czy uczniowie OSB kochają balet? (wydzielony)
: śr maja 17, 2006 1:44 pm
Drodzy forumowicze!
Nie wiem czy zauwazyliscie ale na forum zarejstrowanych osob, ktore chodza do szkoly baletowej jest malo(przynajmniej z moich obserwacji). Wiekszosc to osoby uczeszczajace do ognisk baletowych, rozego typu zajec tanecznych itp. Bardzo mnie to dziwi. Ten post jest pisany pod wplywem mojej kolezanki, ktora niedawno poznalam. Jest ona uczennica Gdanskiej OSB i jak mi powiedziala ze NIENAWIDZI baletu to myslalam ze padne. Ja rozumiem, mozna zle wybrac, ale po chwili dodala ze wiekszosc dziewczyn, gdyby miala mozliwosc pojscia do dobrego liceum (nie jakiejs zapchlonej, ze zlym poziomem nauczania szkoly) nie wachalyby sie ani chwili dluzej. Jak wiecie w OSB nie przyklada sie az tak do normalnych lekcji tj. matematyki itp. dlatego nie ma sie co dziwic ze dziewczynom zle poszly testy od ktorych zalezy szkola do ktorej sie dostaniemy. Stwierdzily wiec, ze nie chca isc do liceum z niskim poziomem nauczania, poniewaz wtedy moga stracic i zawod tancerza i mozliwosc dostania sie na studia(czyt. slaby poziom=slabe wyniki). Z tego wszystkiego wynika, ze pojda one do liceum baletowego bo musza. Wiaza sobie przyszlosc z czyms czego nie lubia. To nie jest dobre dla czlowieka i jego psychiki. Najbardziej sie zdziwilam, ze tak duzo uczennic nie lubi tej szkoly. Myslalam, ze jak w kazdej szkole zdazaja sie osoby, ktore sa niezadowolone ze swojego kierunku nauczania, ale zeby wszystkie (pomijajac 1 czy 2 dziewczyny). Jak juz wspomnialam widac to na forum. Bardzo malo jest osob z baletowki. Nie wiem jak dla was ale dla mnie to wszystko jest strasznie dziwne. Wiem ze 10 letnie dziecko nie potrafi decydowac o swojej przyszlosci, ale boje sie myslec ile jest baletnic z przymusu. Moze to jest mylne wrazenie ale coz... Co Wy o tym myslicie?
Nie wiem czy zauwazyliscie ale na forum zarejstrowanych osob, ktore chodza do szkoly baletowej jest malo(przynajmniej z moich obserwacji). Wiekszosc to osoby uczeszczajace do ognisk baletowych, rozego typu zajec tanecznych itp. Bardzo mnie to dziwi. Ten post jest pisany pod wplywem mojej kolezanki, ktora niedawno poznalam. Jest ona uczennica Gdanskiej OSB i jak mi powiedziala ze NIENAWIDZI baletu to myslalam ze padne. Ja rozumiem, mozna zle wybrac, ale po chwili dodala ze wiekszosc dziewczyn, gdyby miala mozliwosc pojscia do dobrego liceum (nie jakiejs zapchlonej, ze zlym poziomem nauczania szkoly) nie wachalyby sie ani chwili dluzej. Jak wiecie w OSB nie przyklada sie az tak do normalnych lekcji tj. matematyki itp. dlatego nie ma sie co dziwic ze dziewczynom zle poszly testy od ktorych zalezy szkola do ktorej sie dostaniemy. Stwierdzily wiec, ze nie chca isc do liceum z niskim poziomem nauczania, poniewaz wtedy moga stracic i zawod tancerza i mozliwosc dostania sie na studia(czyt. slaby poziom=slabe wyniki). Z tego wszystkiego wynika, ze pojda one do liceum baletowego bo musza. Wiaza sobie przyszlosc z czyms czego nie lubia. To nie jest dobre dla czlowieka i jego psychiki. Najbardziej sie zdziwilam, ze tak duzo uczennic nie lubi tej szkoly. Myslalam, ze jak w kazdej szkole zdazaja sie osoby, ktore sa niezadowolone ze swojego kierunku nauczania, ale zeby wszystkie (pomijajac 1 czy 2 dziewczyny). Jak juz wspomnialam widac to na forum. Bardzo malo jest osob z baletowki. Nie wiem jak dla was ale dla mnie to wszystko jest strasznie dziwne. Wiem ze 10 letnie dziecko nie potrafi decydowac o swojej przyszlosci, ale boje sie myslec ile jest baletnic z przymusu. Moze to jest mylne wrazenie ale coz... Co Wy o tym myslicie?