wymiary baletnic
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
tez zawsze myslalam ze baletnica, aby dobrze tanczyc, musi byc bardzo szczupla. Zmienilam zdanie kiedy zaczelam chodzic na zajecia baletu do nowej grupy, gdzie sa dziewczyny 20-kilku i 30 - kilku letnie i wiekszosc z nich nie ma idealnych wymiarow, a sa bardzo rozciagniete i w tancu wydaja sie byc bardzo zwiewne. Tak wiec nie przesadzajmy z ta obsesja na punkcie wagi i wymiarow. Taniec trzeba po prostu czuc. Nie mowie tu o skrajnych przypadkach otylosci, ale dziewczyny z normalna waga nie powinny sie niczym przejmowac.
W ogóle jesli chodzi o partnerowanie, to często ciezsza tancerka jest lżejsza przy podnoszeniu, bo to zależy od techniki, wybicia się, umiejętnego ustawienia ciała.
Sama nie jestem chuda, ale wiem, że na przykład gdy zrobię lekkie wygięcie do tyłu, to przy podnoszeniu jestem lżejsza,przynajmniej tak nas uczą.
Jak chudziutka baletnica przenosi cieżar ciała :poza" swojego parnera, to może byc cięzsza od tej cieższej wagowo.
Także wszystko zalezy od techniki.
Podobnie przy skokach, dużo zależy od miekkości skoku, długości achillesów.
Wymiary są wazne ze względów estetycznych, ale o ile boczki nie przeszkadzaja przy podnoszeniu nóg, to nie przekreślaja chyba techniki.
Ale wiadomo tez że w zawodowym świecie baletowym wszystko wygląda inaczej, i nie ma sie co oszukiwac, że figura nie dyskwalifikuje...
Sama nie jestem chuda, ale wiem, że na przykład gdy zrobię lekkie wygięcie do tyłu, to przy podnoszeniu jestem lżejsza,przynajmniej tak nas uczą.
Jak chudziutka baletnica przenosi cieżar ciała :poza" swojego parnera, to może byc cięzsza od tej cieższej wagowo.
Także wszystko zalezy od techniki.
Podobnie przy skokach, dużo zależy od miekkości skoku, długości achillesów.
Wymiary są wazne ze względów estetycznych, ale o ile boczki nie przeszkadzaja przy podnoszeniu nóg, to nie przekreślaja chyba techniki.
Ale wiadomo tez że w zawodowym świecie baletowym wszystko wygląda inaczej, i nie ma sie co oszukiwac, że figura nie dyskwalifikuje...
[quote:3ea7b0d0d8="Ewelina"]tez zawsze myslalam ze baletnica, aby dobrze tanczyc, musi byc bardzo szczupla. Zmienilam zdanie kiedy zaczelam chodzic na zajecia baletu do nowej grupy, gdzie sa dziewczyny 20-kilku i 30 - kilku letnie i wiekszosc z nich nie ma idealnych wymiarow, a sa bardzo rozciagniete i w tancu wydaja sie byc bardzo zwiewne. Tak wiec nie przesadzajmy z ta obsesja na punkcie wagi i wymiarow. Taniec trzeba po prostu czuc. Nie mowie tu o skrajnych przypadkach otylosci, ale dziewczyny z normalna waga nie powinny sie niczym przejmowac.[/quote:3ea7b0d0d8]
Cóż, ja będąc w szkole baletowej, przy wzroście 150 cm i ważąc 29 kg usłyszałam (a także moja mama), że jestem gruba, mam szybko schudnąć, za dużo tłuszczu etc. :roll:
Cóż, ja będąc w szkole baletowej, przy wzroście 150 cm i ważąc 29 kg usłyszałam (a także moja mama), że jestem gruba, mam szybko schudnąć, za dużo tłuszczu etc. :roll: