała masa. Dotyczy to zwłaszcza ikonografii opisywanych dzieł sztuki... :?[/quote:a2868e0fe4]
Hhm, tego niestety stwierdzic nie potrafie, z braku wiedzy oczywiscie, ale czytajac "Anioły i demony" miałam nieodpartą chęć wybrania sie do Włoch i osobiście sprawdzić pewne miejsca. zreszta podobno organizowane są wycieczki sladami "Kodu..."
Czyta się, owszem, dość gładko. Niestety, błędów i nadinterpretacji cała masa. Dotyczy to zwłaszcza ikonografii opisywanych dzieł sztuki... :?[/quote:a2868e0fe4]
Hhm, tego niestety stwierdzic nie potrafie, z braku wiedzy oczywiscie, ale czytajac "Anioły i demony" miałam nieodpartą chęć wybrania sie do Włoch i osobiście sprawdzić pewne miejsca. zreszta podobno organizowane są wycieczki sladami "Kodu..."
Ostatnio czytałam 'Pachnidło' Patricka Suskinda - polecam, bardzo dobra książka, jedna z ciekawszych, jakie mi w ogóle wpadły w ręce :)
Zapomniałam jeszcze napisać wcześniej o książkach Kurta Vonneguta, a jest to jeden z moim ulubionych autorów. Cenię go przede wszystkim za niecodzienne podejście do rzeczywistości, a raczej niecodzienne jej przedstawianie, no i oczywiście za mój ulubiony absurd 8)
Zapomniałam jeszcze napisać wcześniej o książkach Kurta Vonneguta, a jest to jeden z moim ulubionych autorów. Cenię go przede wszystkim za niecodzienne podejście do rzeczywistości, a raczej niecodzienne jej przedstawianie, no i oczywiście za mój ulubiony absurd 8)
[quote:b7e44debf2="Joanna"]Ostatnio czytałam 'Pachnidło' Patricka Suskinda - polecam, bardzo dobra książka, jedna z ciekawszych, jakie mi w ogóle wpadły w ręce :)[/quote:b7e44debf2]
Znam ją. Też mi się podobała.
Niedawno czytałem "Hańbę" Johna Maxwella Coetzee (dostał literacką nagrodę Nobla w 2003). Robi wrażenie.
Jako młodziak lubiłem ..."Wiedźmina" Sapkowskiego. :)
Znam ją. Też mi się podobała.
Niedawno czytałem "Hańbę" Johna Maxwella Coetzee (dostał literacką nagrodę Nobla w 2003). Robi wrażenie.
Jako młodziak lubiłem ..."Wiedźmina" Sapkowskiego. :)
Ja w dzieciństwie bardzo lubiłem ,,Baśnie" Andersena - chyba zwłaszcza ,,Dzikie łabędzie" i ,,Królową śniegu", poza tym ,,Alicję w krainie czarów" (w przekłądzie Marianowicza), oczywiście ,,Muminki" - ,,Zimę" i ,,Lato" (chociaż każda część ma w sobie coś wyjątkowego), książki Kornela Makuszyńskiego - ,,Awantura o Basię" , ,,Szaleństwa panny Ewy" czy ,,Wyprawa pod psem". Lubiłem nawet ,,Dzieci z Bullerbyn" choć to dość seksistowska ksiażka ;)