OSB w Gdansku

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Dziwne, pierwsze słyszę żeby komukolwiek zaproponowano takie stanowisko w TW. Na tytuł solisty trzeba tu sporo zapracować (niektórzy, mimo wieloletniej pracy go nie otrzymują - myślę głównie o wielkiej niedocenionej -P. Ewie Nowak) - a co dopiero przyjmować z marszu na nawyższe stanowisko - nie słyszłam żeby P. Woźniak rezygnował, więc bedzie 2 pierwszych solistów?
Kasiu G, słyszłaś coś na ten temat??

BTW Armido, wydaje mi się że takie sądy zwykle wydają właśnie uczniowie danej szkoły
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Ja przyzwyczaiłam się do starego podiału, mój błąd (podział był taki, że była mniejsza liczba solistów i tylko 2 pierwszych solistów). Ale pan Basałajew ma jednakowoż doświadczenie sceniczne w innych teatrach. Nie słyszałam (możesz mnie uświadomić), żeby ktoś od razu po szkole został solistą w TW.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Jestem zdziwiona atakami na gdańską baletówkę. Obecnie pracuję z choreografką z tej szkoły i nigdy chyba nie spotkałam się z bardziej kompetentną, zaangażowaną, cierpliwą i kreatywną nauczycielką tańca ( a miałam do czynienia z wieloma). Jeżeli taka jest wiekszość pedagogów, to naprawdę nie widzę powodów do narzekań na kadrę.
Mam też znajomych, którzy skończyli tę szkołę i nie pamiętam, żeby ktoś wspominał o "maltretowaniu"...
Oczywiście, nauka tańca wiąże się z ogromnymi poświęceniami i często z fizycznym cierpieniem, ale przecież wszyscy doskonale wiemy, że tylko maksymalnie ciężka praca i wymagający profesorowie kształtują najlepszych tancerzy.
Edgar Degas
Posty: 40
Rejestracja: śr lip 06, 2005 8:21 pm

Post autor: Edgar Degas »

Nie dokonca jestem pewna gdzie umiescic ten post , poniewaz dotyczy zarowno metod nauczania baletu jak i cech jakie powinna miec dobra balerina.
Pamietacie zapewne film ,,Niewolnice Terpychory " o Permskiej szkole baletowej jest tam mowa o Natali Balachniczowej i jej nauczycielce ,ktorej metody nauczania byly momentami szokujace.Dziewczyna wedlug wszelkich kanonow baletowych byla jakby stworzona do baletu. Wspaniale nogi ,rozciagniecie, podbicie muzykalnosc, ale przypominala nieco Spiaca Krolewne mnie wydawalo sie, ze nauczycielka swoimi metodami starala sie ja obudzic. Chyba nie wiele z tego wyszo ,poniewaz film byl z roku 99 dziewczyna trafila do Kremlowskiego Teatru i slad po niej zaginal. Z takimi warunkami ,uroda i wyszkoleniem mozna bylo przypuszczac ze zostanie solistka ,balerina, ale widac tak sie nie stalo. Mysle ze zabraklo, tego czegos w oczach ,radosci tanczenia bycia na scenie, to wlasnie przez krotka chwile bylo widoczne gdy wziela w rece swoje stare skrzypce.Wiec moze balet to nie bylo jednak to, co powinna byla robic.
Te same cechy obserwuje w wysmienicie wycwiczonej " obecnej nadziei polskiego baletu "moze ten smutek i strach w oczach, to reakcja na zbyt wielki nacisk ze strony nauczycieli, moze gdy znajdzie sie w teatrze radosc tanca wroci bo bez tego bedzie to jeszcze jedna swietnie wyszkolona ale bazbarwna tancerka.
Widzialam tez inna byla uczennice , ktora mino ze nie dokonca tak idealna gdy wychodzila na scene czulo sie, ze ja kocha ,kocha tanczyc i ta scena tez ja kochala, niestety wedlug mnie nie to sie liczy w naszych szkolach i konkursach.Obecnie juz tancerka najprawdopodobniej wyjechala na tkz. Zachod i mysle ,ze da sobie tam rade i moze jak zostanie w niej ten ogien bedzie jedna z nietuzinkowych tancerek czego jej zycze.

Pozdrowienia
E.Degas
Maciejka
Posty: 31
Rejestracja: sob cze 18, 2005 12:12 pm

Post autor: Maciejka »

Tak, Gdańsk jest surowy. Rozumiem, że dyscyplina jest konieczna, ale... Cóz, powiem prosto z mostu - maltretują, szkoła jest dobra, ale wcale nie genialna. Sama widziałam efekty złego uczenia piruetów. Prosze sie tylko nie oburzać, nie mówie, że skzoła jest zła. W końcu wyszło z niej wiele talentów. Ale... Przesadzają, niepotrzebnie.
aniaka
Posty: 138
Rejestracja: sob sie 13, 2005 2:55 pm

Post autor: aniaka »

Szczerze mówiąc Marysiu z tego co tu czytam stwierdzam, że jednak wcale takiej dobrej opinii nie ma :/
ODPOWIEDZ