[quote4e="Ladybirt"]MarysiuW, ale my nie mamy 10,5 godziny współczesnego tylko 3.[/quote4e]
Mamy w sumie 10,5 godzin tańca. Przecież inne przedmioty też się liczą. ;/ Nie napisałam że mam "10,5 godzin współczesnego" .
[quote23="Ladybirt"]Znalazłes? Jak tak to poszukaj mojego [/quote23]
organizacja zycie i wybieranie priorytetow w danym okresie zycia i wszystko mozna, wiem ze to pieknie brzmi a nie jest takie latwe w praktyce ale wszystko sie da
moim zdaniem jak ktos nie potrafi znalezc tego zlotego srodka miedzy realizowaniem swoich pasji i marzen a realistycznym mysleniem o finansach i takich codziennych sprawach to musi zaryzykowac wszystko i oddac sie tej pasji jaka jest taniec, to jest ryzykowne wiadomoa le czasami sie wygrywa, fakt tez ze masa ludzi nic nie osiagnie ale takie jest prawdopodobienstwo, bo robienie cos na pol gwizdka ze z tej strony taniec i taniec a z drugiej wyluskanie czasu na wyksztalcenie nie ma sensu bo wtedy nic nie bedzie doprowadzone do perfekcji, juz lepiej sie poddac jednemu, a potem walczyc w tym brutalnym swiecie o przetrwanie...
sa rozne mozliwosci nauki po liceum i po maturze, najbardziej ksztalcace sa studia to wiadomo, jak sie ktos nie wyrobi na dziennych to sa zaoczne i wieczorowe ale po jakis rocznych czy 2 letnich kursach czy szkolach policealnych to lepiej sie oddac tancowi w calosci i szukac wyksztalcenia w tym kierunku niz lapac cos innego, takie jest moje zdanie ale nie kazdy sie musi z nim zgadzac, jak ktos sie zrealizuje po szkole po licealnej to tylko pogratulowac