dyskoteki

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

dyskoteki

Post autor: Kasia :)) »

zastanawia mnie, jak wy czujecie sie na takich imprezach?
ja np nie potrafie poruszac sie w jednym miejscu otoczona ludzmi robiacymi to samo.
po prostu mnie to nie satysfakcjonuje i czuje sie nieswojo.
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Co ciekawe wydawałoby sie, ze jezeli sie tańczy , to powinno się ostro wywijac na parkiecie. Ja po prostu sie nudzę na dyskotekach i niedobrze czuję. Bo ja generalnei strasznie sztywny i aspołeczny jestem... :wink:
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

sfra- trzymam się twojej wersji rękoma, nogami i pointami :D ja z tych powodów (jakie podał sfra) w ogóle na dyskoteki nie chodzę. za głośno, za tłoczno, nie ta muzyka (wyobrażacie sobie dyskoteki gdzie leci bach, mozart, czajkowski???).

poza tym epilepsja czycha ;) u mnie jak w szkole była dyskoteka to dwie dziewczyny dostały ataku epilepsji.... :roll:
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Jak jest fajna dyskoteka (czyli nie tak gdzie wszyscy podbierają ściany), fajna muzyka (a nie beznadziejne polskie przeboje z przed 3 lat...) i jestem w towarzystwie fajnych osób (czyli nie takich które z tęsknotą patrzą na ławkę) to moge wywyjac i tańczyc dłuuuuugo :D
A na szkolne dyskoteki w ogóle nie chodze. Są beznadziejne i jeszcze zawsze w ten dzień kiedy mam balet.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

dokladnie, denerwuje mnie, gdy ide na dyskoteke(musze, z pwoodu systemu pkt z zachowania w mojej szkole, ale to dluzsza sprawa), siedze sobie na lawce, obserwujac innych, a znajomi mowia mi, ze przeciez jestem baletnica, to powinnam tutaj pobic wszystkich i dziwia sie, ze nie chce wyjsc na 'parkiet'.
no coz. wcale mnie to nie pociaga.
co innego gdy zaczynamy tanczyc w wiecej osob w jakims kolku czy cos takiego.
wtedy sie czasem przylacze.
ale ogolnie to lubie miec jakis okreslony uklad z ciekawymi figurami, zamiast beznadziejnego przechodzenia z nogi na noge ruszajac tylkiem i ramionami.
Justi
Posty: 99
Rejestracja: sob gru 17, 2005 4:24 pm

Post autor: Justi »

[quote:1856a82385="sfra"] Bo ja generalnei strasznie sztywny i aspołeczny jestem... :wink:[/quote:1856a82385]
Dokładnie tak jak ja :) Nie lubię dyskotek bo źle się czuję wśród tych wszystkich ludzi, a poza tym nie lubię techniawy :x
*Julinka*
Posty: 102
Rejestracja: śr mar 16, 2005 8:06 pm

Post autor: *Julinka* »

Ja w sumie sama nie wiem. Ogólnie czasem mam tak, że strasznie chce mi się tańczyć i iść na dyskotekę, a czasem wręcz przeciwnie.U mnie w szkole na dyskotekach są takie światła i efekty, że o mało nie zemdlałam ostatnio :? Ogólnie nie lubię techniawy i takiego ucisku, tłumu...
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Od czasu do czasu lubię pójść i sobie potańczyć, to znaczy pójść do klubiku i potańczyć lubię bardzo, tylko nie chodzę tam za często z innych powodów: zawsze panicznie się boję, że ktoś mi coś ukradnie (telefon, klucze, gotówkę, dokumenty, kurtkę), oraz wkurzają mnie co niektórzy mocniej podpici faceci :evil: .

Dlatego wolę domówki, i tańczyć na nich jak najbardziej też :)
Dancer in the rain
Posty: 82
Rejestracja: ndz cze 11, 2006 10:40 pm

Post autor: Dancer in the rain »

[quote:e2ee3d3cd0="Joanna"]

Dlatego wolę domówki, i tańczyć na nich jak najbardziej też :)[/quote:e2ee3d3cd0]

o tak... domówki są najlepsze... ze swoim towarzystwem i swoja muzyka :wink:
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

i swoją koncepcją!!!
Personalnie najlepszą imprezą na jakiej byłem był bal przebierańców - wszyscy byli przebrani, muzyka była najbardziej kiczowata na świecie (sam wybierałem) no i było odjazdowo!
ODPOWIEDZ