Ksiazki, czyli co czytacie
Żeby daleko nie szukać była Jugosławia. Rzut beretem, a to co się tam niedawno działo może przyprawić o zimny pot na dłużnej. ZŁO ma się dobrze dziś również - powiedziałbym, że nawet dziś ma sie lepiej. Gdyż dość często w kulturze masowej robi za ciekawszego bohatera, dlatego rówież takie książki mają dziś sens....
Torin
Torin
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Ag, ja rowniez staram sie wierzyc w czlowieka mimo wszystko, ale tez wiele dziala na jego niekorzysc, niestety. Juz tak obracajac sie w naukowym kregu to wlasnie experymenty Zimbardo, Milgrama (badania nad posluszenstwem) - z tych najglosniejszych i najbardziej znanych. A jeszcze w przypadkach skrajnych typu wojna to dochodzi spoleczny dowod slusznosci, itp.
Generalnie heroizm ludzi wynika z ich 'kregoslupa moralnego' - wowczas rozne bohaterskie dzialania im wcale nie wydaja sie wyjatkowe, a sa jedynie jedyna mozliwa powinnoscia czlowieka. A czy sytuacja z wiezieniem ma faktycznie tak skrajny kontekst sytuacyjny? Nie do konca. Podobne (no, niekoniecznie w takiej formie i sile, mam na mysli jedynie sam fakt) bywaja fale sa w wojsku, czy w wielu sytuacjach, gdzie jest np. dysproporcja wladzy miedzy grupami. Wystarczy szkolna klase podzielic na dwa 'obozy', i jedna grupa uczynic pod jakims wzgledem uprzywilejowana, a druga nie - juz wtedy zaczna sie dziac rozne rzeczy. Jesli jest bodziec, ktory moze uruchomic w czlowieku jakies straszne rzeczy, to tak naprawde bardzo cienka linia przechodzi miedzy tym, co 'w normie', a co spolecznie i moralnie nieakceptowalne.
A propos literatury - wlasnie w tym miejsu skojarzyl mi sie wlasnie "Wladca much" - jesli ktos nie czytal, polecam
[quote4f]Gdyż dość często w kulturze masowej robi za ciekawszego bohatera,[/quote4f]
Zgodnie zreszta z dewiza: bad news sells.
PS. Żeby sie trzymac literatury, to w nawiazaniu tematu - "Na zachodzie bez zmian", ksiazka, ktora miala b. duze znaczenie w swoim czasie, ze wzgledu na to, ze byla pierwsza pozycja opisujaca wojne pejoratywnie, takie rozwianie romantycznego mitu chlopca, ktory idzie do wojska dzielnie bronic swoja Ojczyzne. Remarque poczatkowo zreszta schowal te ksiazke do szuflady, napisal ja bardziej dla siebie - opublikowana zostala dzieki jego przyjacielowi. Napisana niemal chlodnym, dziennikarskim stylem, jednak w sugestywny sposob mowi o wojnie, o zniszczeniach, jakich dokonuje w czlowieku.
A lekkich ksiazek nie moge sobie w ten chwili przypomniec
Ostatnio czytam glownie podreczniki:/
Generalnie heroizm ludzi wynika z ich 'kregoslupa moralnego' - wowczas rozne bohaterskie dzialania im wcale nie wydaja sie wyjatkowe, a sa jedynie jedyna mozliwa powinnoscia czlowieka. A czy sytuacja z wiezieniem ma faktycznie tak skrajny kontekst sytuacyjny? Nie do konca. Podobne (no, niekoniecznie w takiej formie i sile, mam na mysli jedynie sam fakt) bywaja fale sa w wojsku, czy w wielu sytuacjach, gdzie jest np. dysproporcja wladzy miedzy grupami. Wystarczy szkolna klase podzielic na dwa 'obozy', i jedna grupa uczynic pod jakims wzgledem uprzywilejowana, a druga nie - juz wtedy zaczna sie dziac rozne rzeczy. Jesli jest bodziec, ktory moze uruchomic w czlowieku jakies straszne rzeczy, to tak naprawde bardzo cienka linia przechodzi miedzy tym, co 'w normie', a co spolecznie i moralnie nieakceptowalne.
A propos literatury - wlasnie w tym miejsu skojarzyl mi sie wlasnie "Wladca much" - jesli ktos nie czytal, polecam
[quote4f]Gdyż dość często w kulturze masowej robi za ciekawszego bohatera,[/quote4f]
Zgodnie zreszta z dewiza: bad news sells.
PS. Żeby sie trzymac literatury, to w nawiazaniu tematu - "Na zachodzie bez zmian", ksiazka, ktora miala b. duze znaczenie w swoim czasie, ze wzgledu na to, ze byla pierwsza pozycja opisujaca wojne pejoratywnie, takie rozwianie romantycznego mitu chlopca, ktory idzie do wojska dzielnie bronic swoja Ojczyzne. Remarque poczatkowo zreszta schowal te ksiazke do szuflady, napisal ja bardziej dla siebie - opublikowana zostala dzieki jego przyjacielowi. Napisana niemal chlodnym, dziennikarskim stylem, jednak w sugestywny sposob mowi o wojnie, o zniszczeniach, jakich dokonuje w czlowieku.
A lekkich ksiazek nie moge sobie w ten chwili przypomniec
Ja uwielbiam czytać "Zmierzch" Stephani Meyer - cudowna ksiąka przede wszystkim dla kobiet:) są też dalsze części tak samo cudne jak pierwsza: "Księżyc w nowiu", "Zaćmienie" - tej jeszcze nie czytałam ale będę ją miała w przyszłym tygodniu, więc już niedługo:)
Polecam także "Siedem metrów nad niebem" oraz "Archanioł"
Polecam także "Siedem metrów nad niebem" oraz "Archanioł"
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
-
baletqueen
- Posty: 120
- Rejestracja: sob lip 07, 2007 1:12 pm
-
danceFORever
- Posty: 302
- Rejestracja: czw lut 07, 2008 6:46 pm