Jak poderwać baletnicę?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[quotefe="Fakebook"]Nie bardzo mogę sobie tylko wyobrazić, w jaki sposób zyskałby na tym balet? [/quotefe]
tak, że w balecie mężczyzn jest mało. Take tych ćwiczących nieprofesjonalnie. A więc kazdy facet jest bardzo mile widziany.

[quotefe="Fakebook"]Ok, ale opcja na fotografa, skoro rekomendujesz... zamieniam się w słuch! Co mam robić Bajaderko? :)[/quotefe]
dobre zdjęcia :smile:

Poza tym nie chodziło mi o podryw "na fotografa" tylko o sposób na poznanie tancerek. Nie wróżę dobrej przyszłości wypatrywaniu dziewczyn w autobusach i pytaniu się "jesteś baletnicą?" .

[bfe]Fakebook[/bfe], [bfe]Fakebook[/bfe], [quotefe="Fakebook"]To jednak dziedzina bardzo, bardzo kobieca. [/quotefe]
nie zgodzę się. Balet jest bardzo męski.

[quotefe="Fakebook"]I tego, że bywa dotykana przez tancerzy w miejscach normalnie zarezerwowanych tylko dla ukochanego. Zrozumienia mam nadmiar :)[/quotefe]
jak mówię- jeśli trafisz na profesjonalną tancerkę- musiałbyś szperać po teatrach-życzę Ci żebyś taką znalazł- to wtedy to zrozumienie się przyda. Ale dziewczyna ze szkoły baletowej albo jakiegoś zespoliku? raczej z partnerowaniami tam cienko.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

A no jasne, nie pomyślałam, istotnie zatem Bajaderko chlopak by sie przydał na zajeciach z baletu, chociaz dla partnerowania.

[quote57="Bajaderka"]nie zgodzę się. Balet jest bardzo męski. [/quote57]

A to to tak. Czy jest coś bardziej męskiego niz dynamiczne skoki albo zwięrzęcy Spartakus? A dwa to to, ze chlopaków w balecie nie tyle jest mniej (no moze troche) bo i w corpsie i glownych rolach muszą byc pary. Jest ich moze mniej w szkołach baletowych i nieco mniej w zespołach ale w spektaklu jest po równo raczej.
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

[quote9b="Fakebook"]Miałem na myśli to, że osoba stąpająca twardo po ziemi w wieku ok 20 lat decyduje się na "perspektywiczne" studia, które zapewnią jej przewidywalne, sztampowe, nieciekawe życie i kredyt na mieszkanie.

Tancerki często stawiają wszystko na jedną kartę i walczą dłużej niż niejeden śmiertelnik aby osiągnąć cel - choć, jak napisałaś, solistka może być tylko jedna. I takie cechy charakteru bardzo, bardzo cenię. [/quote9b]

czyli reszta kobiet nie prowadzi ciekawego, nieprzewidywalnego życia? a tancerki nie mają kredytów na mieszkanie? jeśli sądzisz, że tylko w zawodzie tancerza stawia się wszystko na jedną kartę i walczy bardzo długo by uzyskać cel to albo masz odrealnioną wizję zarówno zawodu tancerza jak i innych zawodów. Choć moim zdaniem porównywanie życia i zawodu tancerza z życiem hydraulika, lekarza, prawnika czy fotografa jest niewłaściwe bo każdy zawód ma swoje cele i wymaga ogromnego wysiłku by te cele osiągnąć. A jestem skłonna przypuszczać, że niejedna księgowa jest szczęśliwsza od tancerek których problemy mogą Cię przerastać, bo poza ładnym łabędziem na scenie w domu może być zgorzkniała i niezadowolona ze wszystkiego.
venus-in-furs
Posty: 660
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am

Post autor: venus-in-furs »

[quotea1="nathaliye"]masz odrealnioną wizję zarówno zawodu tancerza[/quotea1]

