Sezon 2009/2010
każdy spektakl warto zobaczyć :) dla doświadczenia, bytności w teatrze, odczuć na żywo. A i każda obsada ma coś innego do zaproponowania, tak technicznie, jak i interpretacyjnie.
Dla tych co sie wybierają na Bajadere - czy to 30 I czy 31 I z Zacharową - w zadnym z tych spektakli najprawdopodobniej nie zatańczy Maksim Wojtiul :( - kontuzja
Dla tych co sie wybierają na Bajadere - czy to 30 I czy 31 I z Zacharową - w zadnym z tych spektakli najprawdopodobniej nie zatańczy Maksim Wojtiul :( - kontuzja
Witam ponownie :)
mam prośbę - czy ktoś może mi wskazać, jesli jest taki wątek (jeśli nie to może warto załozyć :D ) gdzie kiedy i co grają...? Moje dziecko się rozkręciło i znów chce iść na spektakl a ja jakoś nie moge nic zneleźć, sledzę repertuary krakowskiej opery, szkoły baletowej itp. ale coś nie widzę żadnych pokazów...
mam prośbę - czy ktoś może mi wskazać, jesli jest taki wątek (jeśli nie to może warto załozyć :D ) gdzie kiedy i co grają...? Moje dziecko się rozkręciło i znów chce iść na spektakl a ja jakoś nie moge nic zneleźć, sledzę repertuary krakowskiej opery, szkoły baletowej itp. ale coś nie widzę żadnych pokazów...
No włąsnie z zalóżenia jest to ten wątek.
Co prawda są w necie strony pokazujące co gdzie tańczą w skali międzynarodowej lub amerykanskiej, ale nie sądzę , abyś z 5 letnim dzieckiem zamierzała jeździc nawet po kraju.
W Krakowie jezeli zagladasz na stronę opery to wiesz, ze w tych dniach jest Jas i Malgosia, a w lutym Pan Marimba. Spektakl Spojrzenia chętnie bym sam zobaczył, moze uda sie być wiosną, ale czy dziecko 4 - 5 letnie zniesie trudy dluzszego spektaklu?
Dla dzieci robia obliczone na ok 1 godz.
Nie wiem tez czy sa jakies ograniczenia wiekowe - napiszę wprost - chodzi o to,aby dziecko które nie może dłużej skupić uwagi na spektaklu, nie przeszkadzalo innym.
Pociesz się tym, ze i tak jesteś w miejscu ( Krakow ) gdzie mozliwosci pokazania dziecku czegos ciekawego sa wieksze niz gdzie indziej.
Co prawda są w necie strony pokazujące co gdzie tańczą w skali międzynarodowej lub amerykanskiej, ale nie sądzę , abyś z 5 letnim dzieckiem zamierzała jeździc nawet po kraju.
W Krakowie jezeli zagladasz na stronę opery to wiesz, ze w tych dniach jest Jas i Malgosia, a w lutym Pan Marimba. Spektakl Spojrzenia chętnie bym sam zobaczył, moze uda sie być wiosną, ale czy dziecko 4 - 5 letnie zniesie trudy dluzszego spektaklu?
Dla dzieci robia obliczone na ok 1 godz.
Nie wiem tez czy sa jakies ograniczenia wiekowe - napiszę wprost - chodzi o to,aby dziecko które nie może dłużej skupić uwagi na spektaklu, nie przeszkadzalo innym.
Pociesz się tym, ze i tak jesteś w miejscu ( Krakow ) gdzie mozliwosci pokazania dziecku czegos ciekawego sa wieksze niz gdzie indziej.
E tam dla dzieci, teatrzyki to ona ma w przedszkolu, a chce oglądać prawdziwy balet! ;)
Patrzyłam ten "Jaś i Małgosia" to kostiumowe, a tu chodzi o te wspaniałe różowe stroje baletowe, baletki itp. :D
Tylko raz w tygodniu ma swoje zajęcia, nie może się doczekać następnych, w domu pokazuje wszystkim czego się nauczyła, juz na necie jej filmiki pokazuję nawet, ale live to live...
Patrzyłam ten "Jaś i Małgosia" to kostiumowe, a tu chodzi o te wspaniałe różowe stroje baletowe, baletki itp. :D
Tylko raz w tygodniu ma swoje zajęcia, nie może się doczekać następnych, w domu pokazuje wszystkim czego się nauczyła, juz na necie jej filmiki pokazuję nawet, ale live to live...
