Nauka w OSB a metody siłowe niektórych pedagogów

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
DariaD14
Posty: 79
Rejestracja: sob sie 19, 2006 10:15 am

Post autor: DariaD14 »

Zaczynam rozumiec dlaczego tak malo uczniów -(chłopaków zwlaszcza)kończy szkoly baletowe---nauczycile zamiast przkazywac wiedze --po prostu nadużywaja przemocy. Moje dziecko po dzisiejszej klasyce wrócilo z guzem na glowie wielkości śliwki mirabelki-naucycielka klasyki ma rece wiatraki z pierścionkami i nieźle nimi wiwija. Chyba chlopcy nie wytrzymają tych tortur i sińców z 13 clopaków zrobi się 2-3. Lekkie kuksańce badź klepnięcia mi nie przeszkadzaja, ale juz bicie po glowie to juz duze przegięcie. Może mi ktoś z Was doradzi co powinnam zrobić? Pozdrawiam
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

poramawiać na wywiadówce?? z wychowawcą lub wspomnianą nauczycielką, choć ona może wtedy stwierdzić, że podważa pani jej metody czy coś w tym stylu.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Sama powiedziałaś, że nosi pierścionki, a podczas lekcji musi machać rękami, bo inaczej prawidłowo nie zademonstruje ćwiczenia. Zgaduję, że uderzyła twojego syna przypadkiem.
Powróćmy jednak do tematu dyskusji.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

"naucycielka klasyki ma rece wiatraki z pierścionkami i nieźle nimi wiwija" - jak widac to stwierdzenie mozna odebrac na wiele sposobow, bo ja to zrozumialam zupelnie inaczej, i niekoniecznie jako 'demonstrowanie cwiczen' (swoja droga, tez bylby ciekawy eufemizm ;) ).
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

tak jak już napisała Czajori, mogła przez przypadek nabiła twojemu synowi siniaka - nie musi to od razu oznaczać że nauczycielka torturuje :twisted:. może najnormalniej w świecie [wy, rodzice] poproście tą panią by zdejmowała pierścionki? ;)
pozatym, prawdziwi faceci muszą być wytrzymali jak ich baba bije :mrgreen:
pozdrów syna - trzymam za niego kciuki [obyś chłopie wytrzymał tam do matury! ;)] :)
Gioia
Posty: 87
Rejestracja: pn wrz 25, 2006 12:32 pm

Post autor: Gioia »

Do DariaD14

Hmm...nie chciałabym zabrzmieć za ostro, ale jestem zodiakalnym Baranem i przemowy w stylu "bułkę przez bibułkę" nie są moją mocną stroną, więc sorki za dosadność. :wink:
Pozwól, że Cię zacytuję:
"...nauczycile zamiast przkazywac wiedze --po prostu nadużywaja przemocy..."
Piszesz coś takiego jako dorosła kobieta - matka - i pytasz się co robić?
:o
Co to w ogóle za sformułowanie "nadużywają przemocy"? To znaczy, że gdyby tylko "używali" przemocy byłoby OK?
Dlaczego nie reagujesz? Czy to dla Ciebie normalne, że ktoś bije Twoje dziecko?
Pozdrawiam
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

Gioio - chyba źle zrozumiałeś/zrozumiałaś post Darii.

ja jako boczny widz i trzecioosobowy słuchacz tego co się dzieje w baletówkach, sądzę że przemoc [chociaż nie wiem jak ona się ukazuje] jest na porządku dziennym.
Daria pyta się co w tym przypadku ma zrobić, i jak zareagować [nie byął to stricte typowa przemoc, jeżeli dziecko było udeżone pierścionkiem, i to prawdopodobnie przez przypadek] bo najzwyczajniej w życiu, jak każda matka - niepokoi się o zdrowie swojego dziecka [size=7:aaeb8f6fae][a dzieci jak wiadomo niekiedy bardzo koloryzują wydarzenia][/size:aaeb8f6fae] i nie chce by jej dziecko wracało ze szkoły pobite [w tym przypadku posiniaczone].
więc chce się nas doradzić co ma zrobić, by syn wracał cały... ;)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Hmm, ja juz nie wiem. Osobiscie zrozumialam post Darii jako eufemistyczne sformulowanie tego, ze jej syn dostal po glowie od nauczycielki, i to raczej nie przez przypadek.

Ale coz, nikt z nas tam nie byl, i nie wie, jak bylo naprawde, wiec pozostaja tylko suche spekulacje ;)
Gioia
Posty: 87
Rejestracja: pn wrz 25, 2006 12:32 pm

Post autor: Gioia »

Princes, dobrze zrozumiałam post Darii, nie musisz mi tłumaczyć z polskiego na nasze. :wink:
Co do tego, że przemoc w baletówkach jest, jak to napisałaś "na porządku dziennym", nie oznacza to, że należy wyrażać na to zgodę bo to, że coś takiego zdarza się często, nie oznacza, że jest to od razu "normalne".
Jestem zdziwiona tym, że 37 letnia baba, będąca matką kilkunastoletniego dziecka nie wie co zrobić, gdy JAK TO SAMA OKREŚLA w stosunku do jej dziecka jest nadużywana przemoc fizyczna. :(
I wsio... :wink:
Iris
Posty: 111
Rejestracja: śr maja 31, 2006 1:21 pm

Post autor: Iris »

A ja nie widzę nic złego w Poście Darii Goio, gdyż nawet 37 letnia osoba może prosić o pomoc i jakieś porady :wink: . Czy to takie dziwne, że czasami ktoś chciałby podzielić sie z innymi swoim problemem? :roll: :wink:
ODPOWIEDZ