Butoh
[quote:6ab0252c56="Kasia G"]19 maja w warszawskim teatrze Studio odbedzi sie spektakl butoh "Eros i Tanatos"[/quote:6ab0252c56]
Byłam, widziałam, było świetne. Szłam tam trochę z duszą na ramienieniu, czy przypadkiem nie wyjdę stamtąd z niezłą traumą. Ale okazało się, że nie, a i Daisuke pokazał się na koniec od innej - weselszej - strony (ach, te biedne kwiatki ;) ).
Paradoksalnie - były w tym spektaklu elementy piękne, po prostu piękne. Ten początek - dwa ciała i światło z latarki. Cudowne...
Co mnie (chyba mile) zaskoczyło, to ta 'człowieczość'... Bez zewierzęcenia, szukania innych - wcześniejszych - form istnienia (nie wiem, jak to precyzyjnie opisać). Był po prostu człowiek, szukający i cierpiący, ale człowiek.
zdołowana biedronka - niestety. Ja się wybierałam, ale z pewnych przyczyn musiałam zrezygnować z udziału w warsztatach, czego nie mogę sobie odżałować...
Byłam, widziałam, było świetne. Szłam tam trochę z duszą na ramienieniu, czy przypadkiem nie wyjdę stamtąd z niezłą traumą. Ale okazało się, że nie, a i Daisuke pokazał się na koniec od innej - weselszej - strony (ach, te biedne kwiatki ;) ).
Paradoksalnie - były w tym spektaklu elementy piękne, po prostu piękne. Ten początek - dwa ciała i światło z latarki. Cudowne...
Co mnie (chyba mile) zaskoczyło, to ta 'człowieczość'... Bez zewierzęcenia, szukania innych - wcześniejszych - form istnienia (nie wiem, jak to precyzyjnie opisać). Był po prostu człowiek, szukający i cierpiący, ale człowiek.
zdołowana biedronka - niestety. Ja się wybierałam, ale z pewnych przyczyn musiałam zrezygnować z udziału w warsztatach, czego nie mogę sobie odżałować...
Ja niestety nie umiem tak ładnie wyjaśniać, aby było treściwie i rzeczowo, dlatego polecam stronę: [url]http://www.butoh.net/[/url].
Ok, spróbuję tak ogólnikowo, bo może nie każdemu zainteresowanemu będzie się chciało przekopywać przez tę stronę ;)
Butoh powstało w Japonii w drugiej połowie XX-wieku jako odpowiedź na skostniałą tradycje sztuki japońskiej, oraz - przede wszystkim - zachodnią kulturę masową. Mimo iż butoh jest ściśle związane z tym krajem, przyjęło się w pewien sposób również na Zachodzie, a przynajmniej zostało tam zaakceptowane.
bu - oznacza taniec, toh - krok.
Ale tak naprawdę butoh jest 'antytańcem', nie ma tu żadnych kroków, póz, a ważna jest improwizacja i doświadczanie ciała, oraz próba wydobycia tego, co jest w głębi psychiki, duszy - dodam, że chodzi o tę ciemną stronę ludzkiej natury. Tematy, które człowiek zazwyczaj chce pominąć milczeniem: zło, cierpienie, ból. Tancerz butoh w specyficzny sposób pojmuje również swoje ciało - jako coś w rodzaju "worka, w którym pływają organy i kości" (dosłowny cytat). Bywa, że tancerze butoh łamią sobie na scenie w trakcie spektaklu kości, zęby.
Mówi się, że ważniejsze w tym tańcu jest nie tyle tańczenie, ale "bycie". Osobiście bym dodała, że nie tylko bycie, ale i przekraczanie siebie, swoich barier psychicznych i fizycznych. Aby to osiągnąć, tancerz wprowadza sie w pewien stan, coś w rodzaju transu czy medytacji, po to, aby lepiej móc badać te ciemne zakamarki swojej duszy.
Formę tańca butoh mozna rozpatrywać równiez jako swojego rodzaju spuściznę i inspirację filozofią i teatrem Jerzego Grotowskiego.
Ok, spróbuję tak ogólnikowo, bo może nie każdemu zainteresowanemu będzie się chciało przekopywać przez tę stronę ;)
Butoh powstało w Japonii w drugiej połowie XX-wieku jako odpowiedź na skostniałą tradycje sztuki japońskiej, oraz - przede wszystkim - zachodnią kulturę masową. Mimo iż butoh jest ściśle związane z tym krajem, przyjęło się w pewien sposób również na Zachodzie, a przynajmniej zostało tam zaakceptowane.
bu - oznacza taniec, toh - krok.
Ale tak naprawdę butoh jest 'antytańcem', nie ma tu żadnych kroków, póz, a ważna jest improwizacja i doświadczanie ciała, oraz próba wydobycia tego, co jest w głębi psychiki, duszy - dodam, że chodzi o tę ciemną stronę ludzkiej natury. Tematy, które człowiek zazwyczaj chce pominąć milczeniem: zło, cierpienie, ból. Tancerz butoh w specyficzny sposób pojmuje również swoje ciało - jako coś w rodzaju "worka, w którym pływają organy i kości" (dosłowny cytat). Bywa, że tancerze butoh łamią sobie na scenie w trakcie spektaklu kości, zęby.
Mówi się, że ważniejsze w tym tańcu jest nie tyle tańczenie, ale "bycie". Osobiście bym dodała, że nie tylko bycie, ale i przekraczanie siebie, swoich barier psychicznych i fizycznych. Aby to osiągnąć, tancerz wprowadza sie w pewien stan, coś w rodzaju transu czy medytacji, po to, aby lepiej móc badać te ciemne zakamarki swojej duszy.
Formę tańca butoh mozna rozpatrywać równiez jako swojego rodzaju spuściznę i inspirację filozofią i teatrem Jerzego Grotowskiego.