śmieszne sytuacje ze sceny
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Z tego co pamietam to napewno bylo Jezioro ,kierownikiem baletu byla w tym czasie pani Krzyszkowska.Nie chce podawac nazwisk bo uwazam ze bylo to straszne i jeszcze do tego poza granicami kraju.
Z tym usypianiem to bylo tak ze w szkole baletowej wielo krotnie konczylismy zajecia o godzinie 3ej popoludniu spektal zaczynal sie o 7ej nikomu nie oplacalo sie jechac do domu pomiedzy spektalem a szkola wiec sie krecilismy po miescie czy w okolicach teatru.Wielokrotnie po calym dniu pracy i jeszcze wieczorem teatr to wielu bylo naprawde zmeczonych. Wiec paru uczniow usnelo.
Chcialam przeprosic za moj Polski gdyz od wielu lat mieszkam w Stanach problem z gramatyka.Jezeli pani Larysa Bukowska jest jeszcze nauczycielka w szkole w Warszawie i uczy to na pewno by miala do mnie pretensje
Prosze pozdrowcie Warszawska szkole baletowa ,bardzo za nia tesknie moze kiedys jak wroce to ja odwiedze .
Z tym usypianiem to bylo tak ze w szkole baletowej wielo krotnie konczylismy zajecia o godzinie 3ej popoludniu spektal zaczynal sie o 7ej nikomu nie oplacalo sie jechac do domu pomiedzy spektalem a szkola wiec sie krecilismy po miescie czy w okolicach teatru.Wielokrotnie po calym dniu pracy i jeszcze wieczorem teatr to wielu bylo naprawde zmeczonych. Wiec paru uczniow usnelo.
Chcialam przeprosic za moj Polski gdyz od wielu lat mieszkam w Stanach problem z gramatyka.Jezeli pani Larysa Bukowska jest jeszcze nauczycielka w szkole w Warszawie i uczy to na pewno by miala do mnie pretensje
Prosze pozdrowcie Warszawska szkole baletowa ,bardzo za nia tesknie moze kiedys jak wroce to ja odwiedze .
Przypomniala mi sie inna sytuacja z praktyk w teatrze jeszcze w czasie szkoly .Garderoby dla uczniow szkoly byly w podziemiach teatru kolo garderob statystow i zaraz kolo orkiestronu .Pamietam na korytarzu stal futeral po kontrabasie po spektalku paru chlopcow bawilo sie na dole jeden z nich schowal sie do tego futeralu.Drugi zauwarzyl to i zamkna zapadke za nim.Wsyscy poszli do domu a ten jeden uczen zostal w futerale .Dopiero po paru godzinach ktos go znalazl juz nie pamietam kto .Ale rozroba w szkole byla zdrowa.Mogla bym opowiedziec wiele histori tego typu z Szkoly i z Teatru ale nie chce podwarzac autorytetu wielu wykladowcow i nauczycieli nie mysle ze oni by byli z tego zadowoleni plus dalo by to wiele glopich pomyslow terazniejszym uczniom szkoly.