Strona 8 z 17
: śr sty 30, 2008 4:28 pm
autor: nathaliye
dlatego walcze o to zeby docenic nie tylko tych co ida na zywiol i poswiecaja sie jednemu ale zauwazyc tez tych co musza to polaczyc, bo taniec jest, ok, jest piekny ale zawsze moze sie cos w zyciu odwrocic i trzeba znalezc cos nowego, a wyksztalcenie wtedy na prawde pomaga
: śr sty 30, 2008 4:29 pm
autor: Marysia W
A jak myślicie, czy 10,5 godzin w tygodniu dla 13-latki która chce coś osiągnąć w tańcu współczesnym to za mało ?
: śr sty 30, 2008 4:32 pm
autor: ~ balerinka ~
10,5 to dużo (jak ja bym chciała tyle mieć) ale warto jeszcze jeździć na warsztaty:)
: śr sty 30, 2008 4:33 pm
autor: nathaliye
to bardzo duzo wiec nie mosisz sie bac, zwlaszca ze jestes mloda i jeszcze duzo przed Toba
: śr sty 30, 2008 4:39 pm
autor: neufra
yhy 10,5 wystarczająco..... jaki rodzaj modern'u??
: śr sty 30, 2008 4:41 pm
autor: Marysia W
contemporary .
: śr sty 30, 2008 5:38 pm
autor: .:Agga:.
[quotee3="neufra"]Napiszę tylko że Milton i Bajaderka są Tancerzami[/quotee3]
Milton i Bajaderka narazie sie ucza i pilnie cwicza zeby zostac "T"ancerzami.
Akurat w tym przypadku nie rozumiem Twojej zasady podzialu. Tacerzami sa osoby, ktore sie ucza i narazie nie pracuja zawodowo? Ciekawe.
Milotonie nie moge sie z Toba zgodzic. Mysle, ze jak narazie slabo orientujesz sie w realiach prywatnych szkol bo akurat taki przypadek opisalam. Znam osobiscie wiekszosc z tych dziewczyn, wiem jak tancza i ile godzin zajec maja tygodniowo.
Daja rade polaczyc taniec z nauka w liceum, odnosza sukcesy na wielu konkursach i pracuja na wysokich stanowiskach w teatrach i operach w Polsce.
Jesli w szkole sa osoby, ktore chca tanczyc ale nie staraja sie to wszystkie godziny spedzone na sali sa zmarnowane. Co z tego, ze ktos ma po 7 cz 10h klasyki tygodniowo jesli zupelnie sie nie stara - a takie przypadki sa i kazdy doskonale o tym wie. Wowczas godzina dziennie, determinacja i pracowitosc daja znacznie wiecej.
: śr sty 30, 2008 5:48 pm
autor: Tranquility
[quotecc="nathaliye_r"]dlatego walcze o to zeby docenic nie tylko tych co ida na zywiol i poswiecaja sie jednemu ale zauwazyc tez tych co musza to polaczyc, bo taniec jest, ok, jest piekny ale zawsze moze sie cos w zyciu odwrocic i trzeba znalezc cos nowego, a wyksztalcenie wtedy na prawde pomaga[/quotecc]
oczywiście, że tak. całkowicie się zgadzam. życie bywa nieprzewidywalne.
: śr sty 30, 2008 7:30 pm
autor: Olimpia
[quote72="neufra"]
Napiszę tylko że Milton i Bajaderka są Tancerzami[/quote72]
No i to jest naduzycie slowa Tancerz. Oni sie dopiero ucza zeby kiedys nimi zostac. Jak powiedziala Agga.
: śr sty 30, 2008 7:33 pm
autor: nathaliye
[quoteca=".:Agga:."]Jesli w szkole sa osoby, ktore chca tanczyc ale nie staraja sie to wszystkie godziny spedzone na sali sa zmarnowane. Co z tego, ze ktos ma po 7 cz 10h klasyki tygodniowo jesli zupelnie sie nie stara - a takie przypadki sa i kazdy doskonale o tym wie. Wowczas godzina dziennie, determinacja i pracowitosc daja znacznie wiecej.[/quoteca]
własnie o to mi chodziło, jak ktoś siedzi na sali dzien i noc to to samo nie przyjdzie, a Twoje kryterium na małe i duże T jest jakies dziewne