Olesia Novikova

Słynni tancerze, zespoły baletowe, choreografowie, pedagodzy, tancerze polskich scen, krytycy, etc.;
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Olesia Novikova

Post autor: Nataszaa »

[b:3f0fcad8c5]Olesia Novikova -[/b:3f0fcad8c5] urodziła się w Sankt Petersburgu. Skończyła Akademię Vaganovej w klasie Mariny Vasiliev'y i dołączyła do Teatru Mariinski'ego w 2002 roku.

Novikova to zdobywczyni nagrody na Międzynarodowym Konkursie Tańca Vaganova-Prix (St Petersburg, 2002).

[u:3f0fcad8c5]Jej repertuar obejmuje:[/u:3f0fcad8c5]
Giselle (Giselle), The Sleeping Beauty (Aurora, Wieszczka Cukrowa), La Bayadere, Raymonda (wariacja), Don Kichot (Uliczna Tancerka, Kitri, wariacja w IV akcie), The Fountain of Bakhchisarai (Młoda kobieta, Maria), Swan Lake (Mały łabądek), The Nutcracker (Klara), Korsarz (Gulnara) i inne.

[img:3f0fcad8c5]http://www.ballet.co.uk/images/kirov/nr-olesya-novikova-colour-bio_170.jpg[/img:3f0fcad8c5]

[b:3f0fcad8c5]Zdjęcia[/b:3f0fcad8c5]

[img:3f0fcad8c5]http://www.ballerinagallery.com/pic/novik01x.jpg[/img:3f0fcad8c5] [img:3f0fcad8c5]http://www.ballerinagallery.com/pic/novik02x.jpg[/img:3f0fcad8c5] [img:3f0fcad8c5]http://www.ballerinagallery.com/pic/novik03x.jpg[/img:3f0fcad8c5] [img:3f0fcad8c5]http://www.ballerinagallery.com/pic/novik04x.jpg[/img:3f0fcad8c5]
[img:3f0fcad8c5]http://www.ballerinagallery.com/pic/novik05x.jpg[/img:3f0fcad8c5] [img:3f0fcad8c5]http://www.ballerinagallery.com/pic/novik06x.jpg[/img:3f0fcad8c5]

[img:3f0fcad8c5]http://www.ballet.co.uk/images/kirov/nr_giselle_mathieu_ganio_olesia_novikova_standing_look_500.jpg[/img:3f0fcad8c5]
(Mathieu Ganio i Olesia Novikova w [i:3f0fcad8c5]Giselle[/i:3f0fcad8c5])

[img:3f0fcad8c5]http://www.koreatimes.co.kr/upload/news/080428_p16_international.jpg[/img:3f0fcad8c5]
(Olesia Novikova i Leonid Sarafanov [i:3f0fcad8c5]Pas de deux[/i:3f0fcad8c5])

[img:3f0fcad8c5]http://www.ballet.co.uk/images/kirov/nr-sleeping-beauty-olesia-novikova-pointe-solo_500.jpg[/img:3f0fcad8c5]
(Olesia w [i:3f0fcad8c5]Sleeping Beauty[/i:3f0fcad8c5])

[img:3f0fcad8c5]http://www.ballet.co.uk/images/kirov/nr-don-quixote-olesia-novikova-kitri-solo_500.jpg[/img:3f0fcad8c5]
(Olesia jako Kitri w [i:3f0fcad8c5]Don Kichocie[/i:3f0fcad8c5])


[W najbliższym czasie uzupełnię materiał, jednak teraz zabrakło mi czasu]
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

Takie małe sprostowanie: Wieszczka Cukrowa jest z Dziadka do orzechów. :)
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Bardzo ładna, elegancka tancerka, w tej chwili pierwsza solistka. Akademię Waganowej ukończyła w tym samym roku co Evgenia Obraztsova, podobno oceniano ją jako drugą z tego roku, zaraz po Evgenii, lub nawet na równi z nią.
Jednak w najbliższym czasie chyba nie można oczekiwać jej awansu - jest w tej chwili na urlopie macierzyńskim.

Polecam obejrzeć jej Kitri, tu jej partnerem jest Sarafanov:
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=hTslbC73bmU]wejście[/URL]
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=ksVa9MObqrU]Pas d'action[/URL]
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=u6smDY3PCjg]wariacje i coda[/URL]
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=5aksxZ6P7EY]Pas de deux z ostatniego aktu[/URL]
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Zgadzam się z Blanche i patrząc na nią zupełnie nie mogę pojąć, w jaki sposób ta cała Somova jest pierwszą tancerką, a Novikova stoi niżej w hierarchi? Jest nieporównywalnie lepsza! Bardzo spontaniczna, naturalna, ma świetne wyczucie muzyki, z przyjemnością się na nią patrzy. Pełna energii.
No i właśnie najśmieszniejsze jest to, że Rosjanie zawsze wychowywali wielkie talenty, nawet te największe w historii tańca, ale przy tym wykazywali się tak dużą ciasnotą umysłu i krótkowzrocznością, że dla siebie samych je zaprzepaszczali. Najlepszy przykład? Wszyscy najwięksi tancerze, jakich wykształcili, albo zostali przez nich odsunięci, bądź zwolnieni, albo sami zwiali na zachód.
Chciałam się jeszcze tylko zapytać: wiesz może, czy ta wersja "Don Kichota" jest dostępna na dvd?
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Tak, jest dostępna na dvd, chyba nawet widziałam na stronie empiku czy w merlinie.
Biedronka
Posty: 110
Rejestracja: ndz maja 10, 2009 8:14 pm

