Tancerze - serial taneczny
W końcu i ja zabiorę głos w tej dyskusji.
Oglądam i ... cieszę się że taki film powstał. Tak, wiem ... jest nie taki jak byśmy sobie chcieli.
Zgadzam aktorsko słabo, scenariuszowo też nie koniecznie, sceny taneczne nie powalają. Też chciałabym by film pokazywał prawdziwe życie tancerzy. By pokazał prawdziwy albo choć bardziej realny świat tańca w Polsce. Nie pokazuje, jest "słitaśną" bajeczką o tym jak to być może wyobraża sobie szkołę tańca scenarzysta, reżyser, producent itp. Ale jest!!!
Jest film pierwszy polski o tematyce tanecznej, który pokazuje że taniec w ogóle w Polsce istnieje.
I dlatego cieszę się że jest, ba mało tego ja to doceniam.
Może dlatego że, cały czas mam w pamięci całkiem nieodległe czasy kiedy to taniec był dla jakiś "obłąkanych" i gejów w rajstopach.
Sorry ale musiałam to napisać.
Oglądam i ... cieszę się że taki film powstał. Tak, wiem ... jest nie taki jak byśmy sobie chcieli.
Zgadzam aktorsko słabo, scenariuszowo też nie koniecznie, sceny taneczne nie powalają. Też chciałabym by film pokazywał prawdziwe życie tancerzy. By pokazał prawdziwy albo choć bardziej realny świat tańca w Polsce. Nie pokazuje, jest "słitaśną" bajeczką o tym jak to być może wyobraża sobie szkołę tańca scenarzysta, reżyser, producent itp. Ale jest!!!
Jest film pierwszy polski o tematyce tanecznej, który pokazuje że taniec w ogóle w Polsce istnieje.
I dlatego cieszę się że jest, ba mało tego ja to doceniam.
Może dlatego że, cały czas mam w pamięci całkiem nieodległe czasy kiedy to taniec był dla jakiś "obłąkanych" i gejów w rajstopach.
Sorry ale musiałam to napisać.
Heh, paradoksalnie do tego co piszesz, ja uważam że faceci w tym serialu też nie są wybitnie męscy. No tacy jacyś dziwnie nieralni.
A serial jest obrzydliwie, powierzchownie, jednostronnie komercyjny.
BO taniec.
A tańca tam ziroł. I rzeczywistości tanecznej mniej niż ziroł.
I jeżeli ludzie mają mieć TAKIE wyobrażenie tańca, to ja już wolę być obłąkana.
A serial jest obrzydliwie, powierzchownie, jednostronnie komercyjny.
BO taniec.
A tańca tam ziroł. I rzeczywistości tanecznej mniej niż ziroł.
I jeżeli ludzie mają mieć TAKIE wyobrażenie tańca, to ja już wolę być obłąkana.
lepiej żeby ludzie nie widzieli żadnej różnicy między klasyka a współczesnym, a co ważniejsze nie rozróżniali nowoczesnego od współczesnego, jak szukasz wysoko rozwiniętego tańca i wielce dramatycznej gry aktorskiej to idź do teatru a nie zawsze doszukuj się tego w telewizji, to jest rozrywka, pokazuje namiastkę szkół tańca jakie istnieją na świcie, nie wiem jakiego się byście spodziewali serialu który miałby pokazywać życie tancerzy w Polsce bo jak wiadomo to życie wcale nie jest łatwe, seriale właśnie po to powstają żeby pokazać w jakimś stopniu wyidealizowany świat a nie to co masz za oknem bo inaczej po co się powtarzać, rozumiem że jak znikną reality taneczne, wszystkie polskie seriale i polski film o tematyce tanecznej to wreszcie wszyscy będą zadowoleni bo nikt nie śmie pokazać zafałszowanego obrazu tańca czy to w Polsce czy na świecie, lepiej żeby wszyscy zapomnieli ze w ogolę coś takiego istnieje
ja w sumie uważam tak jak nathaliye, seriale nie istnieją tylko po to żeby odzwierciedlać w stu procentach prawdziwe życie [tak samo zresztą filmy] i na tym polega fenomen w ogóle oglądania seriali - nie ważne czy jest to telenowela czy serial o tematyce szpiegowskiej.
ludzie nie chcą oglądać szarej rzeczywistości, wolą obejrzeć jak w serialu biorą ślub niż dalej siedzieć i zamartwiać się :?
a poza tym zgadzam się z Ayaką... jeszcze niedawno mówiliśmy że tańca w ogóle nie ma w mediach, a teraz? i tak źle i tak niedobrze.
i nie gadajcie że tam tańca nie ma... taniec jest i wcale nie na jakoś specjalnie tragicznym poziomie [nie które są fajne a niektóre... no cóż...], bo jak tak twierdzicie to nie widzieliście naprawdę złych choreografii :roll:
swoją drogą co wy wymagacie od SERIALU, to nie jest SPEKTAKL TANECZNY, gdzie tancerze opowiadają mało skomplikowaną, niewielowątkową historię tańcem. owszem tego tańca mogłoby być więcej, a nie kosztem fabuły...
ludzie nie chcą oglądać szarej rzeczywistości, wolą obejrzeć jak w serialu biorą ślub niż dalej siedzieć i zamartwiać się :?
a poza tym zgadzam się z Ayaką... jeszcze niedawno mówiliśmy że tańca w ogóle nie ma w mediach, a teraz? i tak źle i tak niedobrze.
i nie gadajcie że tam tańca nie ma... taniec jest i wcale nie na jakoś specjalnie tragicznym poziomie [nie które są fajne a niektóre... no cóż...], bo jak tak twierdzicie to nie widzieliście naprawdę złych choreografii :roll:
swoją drogą co wy wymagacie od SERIALU, to nie jest SPEKTAKL TANECZNY, gdzie tancerze opowiadają mało skomplikowaną, niewielowątkową historię tańcem. owszem tego tańca mogłoby być więcej, a nie kosztem fabuły...
