Balet wychowuje
: śr maja 31, 2006 8:36 pm
nie uwazacie, ze tak jest? ;)
bo moim zdaniem balet naprawde wychowuje czlowieka. dazymy do idealu w kazdej sprawie. tak jak na balecie nawet koncowki palcow musza byc sprezone ;) tak we wszystkich innych pracach tez chcielibysmy zapiac wszystko na ostatni guzik. uczy nas takze samodyscypliny. ze musimy byc na zajeciach, bo inaczej bedziemy miec duzo do nadrobienia, a po co potem sie meczyc z zaleglosciami, gdy mozna nauczyc sie tego wszystkiego razem z grupa? ;) mysle tez, ze dzieki baletowi jestesmy bardziej zorganizowani. mamy wyznaczone godziny zajec, czesto tez nam dokladaja. wtedy sami wiemy, ze po powrocie do domu trzeba odrobic lekcje, bo potem nie bedzie czasu lub bedziemy zbyt zmeczeni. uwijamy sie tez szybko z materialem, gdyz nie mamy zbyt wiele czasu na jego przerabianie. ja np mam taka kolezanke w klasie, ktora na ktorejs przerwie powiedziala mi, ze nie zdazy nauczyc sie na historie i ze bedzie chyba siedziec do 23. ja jej powiedzialam ze przeciez nie ma zadnych zajec dodatkowych to zdazy spokojnie. a ona ze tak szybko sie tego nie nauczy. jak jej powiedzialam ze mam balet od 16 do 20(to w tamtym roku bylo) to wytrzeszczyla oczy i spytala sie, jak ja zdaze. ja jej powiedzialam, ze wystarczy mi godzinka, czy dwie, by sie nauczyc. i to prawda. tak sie juz przyzwyczajamy, ze mamy malo czasu na nauke, ze staramy sie to zrobic jaknajszybciej, by zdazyc. i to nam sie udaje, wiec dzieki baletowi dobrze nam tez idzie w szkole. chociaz oczywiscie zabiera duzo czasu na nauke, ale gdy go nie ma to szybko przerabiamy material i mozemy isc sie 'bawic' :P balet wyrabia tez koncentracje.
:)
[size=7:caf71fdca5]i nie wiem co wam wszystkim ostatnio z tym truizmem odbija.. :P dla niektorych pewne sprawy sa oczywiste, a dla innych nie. polowe forum mozna by oproznic, twierdzac, ze to truizm. oczywiscie kazdy to inaczej odbiera, dla jednego cos jest truizmem, dla innego nie.[/size:caf71fdca5]
bo moim zdaniem balet naprawde wychowuje czlowieka. dazymy do idealu w kazdej sprawie. tak jak na balecie nawet koncowki palcow musza byc sprezone ;) tak we wszystkich innych pracach tez chcielibysmy zapiac wszystko na ostatni guzik. uczy nas takze samodyscypliny. ze musimy byc na zajeciach, bo inaczej bedziemy miec duzo do nadrobienia, a po co potem sie meczyc z zaleglosciami, gdy mozna nauczyc sie tego wszystkiego razem z grupa? ;) mysle tez, ze dzieki baletowi jestesmy bardziej zorganizowani. mamy wyznaczone godziny zajec, czesto tez nam dokladaja. wtedy sami wiemy, ze po powrocie do domu trzeba odrobic lekcje, bo potem nie bedzie czasu lub bedziemy zbyt zmeczeni. uwijamy sie tez szybko z materialem, gdyz nie mamy zbyt wiele czasu na jego przerabianie. ja np mam taka kolezanke w klasie, ktora na ktorejs przerwie powiedziala mi, ze nie zdazy nauczyc sie na historie i ze bedzie chyba siedziec do 23. ja jej powiedzialam ze przeciez nie ma zadnych zajec dodatkowych to zdazy spokojnie. a ona ze tak szybko sie tego nie nauczy. jak jej powiedzialam ze mam balet od 16 do 20(to w tamtym roku bylo) to wytrzeszczyla oczy i spytala sie, jak ja zdaze. ja jej powiedzialam, ze wystarczy mi godzinka, czy dwie, by sie nauczyc. i to prawda. tak sie juz przyzwyczajamy, ze mamy malo czasu na nauke, ze staramy sie to zrobic jaknajszybciej, by zdazyc. i to nam sie udaje, wiec dzieki baletowi dobrze nam tez idzie w szkole. chociaz oczywiscie zabiera duzo czasu na nauke, ale gdy go nie ma to szybko przerabiamy material i mozemy isc sie 'bawic' :P balet wyrabia tez koncentracje.
:)
[size=7:caf71fdca5]i nie wiem co wam wszystkim ostatnio z tym truizmem odbija.. :P dla niektorych pewne sprawy sa oczywiste, a dla innych nie. polowe forum mozna by oproznic, twierdzac, ze to truizm. oczywiscie kazdy to inaczej odbiera, dla jednego cos jest truizmem, dla innego nie.[/size:caf71fdca5]