Czarny łabędź - film, reż: Darren Aronofsky

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
MadameJ
Posty: 3
Rejestracja: sob lut 05, 2011 6:20 pm

Post autor: MadameJ »

Byłam na tym filmie w kinie. Później obejrzałam go w domu. Raz i drugi. Za każdym razem byłam tak samo zakochana w całym filmie. Jest to jeden z lepszych filmów, jaki widziałam. Widać było także, że Natalie nie gra tej roli. Ona jest tą rolą. Mam nadzieję, iż film dostanie Oscara. Dla mnie był magiczny i taki pozostanie. Końcówka na długo zapisała się w moim sercu. Oby więcej takich filmów. :)

Pozdrawiam.
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

Czy jakaś forumowiczka z Krakowa lub okolic wybiera się w najbliższym czasie na film? :)
Bo jeśli tak, to może ktoś chciałby się wybrać ze mną? :)
carmenta
Posty: 56
Rejestracja: pn sty 03, 2011 9:19 am

Post autor: carmenta »

Mnie się film podobał z filmowego punktu widzenia, czyli, jako widzowi, który oczekuje dobrej rozyrwki ("dobrej" w sensie wciągającej fabuły od początku do końca, a nie np. komedii:D). O stronie czysto baletowej się nie wypowiadam, bo nie jestem znawczynią :) Podobały mi się zdjęcia, nastrój, muzyka i mocno zarysowane postaci, równie dobrze zagrane. Zazwyczaj nie oglądam horrorów i thirllerów, ale tu podskoczyłam tylko raz (jak Nina miała już maksymalne zwidy w domu ;) ), więc nie jest AŻ tak straszny :D

Jedno mnie tylko zastanawia - co się stało z Beth? Faktycznie się "zapilniczkowała" na śmierć, czy to też były zwidy Niny? Jak myślicie? Może właśnie na tym siła tego filmu polega? Nie tylko Nina nie wie co jest rzeczywiste, a co nie, ale w paranoję za nią podąża też widz....
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

[quoteb0="Kasia G"]możliwe, bo ja własnie odebrałam go jako demonicznego - przez charakteryzacje i przez podkład muzyczny - jak tarcie łusek węża o skałę :) Dla mnie był mroczny - do niego dazył cały film. [/quoteb0]
Właśnie dla mnie muzyka i charakteryzacja to było za mało. Cała jej przemiana opierała się na wyglądzie. To, że zachowywała się agresywnie wobec matki i pocałowała Cassela to dla mnie trochę za mało ;). Może to kwestia tego, że widziałam niejedną naprawdę demoniczną i uwodzicielską Odylię, a Natalie Portman nie oddała tego ani trochę. Tak jakby reżyser założył, że czerwone oczy i wyrastające skrzydła są ważniejsze ;).

[quoteb0="Kasia G"]Dlatego tez pewnie to miał być "czarny łabędź" bo jak wiemy pierwotnie Odylia to córka Rotbarta i wcale łabędziem nie jest tylko naśladuje ruchy Odetty aby się pod nia podszyć. Dopiero potem na Zachodzie nazwano ją "czarnym łabędziem" i film oddaje te "zachodnią" wersję, dla nas to Odylia :)[/quoteb0]
O tym to wiedziałam, ale nie pomyślałam, że to ma ciągle tak duży wpływ, myślałam, że imiona już się bardziej przyjęły. A może to też reżyser nie chciał mieszać widzom w głowie wprowadzając obok czarnego i białego łabędzie jeszcze jakieś imiona ;).
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

[quotedd]to też reżyser nie chciał mieszać widzom w głowie wprowadzając obok czarnego i białego łabędzie jeszcze jakieś imiona ;) .[/quotedd]
dokładnie tak samo myślę, a nawet powiem więcej, mówiąc "Swan Queen" i "Black Swan" rozróżniamy od razu dobro od zła. dla nas oczywiście to jest jasne że Odetta jest dobra, a Odylia to ta zła, ale z takim widzem to jak z dzieckiem - trzeba postawić sprawę jasno. bo czym się różni Kryśka od Gabryśki...?
Królowa łabędzi kojarzy się z dobrem, ciepłem, kobiety pokroju bogini, pięknej i łagodnej, natomiast Czarny łabędź, to czerń zwiastująca niepokój, nieszczęście, pech, kobieta równie piękna ale demoniczna, zła, zimna. Jak czarny kot albo czarna owca.
myślę że to zamysł jest celowy by od razu rozróżnić dobrą postać od tej złej. i jak dobra i miła, delikatna i spokojna bohaterka zamienia się w tą wyrachowaną, demoniczną i szaloną, dążącą do wytyczonego celu bez względu na cokolwiek kobietę.
Agne$
Posty: 364
Rejestracja: wt kwie 06, 2010 8:42 am

Post autor: Agne$ »

Może i ja jako młodsza osoba powinnam powiedzieć coś o tym filmie? (oczywiście po jego obejrzeniu) ;)

Więc... uważam że film jest świetnie nakręcony, gra aktorów genialna i nie jest aż taki straszny jak się by mogło wydawać ; ) Taniec bardzo dobrze przedstawiony - było kilka niedociągnięć, ale one aż tak nie wrzucały się w oczy. Oglądając ten film nie nudziłam się, wręcz przeciwnie nie mogłam się doczekać następnej wypowiedzi, czy gestu. Bardzo podobało mi się przedstawienie świata oczami Niny (uwieżyłam nawet że zabiła swoją konkurentkę), i malutkie, pozytywne wstrząśnięcie po filmie.
Po raz drugi do kina na ten film nie pójdę, gdyż wolałabym ominąć pewne sceny... lecz jak wyjdzie na dvd, to od razu je kupię :)
Elliot
Posty: 220
Rejestracja: ndz sie 08, 2010 1:28 pm

Post autor: Elliot »

dlatego, moim skromnym zdaniem, z uwagi na pewne sceny, ten film powinien być od 16 roku życia ;)
Agne$
Posty: 364
Rejestracja: wt kwie 06, 2010 8:42 am

Post autor: Agne$ »

Powinien... a nie jest ;)
julianka
Posty: 383
Rejestracja: wt mar 16, 2010 3:19 pm

Post autor: julianka »

A od ilu on jest lat :shock:
Elliot
Posty: 220
Rejestracja: ndz sie 08, 2010 1:28 pm

Post autor: Elliot »

w niektórych kinach jest napisane że od 15. ale to tylko teoria, bo nikt nie patrzy na wiek przy kupowaniu biletów. widziałam dziewczynki, które miały po 11- 12 lat.
ODPOWIEDZ