No, tanie nie są. Rzekłabym nawet, że przeciętny człowiek, który nagle się dowiaduje o tym, że będzie balet za tak drogi bilet, nie miałby warunków by się wybrać, więc chociaż nie znam dokładnej ceny, zainwestuj w skarbonkę :mrgreen:
W tym roku będzie "Jezioro Łabędzie" i "Romeo i Julia". W sumie nie za fajnie, bo jedno i na drugie było już w Polsce (Jezioro w tamtym roku, a Romeo i Julia chyba w 2004)...
A w ogóle będą ci sami soliści czy inni??
Ceny biletów juz są podane na stronie makroconcertu. Trochę gigantyczne te sumy, biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że to okres przedświąteczny, ale co zrobić...
Ceny biletów są zatrważające jak na moją kieszeń :( (ja po prostu NIE WIEM co się stało z moimi pieniędzmi! :? :cry: ) Nawet na Gaelforce Dance nie chciało mi się wydawać pieniążków (np. dlatego, że widziałam ten show na domowym ekranie i, choć muzyczka była śliczna, nie robił takiego wrażenia jak Riverdance). A jednak Moscow City Ballet to.. to po prostu Moscow City Ballet :)
..i dlatego chcę spytać: ktoś widział "Jezioro" i "R&J" i zechciałby mi powiedzieć, co jest bardziej warte obejrzenia? :( Wiem, że pytanie jest dość.. hm, dziwne.