O wszystkim i niczym
[quote:9f83db64c4="Kasia G"]Fatherku, to nie jest kwestia roku na namysł, tylko terminów -[/quote:9f83db64c4]
To mi pachnie jakąś groteską. Przeca jak ma się do tego to całe parcie na zawieranie malżeństw a co za tym idzie przyrost naturalny. Powinna byc wieksza przepustowość w tych pałacach ślubów.
A i w kościele trza długo na nauki przedmałżenskie chodzić. Za moich czasów tak nie było :o
To mi pachnie jakąś groteską. Przeca jak ma się do tego to całe parcie na zawieranie malżeństw a co za tym idzie przyrost naturalny. Powinna byc wieksza przepustowość w tych pałacach ślubów.
A i w kościele trza długo na nauki przedmałżenskie chodzić. Za moich czasów tak nie było :o
wiesz, przepustowość niby jest - jak komuś na konkretnym terminie i miejscu nie zalezy to moze brac ślub i za tydzień, ino ze to rzadkie przypadki. Nie jestem fanatyczką oprawy slubnej i nie zamierzam urządzać Bóg wi czego, ale chcę w konkretnym miejscu i czasie - tylko tyle. A co do nauk przedmałżeńskich i tych wszystkich papierków do ślubu kościelnego to sie nie będe wyrażać bo m.in. dlatego nie biorę. Owszem - wszystko mozna załatwić jak się ma znajomego fajnego ksiedza, ale to powinna być norma a nie wyjątek. W UMCS przynajmniej wystarczy tylko odpis aktu urodzenia i dowód osobisty ;)
A co do przyrostu naturalnego to umówmy się ze w dzisiejszych czasach nie ma to wiele do rzeczy ;) Dzieci rodzą się ze ślubem lub bez ...
A co do przyrostu naturalnego to umówmy się ze w dzisiejszych czasach nie ma to wiele do rzeczy ;) Dzieci rodzą się ze ślubem lub bez ...
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
alez dlaczego - ja tez zamierzam miec tylko najbliższa rodzine i przyjaciół ale sęk w tym ze ich jest dośc sporo :) Wesela nie bedzie tylko slub a potem... koncert (jesli uda mi sie wszystko zorganizować) ale ja... lubię organizowac i planować. Najchetniej już bym robiła listę zaproszonych ale się powstrzymuję bo to jeszcze tyyyyyle czasu :)
Kasiu, ja też uwielbiam planować! Często nawet z dużym wyprzedzeniem lub w dwóch wersjach. Obecnie mam zaplanowaną przyszłość w wersji A - dostałam się na studia na UJ! i przyszłość w wersji B - poprawiam maturę i pracuję w Szczecinie. ^^ Oczywiście plany są bardziej szczegółowe, ale wynikają z powyższych założeń;D
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
wow, koncert to fantastyczny pomysł!!!! :) .
a co do planowania (ktore tez troche przesadnie lubie) jednej rzeczy na pozna jesien , to mam pytanie: ile dokladnie sie idzie i jedzie z opery narodowej na dworzec?
i czy ten czas trwania spektakli, ktory jest podany, obejmuje czas łącznie z przerwa czy bez przerwy?
Wierzę, że wszyscy pelnoletni wsrod nas zaglosowali wczoraj na wyborach????? Ja byłam :)
a co do planowania (ktore tez troche przesadnie lubie) jednej rzeczy na pozna jesien , to mam pytanie: ile dokladnie sie idzie i jedzie z opery narodowej na dworzec?
i czy ten czas trwania spektakli, ktory jest podany, obejmuje czas łącznie z przerwa czy bez przerwy?
Wierzę, że wszyscy pelnoletni wsrod nas zaglosowali wczoraj na wyborach????? Ja byłam :)
Z Dworca Centralnego najlepiej pojechac pod TW-ON autobusem (nr 175) spod Mariotta który jest naprzeciwko dworca. jak podjedzie (jeździ mniej wiecej co 15 min) to jedzie sie szybko, zwłaszcza w godzinach wieczornych - po 17tej - około 15-góra 20 minut i zatrzymuje się na petli z tyłu opery więc nie mozna pzeoczyć przystanku ani się zgubić :) Trzeba dodać z 5 minut na dojście i wejscie do budynku i 5 albo i 10 na dostanie się na swoje miejsce zwłaszcza jesli jest gdzieś wyżej niż na parterze bo mozna się zgubić w windach, schodach i balkonach ;) czyli licząc na okragło trzeba miec minimum 40-45 minut.
Tak, czas trwania obejmuje przerwy. Zwykle balety dwuaktowe typu Tristan, Kurt Weill, balety Ejfmana trawają dwie godziny z małym hakiem - mniej wiecej do 21.10 - 15
Klasyczne ok. 3 godzin - wiadomo: Jezioro, Bajadera - trzeba liczyć do ok. 22
PS. Oczywiście ze głosowałam :)
Tak, czas trwania obejmuje przerwy. Zwykle balety dwuaktowe typu Tristan, Kurt Weill, balety Ejfmana trawają dwie godziny z małym hakiem - mniej wiecej do 21.10 - 15
Klasyczne ok. 3 godzin - wiadomo: Jezioro, Bajadera - trzeba liczyć do ok. 22
PS. Oczywiście ze głosowałam :)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
dzieki Kasiu :) . Na razie to wstępne takie zorientowanie sie, bo wyjazd planuję dopiero w pazdzierniku ale jezeli jest tak jak piszesz, to sprawy nie maja sie tak żle jak na poczatku myslalam. Jakby byl Kurt Weill albo Tristan o 18:00 (a w niedziele zdarzaja sie), to jeszcze by dalo rade zdążyć na pociąg na 21:10 i o 22:30 byc w domu.
A w grudniu, przed swietami, pewnie sie dodatkowo wybiore na rannego Dziadka.
A tak na marginesie, to repertuar Warszawski taki jakis nieczytelny (chyba ze moje oko nieprzyzwyczajone). Jakby nie ta forma papierowa (ktorą czasem w łódzi w Wielkim mozna znalesc) albo nie ten repertuar w dziale bilety, to polapac sie ciezko. No i widownia nie do konca, bo ja lubie siedziec blisko , a z tego co widzę po cenach dobre miejsca zaczynaja sie od 5 rzedu na parterze.
A w grudniu, przed swietami, pewnie sie dodatkowo wybiore na rannego Dziadka.
A tak na marginesie, to repertuar Warszawski taki jakis nieczytelny (chyba ze moje oko nieprzyzwyczajone). Jakby nie ta forma papierowa (ktorą czasem w łódzi w Wielkim mozna znalesc) albo nie ten repertuar w dziale bilety, to polapac sie ciezko. No i widownia nie do konca, bo ja lubie siedziec blisko , a z tego co widzę po cenach dobre miejsca zaczynaja sie od 5 rzedu na parterze.