Też o tym myslałam Inaenko; ja nie tańczę ale i w życiu codziennym zauważyłam, że dobiega do mnie więcej rozmów o balecie pod wpływem tego filmu. Nie mówiąc juz o telewizji, prasie itd. Osobiście uważam, ze gdyby ten film dostał oscara, to byłaby to najlepsza promocja baletu, jaką można by sobie wyobrazic (mimo ze on nie jest baletowy). Nie wiadomo, czy takie osoby, zainspirowane tym filmem będą się uczyc dłużej i na ile utrzyma się ogólnie ich zainteresowanie baletem ale im więcej osób ociera się chocby w minimalnym stopniu o balet, tym większa jest szansa, ze to zaowocuje dla kogos albo byciem tancerzem albo byciem baletomaniakiem.
A co do innych filmów, to mam nadzieję, ze sie mylę ale po step up, to chyba szału nie było.., bo ten film -o ile sie nie myle-nie wszedł nawet do polskich kin... (mam nadzieje, ze sie myle ale kiedys spotkalam sie z taka informacją). A po Street to raczej chyba byla moda na street

, które i tak-mam wrażenie jest modne, nawet bez tego filmu....