Strona 89 z 109
: śr sie 11, 2010 10:38 am
autor: Cheryl
Ja sugeruję się ostatnio tabelkami z Waganowej.. nie umiem ich znaleźć niestety. Wiem, że milton kiedyś wstawiał adresy do tych stron.
Z tego co pamiętam przy wzroście 170cm powinnam ważyć 45. To jak jak chciała Oksana w "Pięknej tragedii". Oczywiście waga czy BMI nie jest większym wyznacznikiem, choć w partnerowaniu ma ogromne znaczenie. :)
: czw sie 12, 2010 5:22 pm
autor: Blanche
Dla ścisłości - to było ze szkoły moskiewskiej ;). Próbowałam to teraz znaleźć, ale chyba usunęli. Waganowa zdaje się teraz odchodzić od tego - a przynajmniej takie mam wrażenie patrząc na niektóre uczennice czy absolwentki. Być może to tylko wrażenie, bo mogą ważyć mniej niż wyglądają ;). Ale tak czy inaczej 50 kilogramów raczej nie przekraczają, właśnie ze względu na partnerowanie.
: czw sie 12, 2010 5:34 pm
autor: eventail
A czy ktoś wie czy w tańcu współczesnym waga jest tak samo ważna?
Ja mam 169 i ważę 64. Wydaje się że to dużo, ale ja mam po prostu cięższe kości a do tego bardzo przypakowane nogi od kung fu a wiadomo że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz, bo wyglądam szczupło i nic mi się nie wylewa i ciężko mnie np. uszczypnąć w udo bo się skóry nie da złapać :P . Do tego nie mam figury filigranowej a normalną. Zamierzam zrzucić jakieś tak 5 kilo żeby ważyć 59 - 58 ale tylko za pomocą ćwiczeń. Mam nadzieję że uda mi się tylko na stałe zrezygnować z drobnych słodkości ;)
Btw, co jest wg was ważniejsze? Waga czy proporcje?
: czw sie 12, 2010 5:42 pm
autor: Blanche
Jeżeli mówimy o balecie, to proporcje, jeżeli taniec jest solowy bądź z partnerem, ale bez podnoszeń (np. jakieś tańce charakterystyczne). No chyba że partner jest bardzo silny ;).
Aha, dodam, że patrzę z perspektywy widza. Mnie jako widza jakoś specjalnie nie interesuje, czy tancerka ma 3 kilo w tą czy tamtą stronę (choć zawsze z ciekawością dowiaduję się, ile mają wzrostu i jaką wagę - ale póki co znam te dane tylko co do trzech tancerek ;) ).
: czw sie 12, 2010 5:47 pm
autor: eventail
Hm, ale z drugiej strony jak patrzę na tych tancerzy podczas jakiegoś spektaklu, to mi się wydaje że tu większą rolę odgrywa technika. Poza tym, faceci są o wiele silniejsi niż się wydaje, wiadomo że łatwiej podrzucić 50 kg niż 60 kg ale jakby na to nie patrzeć to tancerka często sama się wcześniej wybija z plie a on ją tylko unosi, więc jest łatwiej.
: czw sie 12, 2010 6:16 pm
autor: Blanche
Pewnie zależy od teatru. Ja się skupiam na Maryjskim, a tam mam czasami wrażenie, że nawet Somova (bardzo chuda i lekka, według plotek 43 kilo) czy Obraztsova (niewysoka i drobna, więc i lekka) jest dla niektórych problemem ;).
: czw sie 12, 2010 6:42 pm
autor: sisha945
To ja sie zapytam ile mniej wiecej powinny i ile ważą dziewczyny w polskich szkołach baletowych przy wzroscie 160- 165? :D
: czw sie 12, 2010 6:45 pm
autor: Agasiek
Bardzo różnie :) Od 40-50 kg. Z tego co kojarze to tak ok. 43-44.
: czw sie 12, 2010 6:47 pm
autor: Cheryl
Tutaj na blogu jest urywek tabelki http://perfect-with-ana.blog.onet.pl/Waga-wymagana-od-baletnic,2,ID367718736,n
Blog jest chyba jakiejś anorektyczki, ale nie ważne.
Tutaj bardzo ciekawa rozmowa pomiędzy rzekomą uczennicą szkoły baletowej, a użytkownikami forum http://www.dieta.pl/grupy_wsparcia/chce-schudnac/5218-dieta-dla-baletnicy.html
I moim zdaniem bardzo ciekawy artykuł o odchudzaniu... warto przeczytać. Ja się z nim zgadzam :)
http://przerwanakawe.wordpress.com/2010/02/01/najlepiej-pic-zimna-wode/
: czw sie 12, 2010 8:28 pm
autor: Blanche
Z tą tabelką to jeszcze mi się wydaje, że trzeba wziąć pod uwagę wiek. Pewnie w szkołach zakładają, że w danej klasie uczennice mają średnio tyle a tyle wzrostu, ale gdy to zaczyna się z wiekiem różnicować, to wyjątki są uznawane, np. w przypadku bardzo niskich tancerki - raczej nie wymaga się od nich, by w wieku 18 lat czy powyżej ważyły po 30 kg, podczas gdy u młodych uczennic, które mają tzw. lekkie kości, taka waga nie jest chyba niczym dziwnym. Przynajmniej tak mi się wydaje ;).
Rozmowa z forum... Może być ciekawa, ale czasami drażnią mnie wypowiedzi osób mających niewielkie pojęcie o świecie baletu, które sprowadzają wszystko do "szkieletów na scenie", anoreksji i tego, że partner mógłby pochodzić na siłownię, a każdy kilogram w dół równa się anoreksji, anemii i niewiadomo czemu jeszcze. Ja już jakiś czas temu przekonałam się, że świat baletu i wszystkie kwestie związane z wagą, sylwetką itp. są bardzo złożone i trudno wszystko wtłoczyć w tabelki idealnej wagi do wzrostu. Partnerowanie na pewno tu jest ważne, ale czasami się zastanawiam, co za różnica, czy partner podnosi tancerkę o wzroście 170 i wadze 45 czy o wzroście 165 i takiej samej wadze, jeżeli obie mają ładne proporcje ;). Ponadto uważam, że nie powinno się wszystkich oceniać tak samo. Czasami tancerka może wyglądać chorobliwie chudo podczas gdy inna, o takim samym wzroście i wadze, zdrowo i estetycznie - wszystko zależy od budowy ciała, proporcji itp. Nie wiem, jak złożona by musiała być tabelka, by to wszystko ująć ;).