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
swoją drogą to okropne, że w Krakowie - mieście od wieków zasłużonym intelektualnie jest jak jest.
Ale nie o tym miałam pisać. Jako wierny fan łódzkiego baletu z niecierpliwością wyczekuję premiery baletu Contact. Co prawda sa pewne rozbieżności wśród znawców, czy to balet, czy musical, który jest czymś w rodzaju "dance play". Zwał jak zwał. Produkcja powstała w 1999 roku na Broadway-u i otrzymała nagrodę za najlepszy musikal i nallepszą choreografię i jeszcze za coś (czego w tej chwili nie pamiętam :) ).
Jest wytańczeniem trzech wątków o namiętnościach, uczuciach, pragnieniach i miłosci, które, mimo że zmieniaja się czasy i zmienia się otoczenie i forma wyrazu - to są jak były.
Część pierwsza rozgrywa się w 18 wiecznej Francji, cześć II w Nowym Yorku z lat 50tych, cześć III dziś na Manhattanie.
Jako zachętę załączam link . Niestety doszukać się mozna głównie rzeczy z części 3ciej... A zatem szanowne panie i panowie przedstawiam :
http://www.youtube.com/watch?v=frgk8b5-qvA&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=tD-gW5pLBww&feature=related
Jeżeli bedzie zainteresowanie, to prześlę więcej.
Ale nie o tym miałam pisać. Jako wierny fan łódzkiego baletu z niecierpliwością wyczekuję premiery baletu Contact. Co prawda sa pewne rozbieżności wśród znawców, czy to balet, czy musical, który jest czymś w rodzaju "dance play". Zwał jak zwał. Produkcja powstała w 1999 roku na Broadway-u i otrzymała nagrodę za najlepszy musikal i nallepszą choreografię i jeszcze za coś (czego w tej chwili nie pamiętam :) ).
Jest wytańczeniem trzech wątków o namiętnościach, uczuciach, pragnieniach i miłosci, które, mimo że zmieniaja się czasy i zmienia się otoczenie i forma wyrazu - to są jak były.
Część pierwsza rozgrywa się w 18 wiecznej Francji, cześć II w Nowym Yorku z lat 50tych, cześć III dziś na Manhattanie.
Jako zachętę załączam link . Niestety doszukać się mozna głównie rzeczy z części 3ciej... A zatem szanowne panie i panowie przedstawiam :
http://www.youtube.com/watch?v=frgk8b5-qvA&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=tD-gW5pLBww&feature=related
Jeżeli bedzie zainteresowanie, to prześlę więcej.
[quote:1237f74fba="AgaTT"]E tam dla dzieci, teatrzyki to ona ma w przedszkolu, a chce oglądać prawdziwy balet! ;)
Patrzyłam ten "Jaś i Małgosia" to kostiumowe, a tu chodzi o te wspaniałe różowe stroje baletowe, baletki itp. :D
Tylko raz w tygodniu ma swoje zajęcia, nie może się doczekać następnych, w domu pokazuje wszystkim czego się nauczyła, juz na necie jej filmiki pokazuję nawet, ale live to live...[/quote:1237f74fba]
Niestety, ale większość przedstawień baletowych jeśli chodzi o oprawę kostiumową nie przyciąga uwagi różowymi spódniczkami, wyjątkiem jest Śpiąca Królewna, bardzo słodka.
To nie kwestia tego, że w Krakowie nie ma takich przedstawień, ale tego, że balet nie jest wcale taki jak w książkach dla dzieci.
Ze względu na to, że dzieci jako widzów nie ma tak dużo, trzeba się cieszyć, że w ogóle coś jest dla nich specjalnie przygotowywane w Operze Krakowskiej. Spektakle specjalnie mają fabułę, aby zaciekawić dzieci.
Samo fikanie w różowych strojach na dłuższą metę nie sprawdziłoby się w żadnym repertuarze czy to dziecięcym, czy normalnym.
A jeśli chodzi o pokazy, to są najczęściej w grudniu i czerwcu, w ciągu roku szkoły baletowe nie robią przedstawień, gdyż muszą prowadzić normalne zajęcia, które w czasie prób do spektakli przepadają (chodzi mi o rzetelne długie lekcje).
