Nauka w OSB a metody siłowe niektórych pedagogów
Zaczynam rozumiec dlaczego tak malo uczniów -(chłopaków zwlaszcza)kończy szkoly baletowe---nauczycile zamiast przkazywac wiedze --po prostu nadużywaja przemocy. Moje dziecko po dzisiejszej klasyce wrócilo z guzem na glowie wielkości śliwki mirabelki-naucycielka klasyki ma rece wiatraki z pierścionkami i nieźle nimi wiwija. Chyba chlopcy nie wytrzymają tych tortur i sińców z 13 clopaków zrobi się 2-3. Lekkie kuksańce badź klepnięcia mi nie przeszkadzaja, ale juz bicie po glowie to juz duze przegięcie. Może mi ktoś z Was doradzi co powinnam zrobić? Pozdrawiam
tak jak już napisała Czajori, mogła przez przypadek nabiła twojemu synowi siniaka - nie musi to od razu oznaczać że nauczycielka torturuje :twisted:. może najnormalniej w świecie [wy, rodzice] poproście tą panią by zdejmowała pierścionki? ;)
pozatym, prawdziwi faceci muszą być wytrzymali jak ich baba bije :mrgreen:
pozdrów syna - trzymam za niego kciuki [obyś chłopie wytrzymał tam do matury! ;)] :)
pozatym, prawdziwi faceci muszą być wytrzymali jak ich baba bije :mrgreen:
pozdrów syna - trzymam za niego kciuki [obyś chłopie wytrzymał tam do matury! ;)] :)
Do DariaD14
Hmm...nie chciałabym zabrzmieć za ostro, ale jestem zodiakalnym Baranem i przemowy w stylu "bułkę przez bibułkę" nie są moją mocną stroną, więc sorki za dosadność. :wink:
Pozwól, że Cię zacytuję:
"...nauczycile zamiast przkazywac wiedze --po prostu nadużywaja przemocy..."
Piszesz coś takiego jako dorosła kobieta - matka - i pytasz się co robić?
:o
Co to w ogóle za sformułowanie "nadużywają przemocy"? To znaczy, że gdyby tylko "używali" przemocy byłoby OK?
Dlaczego nie reagujesz? Czy to dla Ciebie normalne, że ktoś bije Twoje dziecko?
Pozdrawiam
Hmm...nie chciałabym zabrzmieć za ostro, ale jestem zodiakalnym Baranem i przemowy w stylu "bułkę przez bibułkę" nie są moją mocną stroną, więc sorki za dosadność. :wink:
Pozwól, że Cię zacytuję:
"...nauczycile zamiast przkazywac wiedze --po prostu nadużywaja przemocy..."
Piszesz coś takiego jako dorosła kobieta - matka - i pytasz się co robić?
:o
Co to w ogóle za sformułowanie "nadużywają przemocy"? To znaczy, że gdyby tylko "używali" przemocy byłoby OK?
Dlaczego nie reagujesz? Czy to dla Ciebie normalne, że ktoś bije Twoje dziecko?
Pozdrawiam
Gioio - chyba źle zrozumiałeś/zrozumiałaś post Darii.
ja jako boczny widz i trzecioosobowy słuchacz tego co się dzieje w baletówkach, sądzę że przemoc [chociaż nie wiem jak ona się ukazuje] jest na porządku dziennym.
Daria pyta się co w tym przypadku ma zrobić, i jak zareagować [nie byął to stricte typowa przemoc, jeżeli dziecko było udeżone pierścionkiem, i to prawdopodobnie przez przypadek] bo najzwyczajniej w życiu, jak każda matka - niepokoi się o zdrowie swojego dziecka [size=7:aaeb8f6fae][a dzieci jak wiadomo niekiedy bardzo koloryzują wydarzenia][/size:aaeb8f6fae] i nie chce by jej dziecko wracało ze szkoły pobite [w tym przypadku posiniaczone].
więc chce się nas doradzić co ma zrobić, by syn wracał cały... ;)
ja jako boczny widz i trzecioosobowy słuchacz tego co się dzieje w baletówkach, sądzę że przemoc [chociaż nie wiem jak ona się ukazuje] jest na porządku dziennym.
Daria pyta się co w tym przypadku ma zrobić, i jak zareagować [nie byął to stricte typowa przemoc, jeżeli dziecko było udeżone pierścionkiem, i to prawdopodobnie przez przypadek] bo najzwyczajniej w życiu, jak każda matka - niepokoi się o zdrowie swojego dziecka [size=7:aaeb8f6fae][a dzieci jak wiadomo niekiedy bardzo koloryzują wydarzenia][/size:aaeb8f6fae] i nie chce by jej dziecko wracało ze szkoły pobite [w tym przypadku posiniaczone].
więc chce się nas doradzić co ma zrobić, by syn wracał cały... ;)
Princes, dobrze zrozumiałam post Darii, nie musisz mi tłumaczyć z polskiego na nasze. :wink:
Co do tego, że przemoc w baletówkach jest, jak to napisałaś "na porządku dziennym", nie oznacza to, że należy wyrażać na to zgodę bo to, że coś takiego zdarza się często, nie oznacza, że jest to od razu "normalne".
Jestem zdziwiona tym, że 37 letnia baba, będąca matką kilkunastoletniego dziecka nie wie co zrobić, gdy JAK TO SAMA OKREŚLA w stosunku do jej dziecka jest nadużywana przemoc fizyczna. :(
I wsio... :wink:
Co do tego, że przemoc w baletówkach jest, jak to napisałaś "na porządku dziennym", nie oznacza to, że należy wyrażać na to zgodę bo to, że coś takiego zdarza się często, nie oznacza, że jest to od razu "normalne".
Jestem zdziwiona tym, że 37 letnia baba, będąca matką kilkunastoletniego dziecka nie wie co zrobić, gdy JAK TO SAMA OKREŚLA w stosunku do jej dziecka jest nadużywana przemoc fizyczna. :(
I wsio... :wink: