Strona 10 z 10

: śr gru 05, 2007 5:53 pm
autor: Cheryl
Moje koleżanki np. rano nie jedzą śniadania ponieważ potem podobno źle im się ćwiczy.
Ja codziennie rano jem śniadanie 2 godziny przed klasyką (śniadanie: herbata + 2 kanapki) i czuję się bardzo dobrze :)

: śr gru 05, 2007 6:21 pm
autor: Anna-Maria
Koleżanki robiąc tak dalej daleko nie zajdą. W dosłownym tego słowa znaczeniu.
Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia i bez niego ani rusz!
Cieszę się Jaga, że tak ładnie jesz śniadanko. :D

: śr gru 05, 2007 10:43 pm
autor: Olimpia
Ja nigdy nie moglam jesc rano sniadania kiedy klasyke mialam na 8. Bylo mi niedobrze na lekcji.
W ogole mam cos takiego, ze jak jest wczesnie rano np. 6, to nie moge jesc bo mi niedobrze.

: śr gru 05, 2007 11:55 pm
autor: Torin
Śniadanko to mniam mniam podstawa :)
Nawet jak wstawałem o jakiejś nieistniejącej na zegarze godzinie przed świtaniem to muszę coś wchłonąć inaczej nie funkcjonuję - za to potem to już jak kiedy albo i z rzadka :)

Torin

: czw gru 06, 2007 12:29 pm
autor: Czajori
Ta ciekawa dyskusja powinna być w jakimś osobnym wątku albo w takim dotyczącym diety. Trzymac się tematu, bo będę biła po łapach!

: czw sty 17, 2008 8:07 am
autor: Anetka-a
Oczywiste jest, że gdy coś kochamy (w tym przypadku taniec) jesteśmy w stanie poświecić
dla niego bardzo wiele. Ból, stres związany z tańcem jest w życiu codziennym negatywny, ale jeśli już w grę wchodzą uczucia stają się on w jakiś sposób przyjemniejszy.
I nie ma piękniejszego uczucia od uczucia spełnienia się w tańcu.

: pn sty 28, 2008 9:10 pm
autor: Bajaderka
[quote:ade0be818c="milton"]A no właśnie. To dla mnie było jakoś nie pojętą tajemnicą. Jakim cudem szczupła dziewczyna (powiedzmy bardzo szczupła) i to na dodatek przy diecie typu jabłko i kawa ma siłę. I to tak na dłuższą metę. Mało jeść i ogromny wysiłek. .[/quote:ade0be818c]
Bo widzisz Milton, to jest tak że im bardziej dziewczyny chudną, tym więcej mają siły-psychicznie. Trudno bedzie Ci to zrozumiec, ale to juz jest taki mechanizm....gdy sie je, to jest sie zdołowanym, nic sie nie chce, nie ma się siły na nic a gdy się chudnie to przychodzi ochota na życie, taniec, wszystko.
To jest siła psychiczna która napędza siłę fizyczną.
Ale to odnosi się oczywiście tutaj do dziewczyn które CHCĄ bardzo schudnąc lub są chore (zaburzenia odżywiania, anoreksja, bulimia)

: pn sty 28, 2008 11:25 pm
autor: Bajaderka
Ja myślę, że tu nie chodzi o skrzywienie zawodowe, po prostu przygotowuje się dziecko do zawodu... Niestety ale profesjonalne tańczenie nie może byc zachcianką, która zaraz minie-a decyzją, jakie będzie nasze życie.
W dodatku tym sposobem przygotowuje się wszystkich do pracy w zawodzie, w końcu nie jest łatwo. Godziny morderczych cwiczeń, wyścig szczurów, rywalizacja o miejsce w zespole.... nikt sam z siebie nie jest w stanie tyle przetrwac,do tego jest potrzebne odpowiednie przygotowanie.
Jesli nie zdobędziemy tego w szkole, to gdzie? Później juz jest za późno...

[color=green:94bcefa2f6][size=9:94bcefa2f6]Posty dotyczace filmu zostaly usuniete. W temacie "Filmy baletowe w internecie - linki" mozna porozmawiac na jego temat. Aga[/size:94bcefa2f6][/color:94bcefa2f6]

: wt mar 18, 2014 11:28 pm
autor: misiuniek
Ja dla tańca w zasadzie byłabym w stanie poświęcić wszystko, oprócz życia i kilku bardzo bliskich mi osób, bez których najprawdopodobniej moja psychika by już zupełnie wysiadła, bo przez balet mam depresję. Mimo wszystko kocham tańczyć i nie wiem jak mogłabym przestać.