Reszta jest milczeniem.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Nathaliye masz sporo racji.
Dodam, że zawody artystyczne moga uatrakcyjnic zycie ale nie sa gwarantem, ze czlowiek nie zgorzknieje i nie bedzie trudny w relacjach. Są tancerki, które się po pracy nudza jak mopsy, a są pewnie i księgowe, które mają dużo ciekawsze życie prywatne, choc sa tez tancerki mega ciekawe osobowościowo.
generalnie to mam wrazenie, ze temat fakebooka jest bardziej przejawem jego poczucia humoru, niz zwierzaniem sie z zamierzen (choc mozliwe,z e sie myle), bo glownie mi z niego wychodzi poczucie humoru wlasnie. W każdym razie jest jak jest, a temat momentami robi sie ciekawy, wiec dobrze, ze zostal założony :) a całemu zainteresowaniu tancerkami ja osobiscie fakebookowi kibicuję, bo w sumie chyba rozumiem, ze można sie tymi dziewczynami zainteresowac.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Uparliscie się na "ksiegową" jako przedstawicielke stabilnego i mało ciekawego zawodu a przeca w obecnej rzeczywistości gospodarczej księgowe to osoby dynamiczne, niezależne finansowo o dużej wiedzy i będące często filarami firm. Mało tego, najczęściej sa to bardzo atrakcyjne kobiety :smile:
Tak, że Fakebooku, weż Ty się lepiej za ksiegowe. One też nieżle tańczą ;)
dusia
Posty: 203
Rejestracja: pt cze 29, 2007 11:23 am

Post autor: dusia »

Pozwolę sobie dorzucić swoją opinię. Absolutnie nie widzę nic złego w tym, że Fakebook chce poderwać akurat baletnicę... Ale mieszane uczucia wywołuje we mnie fakt, że to wszystko opiera się na hmm, wyglądzie, stereotypach, nie wiem jak to ująć. Może to naiwne podejście, ale czy jeśli chcę z kimś tworzyć pełnowartościowy związek, to akceptuję drugą osobę całkowicie, i jest mi z nią dobrze niezależnie od wykonywanego zawodu?
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Post autor: Fakebook »

[quote45="venus-in-furs"]Gdybym była na miejscu takiej "podrywanej baletnicy", to nie czułabym się dobrze czytając go.[/quote45]

Prawdopodobnie w lewym górnym rogu ekranu masz taki krzyżyk. Jedno kliknięcie i poczujesz się lepiej.


[quote45="Bajaderka"] A co do jedzenia- no cóż, nie wiem, czy gdybyś ze mną mieszkał, nadal tkwiłbyś w tym przekonaniu. Jedno jest pewne- gdybyś zaczął chodzić po składniki do ciast, które piekę od razu zmieniłbyś zdanie[/quote45]

Jak zwykle przesadzasz. Może jesteś wyjątkiem, ale jestem prawie pewien, że to co Ty traktujesz jako obfitą porcję, dla przeciętnego faceta będzie co najwyżej przystawką do głównego dania :)


[quote45="Bajaderka"] tym bardziej nie poderwiesz baletnicy, bo owszem, każda z nas lubi być podziwiana-ale samo to nie wystarczy na długą metę. Jak to w każdym związku, potrzebna jest rozmowa.[/quote45]

Wskaż mi tylko palcem fragment, gdzie twierdziłem że jest inaczej, bo albo ja coś przegapiłem, albo interpretacja moich słów jest daleka od poprawnej. Przecież wiadomo że w każdym związku bardzo ważna jest rozmowa (aka zrozumienie aka raport aka poczucie zrozumienia aka itd)


[quote45="Bajaderka"] Jedno co mi przychodzi na myśl- to że szukasz kobiety, która będzie dla Ciebie tańczyć[/quote45]

3 razy "nie". Szukanie baletnicy do tego aby dla mnie tańczyła? Nie, nie, nieeeeee... :)