Ja nie mówię, że wymagam wygórowanej gry aktorskiej. Ja nie mówię, że wymagam zaawansowanych układów. Tymbardziej od zwykłych aktorów, bez przygotowania.
Nie.
I zgadzam się, teraz tańca jest o wiele więcej w mediach, ludzie mają do niego zupełnie inny stosunek. Jest lepiej niż było kiedyś. Tak.
Ale żeby brać taniec jako narzędzie do tworzenia taniej tandety a la brazilian telenovelas to już się nie zgadzam.
Z jednej strony ludki widzą w YCD ciężką pracę. Nawet Gwiazdy z TzG przyznają, że to harówa.
A tutaj macie państwo serial z założenia przedstawiający życie codzienne tancerza i po prostu istna sielanka. A nawet jak nie sielanka to jakaś groteska.
Rozumiem, że możecie mieć na ten temat inne zdanie. Rozumiem Wasze argumenty.
Zrozumcie też jednak, że mnie nie przekonują kompletnie i pozostanę przy swoim stanowisku. Przynajmniej jak na razie.
:)
Nie.
I zgadzam się, teraz tańca jest o wiele więcej w mediach, ludzie mają do niego zupełnie inny stosunek. Jest lepiej niż było kiedyś. Tak.
Ale żeby brać taniec jako narzędzie do tworzenia taniej tandety a la brazilian telenovelas to już się nie zgadzam.
Z jednej strony ludki widzą w YCD ciężką pracę. Nawet Gwiazdy z TzG przyznają, że to harówa.
A tutaj macie państwo serial z założenia przedstawiający życie codzienne tancerza i po prostu istna sielanka. A nawet jak nie sielanka to jakaś groteska.
Rozumiem, że możecie mieć na ten temat inne zdanie. Rozumiem Wasze argumenty.
Zrozumcie też jednak, że mnie nie przekonują kompletnie i pozostanę przy swoim stanowisku. Przynajmniej jak na razie.
:)
[quote:b92ef79d5d="Kasia :))"]Ale żeby brać taniec jako narzędzie do tworzenia taniej tandety a la brazilian telenovelas[/quote:b92ef79d5d]
nie lubię podejścia ze taniec to jakieś święte sakrum które należy pokazywać tylko w wysokiej jakości teatrach i a jak jest pokazany gdzieś indziej to za każdym razem powinien być opatrzony hektolitrami potu i ciężkiej pracy, a wykorzystanie tańca do serialu obyczajowego jest jego profanacja, w serialach kryminalnych też wszystko jest pokazane łagodniej niż w rzeczywistości, każdy kto choć trochę zna swoje ciało wie że taniec prosty nie jest a oni też nie pokazują już takiej kompletnej sielanki, bez przesady, ludzie którzy to oglądają nie chce patrzyć na ich mękę tylko efekty pracy choreografów, a choreografie nie są złe, wiele z nich techniczne jest na bardzo przyzwoitym poziomie
nie lubię podejścia ze taniec to jakieś święte sakrum które należy pokazywać tylko w wysokiej jakości teatrach i a jak jest pokazany gdzieś indziej to za każdym razem powinien być opatrzony hektolitrami potu i ciężkiej pracy, a wykorzystanie tańca do serialu obyczajowego jest jego profanacja, w serialach kryminalnych też wszystko jest pokazane łagodniej niż w rzeczywistości, każdy kto choć trochę zna swoje ciało wie że taniec prosty nie jest a oni też nie pokazują już takiej kompletnej sielanki, bez przesady, ludzie którzy to oglądają nie chce patrzyć na ich mękę tylko efekty pracy choreografów, a choreografie nie są złe, wiele z nich techniczne jest na bardzo przyzwoitym poziomie
no ale Kasia nie pomyślałaś o tym że właśnie ten serial oglądają ci zazwyczaj co oglądają YCD i TzG?
zresztą, wiele ludzi nietańczących wbrew pozorom sobie zdaje sprawę że taniec to ciężka rzecz i w ogóle do tego są stworzeni jacyś nadludzie, a przez takie jednokierunkowe myślenie wychodzą później kwiatki że rodzice swojemu dziecku wkręcają że nie poradzi sobie jako tancerz zawodowy bo... [i tu każdy już może sobie sam dopowiedzieć, kto miał tego typu konflikty w domu]
mi się nawet podoba takie lekkie przedstawienie, że poza ciężką pracą, taniec to fajna sprawa a nie tylko ciężka praca jak w fabryce hutniczej...
zresztą, wiele ludzi nietańczących wbrew pozorom sobie zdaje sprawę że taniec to ciężka rzecz i w ogóle do tego są stworzeni jacyś nadludzie, a przez takie jednokierunkowe myślenie wychodzą później kwiatki że rodzice swojemu dziecku wkręcają że nie poradzi sobie jako tancerz zawodowy bo... [i tu każdy już może sobie sam dopowiedzieć, kto miał tego typu konflikty w domu]
mi się nawet podoba takie lekkie przedstawienie, że poza ciężką pracą, taniec to fajna sprawa a nie tylko ciężka praca jak w fabryce hutniczej...