Strona 8 z 13
: ndz sie 29, 2010 6:25 pm
autor: Nataszaa
Wiecie co, zauważyłam u siebie dziwną przypadłość związaną z filmami tego typu.
Gdy czytam ich pierwowzory-książki, nie mogę się oderwać, wręcz pochłaniam słowa. Mogłabym mnożyć przykłady książek które czytałam kilka razy. I dotyczy to przede wszystkim romansów czy książek z "nutką romantyzmu".

A jeśli chodzi o ekranizacje, jeszcze nie miałam przyjemności obejrzeć filmu do końca. "Ostatnia piosenka", "Wciąż ją kocham" - nie dotrzymałam nawet do połowy.
Gdy przeczytałam "Ps. Kocham Cię" liczyłam, że film okaże się świetny (zwłaszcza, że grała tam Hilary Swank), ale niestety, choć niezły, przegrywał sromotnie w pojedynku z książką.
Nie wiem, czy to gra aktorów, a może mam problem z odbiorem? Sto razy bardziej podobają mi się starsze filmy typu: "Przeminęło z wiatrem". No, i ekranizacje Jane Austen.
Wydaje mi się, że to kwestia tego, że w USA zaczął się pojawiać pewien schemat wg. którego powstają filmy romantyczne.

: pn sie 30, 2010 10:56 am
autor: lyricaless
[i62]Przy "ostatniej piosence" płakałam

. Śliczny film, mimo, że przepadam za Miley Cyrus, to byłam w stanie ją polubieć. Właśnie od polowy jest ciekawy i no nie przewidywalny, bo ksiązki nie czytałam i zupełnie nie spodziewałabym się tego co było po wykluciu żółwi O.o. Kupiłam książkę i też mi się spodobała.
Natomiast "wciąż ją kocham" odrobinkę mnie nudzilo, znaczy film nawet okej, lubię aktorów grających główne postacie, szczeólnie Channinga T.

ale troszkę dziwinie zrobiony ten film, może kwesita tego, ze ksiażka długa czy coś. NIe wiem, nie czytałam innych powieści Nicolasa Sparksa.[/i62]
: pn sie 30, 2010 3:02 pm
autor: Olimpia
Ja i koleżanki stwierdziłyśmy zgodnie, że aktor grający Johna w tym filmie jest boski, owszem... ale tylko kiedy się nie odzywa

Kiedy otwiera buzię i próbuje wypowiadać jakąś porywającą kwestię czar pryska. Żywy manekin.
: wt sie 31, 2010 7:01 pm
autor: jurecq
xx
: śr wrz 01, 2010 10:27 pm
autor: Maron
jak kiedyś już pisałam - sama jestem przykładem kultu najków, adidasów i reeboków

:576: i nie tylko to dot. butów :576: niestety w takich kręgach liczy się lans z markowymi rzeczami - nawet jak ci gacie wystają podczas tańca to powinny być one z dobrą metką znanego producenta :576:
ale lepiej nie mieć wcale markowej bluzy czy butów niż mieć fejki, tj. podróby
: wt wrz 21, 2010 4:35 am
autor: jurecq
xx
: wt paź 26, 2010 7:24 pm
autor: Dolores1984
Znalazłam coś takiego na internecie ,nie wiem czy to jest film czy program o tematyce
baletu ,ale zapowiedź wygląda ciekawie , chciałabym go gdzieś zobaczyć ,ale wątpię
żeby u nasz był dostępny.
http://www.youtube.com/watch?v=88i7tZX7wHo&feature=related
Ciekawe ,prawda?
: wt paź 26, 2010 8:29 pm
autor: inaenka
Dolores [URL=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=342&postdays=0&postorder=asc&start=150]3 post od dołu[/URL]
: ndz gru 26, 2010 2:54 am
autor: Maron
;ooooo jestem jakoś ponad pół godziny po obejrzeniu "Black Swan"
oberwie mi się jak użyję słowa na "z" więc powiem:
WGNIATAAA!!!
: pn gru 27, 2010 10:36 am
autor: Zocha
jejka, nie moge sie doczekac az ten film wyjdzie w Polsce! bardzo chce go zobaczyc :p a co to tego filmu 'TuTuMUCH' to tez bym chciala go zobaczyc, ale podobno nie ma go nigdzie online

przedwczoraj na TCM lecial 'Kopciuszek'. Bardzo stara wersja w formie jakby sztuki, w sesie spektaklu. Wygladalo to tak: Akacja filmu dziala sie normalnie na straym dworze, byl ksiaze i kopciuszek, ale ona miala strasznie bujna wyobraznie, no i czesto wyobrazala sobie siebie i ksiecia razem tanczacych... balet. Aktorka normalnie tanczyla en point, a i aktor pieknie tanczyl. Bardzo mi sie podobal taki pomysl, bo naprawde duzo w tym bylo baletu!