Post autor: Biedronka »

Jak na razie, jest to moja ulubiona Giselle, przynajmniej, jeśli chodzi o wariację z II aktu. Widziałam ją dwukrotnie (na youtubie rzecz jasna) - z Mathieu Ganio i na filmie z jakiejś gali w Marince. Na forum pojawiały się zarzuty, że "tańczy z głową w chmurach" i że jest "bez wyrazu" - pozwolę to sobie inaczej zinterpretować :) Otóż Giselle Olesi Novikovej wydaje mi się właśnie taką nieprzytomną zjawą bez kontaktu ze światem realnym, a wnioskuję to na podstawie samych pas - często Giselle i Albrecht mijają się, jakby w ogóle nie widzieli siebie nawzajem (tylko wyczuwali sercem swoją obecność? Nie wiem). Wysiłek Novikovej włożony w precyzyjne wykonanie wariacji jest bardzo widoczny. Wygląda to trochę tak, jak u kogoś, kto niesie naczynie pełne wody i stara się nie rozlać, nie zwraca więc uwagi na otoczenie. W przypadku Giselle sama jej obecność w tym miejscu (w pewnym sensie) nie ma prawa się wydarzyć, jest czymś nierealnym - i taka właśnie interpretacja ("O Boże, jestem duchem i co dalej?") niesamowicie mi się podoba.
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Dla mnie Novikova podobała się w nagraniu z Mathieu Ganio ([URL=http://www.youtube.com/watch?v=XgOvpDmLgVU]w tym[/URL]), które pochodzi sprzed kilku lat. Jednak w ostatnim nagraniu ([URL=http://www.youtube.com/watch?v=QZYw5AddcFg]tutaj[/URL]) jest wręcz okropna - jak pisałam wcześniej, zero wyrazu, zero miękkości ruchu...
Ogólnie z tego co widziałam to Novikova bardzo się zmieniła po urodzeniu dziecka, na niekorzyść, i gdy wcześniej uważałam ją za jedną z lepszych tancerek Maryjskiego, to teraz mocno spadła w moim rankingu.
Biedronka
Posty: 110
Rejestracja: ndz maja 10, 2009 8:14 pm

Post autor: Biedronka »

Moja opinia o Novikovej wyrobiła się właśnie po obejrzeniu nagrania z Ganio ;)
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

O, to ja jestem autorką twierdzenia, że Novikova tańczyła w Giselle "z głową w chmurach";) Ale miałam na myśli również I akt, nie tylko II, a zwrotu tego użyłam żeby delikatniej określić coś co w mowie bez ogródek nazwałabym: brakiem przygotowania do roli, brakiem zrozumienia, albo nawet trochę bezmyślnością. A więc peryfraza już chyba wyjaśniona:)
Co do wariacji to ani mnie ziębi, ani grzeje widziałam wiele lepszych, a ta w jej wykonaniu niczym mnie nie zachwyciła, wg mnie jest mocno przeciętna. Może wydaje dość surowe sądy ale Giselle to mój ulubiony balet klasyczny i mam spore wymagania, trochę różnych interpretacji już widziałam. Akurat Ganio w Giselle dwa razy, za każdym razem z inną partnerką, więc mam ciekawe możliwości porównawcze :wink:

Przechodząc do konkretów: oczywiście akceptuję różne interpretacje Giselle, jedna tancerka może dobrze zagrać nieśmiałą, uroczą i naiwną (może jeszcze przestraszoną) wieśniaczkę, inna może lepiej się sprawdzić we wcieleniu bardziej energicznej, albo bardziej opanowanej dziewczyny. I zależnie od przyjętych przez tancerkę kryteriów można oceniać, ale jest jeden kardynalny błąd, którego nie znoszę a który w moim odczuciu popełniła Olesia - tj. interpretacja naiwna.
Naiwna czyli taka, kiedy tancerz nie rozumie swojej roli, nie rozumie co ma przekazać i tym samym nie kreuje żadnej postaci, po prostu jest na scenie, tańczy, ale właśnie wtedy można powiedzieć że jest bezosobowy, bez wyrazu (tzn. ja przynajmniej używam tych określeń w takim kontekście).
Dlatego właśnie interpretacja o jakiej mówisz: "O Boże, jestem duchem i co dalej?" jest dla mnie zupełnie nie do zaakceptowania. Tancerz musi wiedzieć do dalej (oczywiście nie zawsze jego sceniczny bohater) a Olesia spektakl zagrała jak popadło, o wszystkim decydował przypadek. I też nie jestem zwolenniczką żeby wysiłek włożony w wykonanie jakiejkolwiek wariacji w Giselle akurat był widoczny, nie jest to w końcu balet o charakterze popisowym, można przystać na ten aspekt w wiejskim pas de deux ale co do reszty naprawdę niekoniecznie.