[quote45="jurecq"]czemu od razu wchodzi biologia? przeciez istnieje sytuacja kiedy kobieta tanczy dla mezczyzny i nie jest to cel wiadomy (; to jest cos co czasem bardzo deprymuje ludzi ktorzy by po prostu chcieli Was popodziwiac - jako facet nie poprosisz zeby ci zatanczyla albo zapozowala bo ona sobie od razu dopowiada: nago (i Bog wie co dalej...)[/quote45]

Amen. Nie ukrywajmy że ciało baletnicy jest spektakularne, a sugerowanie że "chcę popatrzyć jak tańczy w wiadomym celu" jest bardzo niedojrzałe. Gwarantuję, że pomimo infantylnego tematu (jak i wybitnie infantylnej, w 100% zamierzonej, nazwy), swoje lata mam, swoje doświadczyłem, i naprawdę potrafię być bardziej bezpośredni w wyrażaniu swoich myśli.
Fakebook
Posty: 73
Rejestracja: pn kwie 25, 2011 10:41 am

Post autor: Fakebook »

[quoteb7="Bajaderka"]To był jedynie mój domysł, ponieważ nie widzę żadnej wzmianki w postach Fakebooka o stałym związku. Taka myśl przyszła mi do głowy.[/quoteb7]

Aby określić czy chcę być z kimś w stałym związku czy nie, najpierw muszę tą osobę poznać, i to bardzo poznać. Wiązać się z kimś bo tak wypada, aby tylko zdjąć z siebie presję sąsiadów, to dla mnie głupota której dotychczas nie udało mi się - mimo prób - pojąć.


[quoteb7="Sagittaire"]A w taki sposób, ze np by zarobiła na Tobie szkoła tańca, a co za tym idzie nauczyciel tańca, czyli tancerz[/quoteb7]

Materialistka. Poczułem się wykorzystany! Wolę opcję bajaderki, czyli:

[quoteb7="Bajaderka"]w balecie mężczyzn jest mało. Take tych ćwiczących nieprofesjonalnie. A więc kazdy facet jest bardzo mile widziany.[/quoteb7]


[quoteb7="Bajaderka"]dobre zdjęcia [/quoteb7]

Załatwione :)


[quoteb7="Bajaderka"]Poza tym nie chodziło mi o podryw "na fotografa" tylko o sposób na poznanie tancerek. Nie wróżę dobrej przyszłości wypatrywaniu dziewczyn w autobusach i pytaniu się "jesteś baletnicą?"[/quoteb7]

Był kiedyś taki tandetny tekst na podryw "jesteś baletnicą? bo masz świetne nogi"... Brrr... aż mnie przeszły ciarki.


[quoteb7="Bajaderka"]nie zgodzę się. Balet jest bardzo męski.[/quoteb7]

Zgadzam się, razem z kolegami, po wypiciu 4 piw i założeniu skórzanych kurtek, wsiadamy na motory i jedziemy do innego pubu oglądać balet.


[quoteb7="Bajaderka"] Ale dziewczyna ze szkoły baletowej albo jakiegoś zespoliku? raczej z partnerowaniami tam cienko.[/quoteb7]

W Krakowie oprócz opery (gdzie też nie ma chyba nadmiaru zawodowych facetów-tancerzy), są chyba właśnie tylko szkoły i zespoliki?


[quoteb7="Sagittaire"]zy jest coś bardziej męskiego niz dynamiczne skoki albo zwięrzęcy Spartakus?[/quoteb7]

Boks? Ustawki kibiców? Wyścigi? Harley Davidson? System of a down? Milion innych rzeczy?
Biedronka
Posty: 110
Rejestracja: ndz maja 10, 2009 8:14 pm

Post autor: Biedronka »

[quote58]po wypiciu 4 piw i założeniu skórzanych kurtek, wsiadamy na motory[/quote58]

Bardzo odpowiedzialnie. Przez takich, jak wy, umierają niewinni ludzie.
ODPOWIEDZ