: sob mar 28, 2009 4:51 pm
Princess, Ayaka.
Tak, wyobrażam sobie. Przecież lekcja klasyki może być też bardziej taneczna, stawiająca na płynność ruchów, koordynację, itp., a nie tylko po 'szkolnemu' (i wcale nie musi być nudna!).
I nie chodzi tutaj o to, aby każdy od razu miał super postawę, mega wykręcenie itp., tak samo jak nikt nie opanuje jakości ruchowych z breaka w kilka dni, jeśli wcześniej nie miał z nim do czynienia.
Baletowe pas jest owszem, trudne, ale trudne na zasadzie że ciężko jest je wykonać poprawnie, natomiast nie grozi jakoś specjalnie uszkodzeniem ciała. A jak masz stanąć na głowie, czego nigdy nie robiłaś, a zmęczone ciało odmawia posłuszeństwa - nie wiem, mnie wydaje się to po prostu bardziej kontuzjogenne i niebezpieczne?...
[quote82]zresztą oni tych obrotów na głowie się raczej tylko uczyli, co było widać w skutkach [mało komu to wychodziło] nie mieli tego włączonego do układu... poza tym w układzie to mieli głównie kroki na ziemi i na górze no i różne freezy - czyli najłatwiejsze rzeczy tak naprawdę - akrobacji typu kręcenie się na głowie nie było tam właściwie żadnych [bo takiego czegoś to ludzie się uczą miesiącami!!] [/quote82]
No właśnie o to mi chodziło, że takich rzeczy przecież uczy się miesiącami. Ja nie wiem, czy oni to mieli włączone do układu, czy nie - wypowiadam się tylko na podstawie tego, co jest zamieszczone w internecie.
Może ja nie jestem po prostu przyzwyczajona do tego, że przychodząc na lekcje nie uczysz się przez chwilę czegoś z kilku poziomów wyżej, to tak jakby na pierwszej lekcji baletu dać np. grand allegro (tyle, że to nie grozi np. skręceniem karku
...). Ale fakt, też nie jest to typowa lekcja ze swoją metodyką, a show, więc mogli pokazać takie ćwiczenie - na zasadzie ach, czego to oni tam nie robią, itp.
Tak, wyobrażam sobie. Przecież lekcja klasyki może być też bardziej taneczna, stawiająca na płynność ruchów, koordynację, itp., a nie tylko po 'szkolnemu' (i wcale nie musi być nudna!).
I nie chodzi tutaj o to, aby każdy od razu miał super postawę, mega wykręcenie itp., tak samo jak nikt nie opanuje jakości ruchowych z breaka w kilka dni, jeśli wcześniej nie miał z nim do czynienia.
Baletowe pas jest owszem, trudne, ale trudne na zasadzie że ciężko jest je wykonać poprawnie, natomiast nie grozi jakoś specjalnie uszkodzeniem ciała. A jak masz stanąć na głowie, czego nigdy nie robiłaś, a zmęczone ciało odmawia posłuszeństwa - nie wiem, mnie wydaje się to po prostu bardziej kontuzjogenne i niebezpieczne?...
[quote82]zresztą oni tych obrotów na głowie się raczej tylko uczyli, co było widać w skutkach [mało komu to wychodziło] nie mieli tego włączonego do układu... poza tym w układzie to mieli głównie kroki na ziemi i na górze no i różne freezy - czyli najłatwiejsze rzeczy tak naprawdę - akrobacji typu kręcenie się na głowie nie było tam właściwie żadnych [bo takiego czegoś to ludzie się uczą miesiącami!!] [/quote82]
No właśnie o to mi chodziło, że takich rzeczy przecież uczy się miesiącami. Ja nie wiem, czy oni to mieli włączone do układu, czy nie - wypowiadam się tylko na podstawie tego, co jest zamieszczone w internecie.
Może ja nie jestem po prostu przyzwyczajona do tego, że przychodząc na lekcje nie uczysz się przez chwilę czegoś z kilku poziomów wyżej, to tak jakby na pierwszej lekcji baletu dać np. grand allegro (tyle, że to nie grozi np. skręceniem karku