Jak robić gwiazdy, mostki, stanie na rękach

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

długo sie szuka tej równowagi stojąc na rekach bez żadnej pomocy (ściany, innego człowieka) jeśli stoi sie pewnie na rękach czując własna równowagę to można próbować zacząć chodzić, oczywiście to nie to samo ale jak wszystko wymaga treningu
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

stanie na rękach, gwiazdy i inne elementy gimnastyczne

Post autor: Maron »

wiem że to nie do końca klasyka :P ale chyba ten temat będzie najodpowiedniejszy, akurat może ktoś się trafi...

uczę się stania na rękach sposobem wyjścia z obunóż [takie jak tutaj ten pan robi po pierwszej minucie: http://www.youtube.com/watch?v=j8Xh-ZzQbbA - owe stanie na rękach robią np. gimnastyczki sportowe] i po prostu NIE MOGĘ podnieść tyłka do góry i oderwać nóg od podłogi [znaczy wziąć bioder nad głowę].
to samo się tyczy wszystkich freezów z breaka - nie umiem podnieść bioder i tyłka ponad linię głowy [nie mówię o zamachach, bo wybicie się załatwia problem podniesienia swojego ciała... i nie mówię o baby freeze bo z tego typu freeze'ami nie mam problemów, opieramy się w końcu biodrem o łokieć].
wiem że ważne w tym wszystkim są mięśnie pleców i brzucha, spinam się jak mogę, a i tak nie mogę się "podnieść". z kolei też bardzo słabe to one nie są aż tak bardzo.
jeśli ktoś wie jak mi pomóc, wyćwiczyć to - proszę, niech napisze.
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

Może twój problem nie tkwi w słabości mięśni brzucha, lecz rąk? Ja na przykład mam bardzo słabe ręce, i zrobienie gwiazdy czy właśnie stania na rękach jest dla mnie ogromnym problemem... :roll:

W każdym razie na warsztatach chciano nas nauczyć stania na rękach. ;P
I przygotowanie do tego wyglądało tak: opieramy ręce na podłodze jednocześnie stając w rozkroku. Powoli przenosimy ciężar ciała na ręce, starając się oderwać nogi od ziemi. I tak wciąż. ;) Może od razu nie zauważysz rezultatów, ale ja od tego czasu staram się np. przez 10 minut dziennie robić takie "przenoszenia", i czuję, że z każdym dniem przychodzi mi to łatwiej. Liczę, że w końcu moje ręce wzmocnią się na tyle, że będę mogła się utrzymać na rękach i na nich stanąć. ;P
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

oja sorry, o 4 rano napisałam dwa razy ten sam post, myśląc że jeden skasowałam xD przepraszam!

[quote3a="sisha945"]a może za mało wychylasz sie do przodu? chodzi mi o głowe i górną część korpusu?[/quote3a]
nie uważam by był to problem złego ustawienia się do stania...
może jest to spowodowane słabymi rękami... ale równie może być to problem z brzuchem i plecami, szczególnie że chociażby z robieniem np. kilkudziesięciu pompek problemu większego nie mam :roll:

ale z tym co napisała Natasza, w sumie... może być sposób...
Biedronka
Posty: 110
Rejestracja: ndz maja 10, 2009 8:14 pm

Post autor: Biedronka »

A ja mam takie pytanie:

Dziecięciem będąc nauczyłam się robić gwiazdę, na prawą rękę (tzn. na dwie ręce, ale zaczynam od prawe i na niej głównie opiera się ciężar ciała). Ostatnio wpadłam na pomysł nauczenia się gwiazdy również na lewą rękę, ale moje pomysły ostudziła trenerka-konsultantka w fitness-clubie, mówiąc, że w zasadzie robi się na silniejszą rękę, a na drugą nie ma to sensu.

A co sądzi o pomyśle "gwiazdy na lewą rękę" społeczność forumowo-baletowa?

Pytam, ponieważ straciłam nieco zaufanie do trenerki po tym, gdy powiedziała, że nie jest zwolenniczką szpagatu poprzecznego. Hmm, wolałam nie pytać, co sądzi o innych wynalazkach baletowych...

Mam taką ambicję spróbować się nauczyć gwiazdy na jedną rękę (prawą) oraz na lewą - na dwie ręce, ale może to drugie rzeczywiście nie ma sensu?

Następne w kolejności będzie przejście w przód, ale do tego muszę poćwiczyć mostek.

A poza tym - to wszystko przez was! Chodziłam sobie spokojnie do opery, wystarczało mi [ua4]oglądanie[/ua4] baletu, w zaciszu domowym dorabiałam się garba i fałdek na biodrach... Złośliwe duchy zawiodły mnie na to forum, gdzie od czytania o rozciąganiu, skokach i piruetach przypomniałam sobie słodkie, acz zamierzchłe, czasy ćwiczeń przy drążku i akrobacji na trawnikach. Dopadł mnie przeto strach przed starością i poczucie, że jeśli teraz nie zrobię szpagatu, to już nigdy. Nigdy w życiu nie zrobić szpagatu, ach, czy możecie to zrozumieć? To wszystko przez was, więc odpłacę się wam spamując o swoich postępach (oby) i porażkach (na pewno). Miłego czytania. Dzięki za pomoc.
blancari
Posty: 65
Rejestracja: śr sie 05, 2009 5:06 pm

Post autor: blancari »

O gwiazdach się nie wypowiem, bo ich nikogo nie uczę, więc nie wiem. Sama robię tylko na jedną rękę, ale mnie do niczego nie jest potrzebna.