A Olesia była dla mnie tak w nagraniu z gali, jak i tym wcześniejszym z Ganio niczym kukła. Przez cały pierwszy akt jej twarz wyrażała błogą nieświadomość kogoś pozbawionego nie tylko krzty rozumu, ale nawet uczuć - widziałam non stop woskową twarz lalki. Spotyka Albrechta - duże i słodkie oczy, bezmyślny uśmiech, otrzymuje negatywny wynik po wróżeniu z kwiatka - duże i słodkie oczy, bezmyślny uśmiech, natyka się na Hilariona - duże i słodkie oczy, bezmyślny uśmiech. Żeby okazała jeszcze jakiś cień niepokoju, strachu, w ogóle jakichkolwiek emocji, bo tych pozytywnych uczuć wobec Albrechta też zupełnie nie potrafiła przekazać.. czasem miałam wrażenie, że Olesia zupełnie lekceważy partnera i jest jej obojętne czy jest na scenie z nim, czy sama, zupełnie nie potrafiła współpracować. I właśnie po obejrzeniu drugiego spektaklu z Ganio przyszło mi na myśl, że skoro on nie mógł jej z żadnej strony "ugryźć" to co dopiero inni tancerze. Bo Mathieu jest jednym z dwóch najbardziej zaangażowanych Albrechtów jakich widziałam, jego adoracja partnerki (takiej, która rzeczywiście chce wejść z nim w rolę i coś przekazać), wszystkie umizgi, zaloty, sposób w jaki o nią zabiega są tak autentyczne że nie sposób mu nie uwierzyć. Ale cóż, jak widać nawet jego czułość nie dała rady stopić bryły lodu stworzonej przez Novikovą.

Te wszystkie zachwalane cechy jego interpretacji uwidoczniły się dopiero w nagraniu z Clairemarie Ostą (i tutaj ukłony w stronę Joanny, bo to dzięki jej sugestiom zobaczyłam ten duet). Osta jako Giselle była ultra delikatna i ultra dziewczęca, reagowała żywo na swojego partnera i była zupełnym przeciwieństwem lalkowatości jaką widziałam u Olesi. I tym samym od razu pomyślałam sobie, co aż tak nie zagrało w tym pierwszym duecie że nawet Ganio zupełnie mnie w nim nie poruszył, gdy tymczasem drugi zdecydowanie zawędrował do ścisłej czołówki ulubionych wykonań a interpretacja Mathieu jeśli chodzi o jego liryzm, sensualizm, zaangażowanie rzeczywiście mogły ścisnąć za gardło nawet nałogowego oglądacza, który poszczególne sceny jest już w stanie odtworzyć z pamięci ;) Zresztą i on jako Albrecht i Osta jako Giselle znaleźli się u mnie na szczycie, nie wiem czy przypadkiem jej scena szaleństwa nie była najlepszą, jaką widziałam, ale pewne jest że oboje razem stworzyli bardzo wiarygodną opowieść, jakiej już dawno nie oglądałam - i od tej pory nie mogłam się też nadziwić jak POB mogło wydać Giselle z niewyobrażalnie mdłą w tej roli Pujol i Le Riche, skoro "dysponują" inną parą tancerzy którzy w tym spektaklu sprawdzają się naprawdę rewelacyjnie.
Biedronka
Posty: 110
Rejestracja: ndz maja 10, 2009 8:14 pm

Post autor: Biedronka »

"O Boże, jestem duchem i co dalej?" było dla mnie opisem stanu ducha Giselle. W końcu dopiero co umarła i została pochowana, po raz pierwszy wyłania się ze swojego grobu, jeszcze nie jest taką stuprocentową willidą, która bez mrugnięcia okiem zagoniłaby mężczyznę w objęcia śmierci. Tylko właśnie jest taka, jakby sama nie wiedziała jeszcze, kim ma odtąd być - ale ta, która nie wie, to Giselle, nie Olesia Novikova.

[quote:72c4e50988]Mathieu jest jednym z dwóch najbardziej zaangażowanych Albrechtów jakich widziałam[/quote:72c4e50988]

A ten drugi, niech zgadnę - Jozef Varga z nagrania Het Nationale Ballet?
ODPOWIEDZ