Kontuzję i powroty

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
carewna
Posty: 182
Rejestracja: wt maja 23, 2006 11:34 pm

Kontuzję i powroty

Post autor: carewna »

Pewnie troche osob piszacych na tym forum wie cos o kontuzjach(zlomania,skrecenia,naderwania i td)
i mysle ze rozmawiajac o tym mozemy pomoc tym innym.
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

ja sobie raz przeciążyłam mocno kolano (w lutym tego roku), w sumie przez pierwszy tydzień ciągle chodziłam z bandażem na kolanie, drugi tydzień miałam bandaż już tylko na wf'ie i zajęciach, oczywiście smarowałam itd. i od tamtego czasu po trudniejszych czy bardziej obciążających kolana ćwiczeniach 'kontuzja' powraca...
w sumie nawet nie wiem, co to było... może poradzicie mi coś poza kolejną maścią i bandażami? mam sobie zamiar kupić opaskę na to kolano, ale przecież nie mogę do końca życia ćwiczyć o opasce...
p.s. tylko proszę, żeby nie mówić 'nie przeciążać' i 'nie ćwiczyć', bo co to, to nie ma mowy...

[edit]to nie powinno być w 'praktyce'?
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

Ech te kontuzje...Zmory tancerzy. Ja borykałam się z przeciążającym się notorycznie sciegnem Achillesa, powiększonym węzłem chłonnym w pachwinie i bolącym kręgosłupem, ktory wreszcie zupełnie mnie z tanca wyeliminował. Za to pozostała mi dyskopatia i niespelnione marzenia...
No i oczywiscie nadal zdarza się, że sciegno boli i pachwina tez. I tak juz zostanie :)
carewna
Posty: 182
Rejestracja: wt maja 23, 2006 11:34 pm

Post autor: carewna »

Gonia a bylas z tym u lekarzy (specialistow) ?
Nie chce nic mowic ale kiedys dawno temu jak jeszcze bylam w szkole od przeciazenia cos mi przeskoczylo w kolanie,miesiac w lozku i bylo ok wrocilam i normalnie moglam cwiczyc ale tylko pol roku i niestety powtorka i tak mi sie robilo co raz czesciej az nie moglam zwyczajnie chodzic no i co tu robic-lekarz.Zwiedzilam ich mnostwo i kazdy mowil o wozku az jeden powiedzial ze operacja uratuje cala sprawe.Po czym sie okazalo ze jak bym zareagowala przy pierwszym urazie to cala ta sprawa zamknela sie w oparciu na zastrzykach,a tak jak rozwalilam kolane na 95 procent to juz only operacja.
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

nie. zresztą, co mu powiem? że mnie kolano od czasu do czasu boli? :roll:
inna sprawa, że moja mama wierzy w alternatywne leczenie, tzw. kręgarz, więc dla niej wszyscy lekarze-ortopedzi są ble, a kręgarz wszystko wyleczy... :?
a jak coś mnie boli, to mam ''zrezygnować z baletu i nie narzekać''
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

No własnie, moim zdaniem nie warto i nawet nie powinno się lekceważyc takich spraw jak nawet przeciążenia. To może sie zle skonczyc, bedzie sie ciagnelo i ciagnelo az wreszcie zapadnie wyrok. Albo operacja albo jeszcze cos. A nawet zakaz tanczenia. Lepiej tego nie zaniedbywac.
Goniu powinnas isc do lekarza. On na pewno zaradzi takim nawrotom niedoleczonej kontuzji.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Dziewczyny... :roll:
Nie dość, że mamy podobny temat tutaj http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1863&highlight=kontuzje , to jeszcze jest podobnie tatytułowany o tu:
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=3474&highlight=kontuzje
:roll:
Poza tym sam dział praktyka to w głownej mierze dolegliwości tancerzy...
carewna
Posty: 182
Rejestracja: wt maja 23, 2006 11:34 pm

Post autor: carewna »

No fakt,a to niedopatrzenie.
A Ty Goniu idz do lekarza jezeli chcesz tanczyc
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

ja kiedyś robiąc dosć trudny skok skręciłam sobie kostkę. No ale wyleczyłam ją sobie :) przez pewnien czas musiałam bardzo na nią uważać, bo łatwo o potknięcia było, ale teraz po kontuzji ani śladu :)
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

poki watek istnieje "pochwale sie" ze caly czas (od pol roku mniej wiecej)tancze ze zlamana trzeszczką w stopie,o czym tez juz kiedys pisalam...ciekawe jak to sie skonczy :roll: jedynym obecnie wyjsciem jest operacyjne usunięcie jej szczątków ale ja sobie poki co nie moge pozwolic na przerwe w tancu...
ODPOWIEDZ