No to cóż wrócę do kochanej Ewy J
Napisała mi wieeeele długachnych PW dotyczących jawnego szykanowania jej głownie przez Sagi poniżej kilka cytatów ...
[quoteae]Torinie, widzę, że ostatnio nie udzielasz się często na forum co może oznaczać również brak czasu, ale w związku z zaistniałą pewną sytuacją będę musiała Cię chyba trochę pomęczyć. Chodzi mi konkretnie o informacje nt skasowania bądź zawieszenia konta.[/quoteae]
[quoteae]Nie wiem czy Sagi ma do mnie specjalny uraz czy nie - ale ja mam do niej. Nie odpowiada mi jej postawa i to w jaki sposób formułuje swoje myśli na forum. Dla mnie to co się wydarzyło było prowokacją - zauważ Torinie, że cała ta irracjonalna dyskusja sprowadziła się do jednej rzeczy: ja to, ja tamo, ja siamto. A wniosek mógł sprowadzić się do jednej rzeczy: skoro Sagittaire w teatrze nie przeszkadza rozmawianie, to automatycznie komuś innemu również nie ma to prawa przeszkadzać. I, wbrew wszelkiej logice, starała się to mnie i Joannie udowodnić. W momencie w którym zastosowana została retoryka przedszkola: bo ja, ja, ja musiały paść argumenty jakie padły. Skoro za jedyny dowód stawia się swoje wybujałe "ja" to trzeba się liczyć z tym że ktoś w końcu na to "ja" natrze.[/quoteae]
[quoteae]To o czym teraz Ci mówię uważam za tak delikatną sprawę, że o tej jednej rzeczy nie napisałam jej nawet we wspomnianej prywatnej wiadomości. Bo rozumiem, że ludzie mają różne problemy i wiem, z czym to może być związane nie mniej jednak na dłuższą metę staje się to trudne do zniesienia..
Nie mam w zwyczaju obmawiania za czyimiś plecami, ale już dosyć dawno dostałam pw czy też zauważyłam jej tendencję do zmyśleń i kłamstewek, łącznie ze stwierdzaniami (to nie moje słowa) że ktoś kto gra i udaje w ten sposób kwalifikuje się prędzej do psychologa, później, że to pozoranctwo jest drażniące i że kiedyś to była inna dziewczyna. Gdyby ktoś przekazał jej te informacje może wreszcie zrozumiałaby w czym tkwi problem i że udając w ten sposób podkopuje samą siebie.. mnie na pewno by nie uwierzyła i stwierdziła że to tylko mój wymysł, żeby jej dopiec. Ale ja, wbrew pozorom i temu co wszyscy próbują mi wmówić - nie mam problemu z emocjami. Jeśli z mojej strony pojawiały się jakieś uszczypliwe komentarze czy ironiczne uwagi to tylko po to, żeby jej dać do myślenia. Bo ja nie piszę nic bez celu.[/quoteae]
Mógłbym tak długo jeszcze cytować - bo jest tego duuuuuużo ...
Nie wiem co rzez ostatni miesiąc działo się z nią na forum bo nie przekopałem się przez wszystkie posty. Ale sądząc po westchnieniu Kasi G wnoszę, że dalej to samo.
Na moje oko wyczucie, nie bardzo są podstawy aby zdjąć jej ostrzeżenie. No ale może się mylę.
Chyba, żeby wykazać się anielska dobrocią (nie skłaniam się ku temu...) i zdjąć jej to ostrzeżenie warunkowo, pd warunkiem, że nie będzie czynić zamętu na forum.
Na teraz skłaniam się - ja osobiście - do grzecznej ale stanowczej odpowiedzi iż podtrzymuje ostrzeżenie w związku z postawą jaką prezentuje na forum wzbudzając niepotrzebne i niesłużące merytorycznemu rozwojowi forum napięcia.
Ale chętnie posłucham waszych opinii ...
Ehhh życie

Torin