Patrzyłam ten "Jaś i Małgosia" to kostiumowe, a tu chodzi o te wspaniałe różowe stroje baletowe, baletki itp. :D
Tylko raz w tygodniu ma swoje zajęcia, nie może się doczekać następnych, w domu pokazuje wszystkim czego się nauczyła, juz na necie jej filmiki pokazuję nawet, ale live to live...[/quote:1237f74fba]
Niestety, ale większość przedstawień baletowych jeśli chodzi o oprawę kostiumową nie przyciąga uwagi różowymi spódniczkami, wyjątkiem jest Śpiąca Królewna, bardzo słodka.
To nie kwestia tego, że w Krakowie nie ma takich przedstawień, ale tego, że balet nie jest wcale taki jak w książkach dla dzieci.
Ze względu na to, że dzieci jako widzów nie ma tak dużo, trzeba się cieszyć, że w ogóle coś jest dla nich specjalnie przygotowywane w Operze Krakowskiej. Spektakle specjalnie mają fabułę, aby zaciekawić dzieci.
Samo fikanie w różowych strojach na dłuższą metę nie sprawdziłoby się w żadnym repertuarze czy to dziecięcym, czy normalnym.
A jeśli chodzi o pokazy, to są najczęściej w grudniu i czerwcu, w ciągu roku szkoły baletowe nie robią przedstawień, gdyż muszą prowadzić normalne zajęcia, które w czasie prób do spektakli przepadają (chodzi mi o rzetelne długie lekcje).
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Męczy mnie coś i mam pytanie do Was: fanow TW Poznań odnośnie premiery z 2 I 2010 -STWORZENIE ŚWIATA .
Pytanie moje jest takie: [b:8d367a2da6]czy Giovanni di Palma tanczy w tym spektaku[/b:8d367a2da6]? bo z tego co czytałam chyba "maczał palce" tylko w kostiumach i idei projekcji i w przekazie choreograficznym , a w obsadzie go nie ma :sad: ...
Kurczę : szkoda... A ja juz sie zastanawialam czy nie warto kiedys wieczorem sie wybrac, ale jesli on nie tanczy w tym, to nie.
PS ma coś w sobie ten tancerz... Cos takiego jest w jego ruchu co niepokoi- jakas taka fajna forma ekspresji, dynamika - ciezko nazwac. Że już o wyglądzie zewnętrznym to nie wspomnę :wink:
Pytanie moje jest takie: [b:8d367a2da6]czy Giovanni di Palma tanczy w tym spektaku[/b:8d367a2da6]? bo z tego co czytałam chyba "maczał palce" tylko w kostiumach i idei projekcji i w przekazie choreograficznym , a w obsadzie go nie ma :sad: ...
Kurczę : szkoda... A ja juz sie zastanawialam czy nie warto kiedys wieczorem sie wybrac, ale jesli on nie tanczy w tym, to nie.
PS ma coś w sobie ten tancerz... Cos takiego jest w jego ruchu co niepokoi- jakas taka fajna forma ekspresji, dynamika - ciezko nazwac. Że już o wyglądzie zewnętrznym to nie wspomnę :wink:
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
a to jako ilustracja. Jeden z moich ulubionych "kawałków", zatanczony przez G. Di Palma , dostepny na youtube.
Jej, jak by sie chcialo go na zywo znów zobaczyc w Łodzi.... Ma on jakas charyzmę, czuc to wyraźnie na scenie, zdecydowanie sie wyroznia. Ciezko temu nadac imię ale coś w sobie ma: I jeszcze cos ciekawego: jakkolwiek jestem jeszcze caly czas blizej klasyki niz t. wspolczesnego, to nie wiem jak to jest, ale ten tancerz do tego stopnia przyciaga we wspolczesnym, ze nawet nie szukalam nigdy klasycznych rzeczy. Jakoś czuje dzwięk, widz odbiera wyraźnie ze taniec to jego pasja i to moze tak przyciąga
http://www.youtube.com/watch?v=ZxqKgPbCO2w
Jej, jak by sie chcialo go na zywo znów zobaczyc w Łodzi.... Ma on jakas charyzmę, czuc to wyraźnie na scenie, zdecydowanie sie wyroznia. Ciezko temu nadac imię ale coś w sobie ma: I jeszcze cos ciekawego: jakkolwiek jestem jeszcze caly czas blizej klasyki niz t. wspolczesnego, to nie wiem jak to jest, ale ten tancerz do tego stopnia przyciaga we wspolczesnym, ze nawet nie szukalam nigdy klasycznych rzeczy. Jakoś czuje dzwięk, widz odbiera wyraźnie ze taniec to jego pasja i to moze tak przyciąga
http://www.youtube.com/watch?v=ZxqKgPbCO2w