Ale co do szpagatu poprzecznego- niestety, jeśli nie robiłaś go w dzieciństwie, albo nie masz do tego wybitnych predyspozycji (może je masz-nie wiem) to go jako osoba dorosła nie zrobisz (zdaje się, że masz 27 lat, tak?)

Tzn warto się rozciągać, ale nic na siłę. Dorosła osoba ma już ukształtowany kościec i stawy (w przeciwieństwie do dziecka, które ma stawy jeszcze elastyczne), więc jeśli nie ma wrodzonych predyspozycji, to niestety te stawy zablokują pełny szpagat poprzeczny

Nie wiem, co miała namyśli Twoja trenerka, mówiąc, że nie jest zwolenniczką.

Wg mnie: warto się rozsądnie rozciągać w tę stronę, ale nie przeginać, bo można sobie zrobić poważną krzywdę.

Szpagat poprzeczny u zawodowej baletnicy jest niezbędny, u amatorek niekonieczny.

A poza tym: taniec nie składa się wyłącznie ze szpagatów poprzecznych, można wiele wyrazić za pomocą innych figur.


Powyższe rozważania nie dotyczą normalnego szpagatu - ten można wyćwiczyć nawet w wieku dorosłym, bo jest zależny tylko od mięśni.Niemniej jednak też zalecam rozciąganie rozsądne, bo wszelkie kontuzje od szpagatów w dorosłym wieku leczą się długo (bywa i rok - jak się załatwiła jedna znana mi osoba)

Powodzenia!
Biedronka
Posty: 110
Rejestracja: ndz maja 10, 2009 8:14 pm

Post autor: Biedronka »

Tak, mam 27 lat i nie mam skłonności do robienia sobie krzywdy. Mój plan na szpagat poprzeczny wygląda tak, że będę się rozciągać po trochu, póki się da, no i zobaczymy, gdzie jest ta granica. Być może na 150-160 stopniach :evil:

Dzięki za porady - a o gwiazdach może masz jednak coś do powiedzenia? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że porady forumowe, nawet od instruktorów, nie są równoważne ze wskazówkami podczas właściwego treningu.
blancari
Posty: 65
Rejestracja: śr sie 05, 2009 5:06 pm

Post autor: blancari »

niestety, gwiazda nie jest w zestawie figur, których nauczam, więc nie chcę gadać głupot.

Twój plan jest bardzo dobry - rozciągać się i zobaczyć ile się z tego da wyciągnąć. Mój post miał na celu jedynie, żebyś zwróciła uwagę, że dorośli to rzadko dają radę zrobić szpagat poprzeczny, nie przez małe rozciągnięcie, ale właśnie przez blokadę w stawach. Ale to będziesz czuła, kiedy dojdziesz do granicy.

I dobrze, że forumowych rad nie bierzesz w 100% serca. Nawet instruktor może Cię tu poczęstować jedynie teorią i uniwersalnymi wiadomościami, ale nie widzi Ciebie, nie zna Twoich możliwości. Dlatego to tylko opinia, wiedza, ale do treningu potrzebny jest trener "na żywo".

Powodzenia!
Biedronka
Posty: 110
Rejestracja: ndz maja 10, 2009 8:14 pm

Post autor: Biedronka »

Mój trochę szerszy plan obejmuje chodzenie na siłownię do września - tam mam plan ćwiczeń ułożony przez instruktorów. Potem pewnie pójdę na jakieś zajęcia baletowe dla początkujących. Do tego czasu chciałabym (oprócz siłowni) skorygować choć trochę postawę (szczegóły w wątku o planie 100 dni), porozciągać się [i55]w kierunku[/i55] szpagatu i popracować nad gwiazdą. Rozciąganie do francuskiego obejmuje mój zestaw z siłowni, tylko nad poprzecznym i gwiazdą skazana jestem na razie na forumowe korepetycje.

To teraz tylko trzymać kciuki, żeby to wszystko nie okazało się słomianym zapałem :lol:
blancari
Posty: 65
Rejestracja: śr sie 05, 2009 5:06 pm

Post autor: blancari »

[b47]Biedronko[/b47] - w Warszawie możesz chodzić na barre au sol, to taki rodzaj rozciągania w oparciu o balet (w uproszczeniu). Tam na pewno będziesz się rozciągała również do poprzecznego oraz we wszystkich kierunkach potrzebnych w balecie. Jeśli zamierzasz uczyć się baletu jako tańca to warto spróbować, no i będziesz po dobrą opieką nauczyciela.

Na ogół takie zajęcia mają charakter otwarty, więc można dołączać w każdym momencie. Nie trzeba mieć przygotowania baletowego, to co trzeba wypracowuje się na zajęciach.
ODPOWIEDZ