Warszawski KOPCIUSZEK Fredericka Ashtona
Warszawski KOPCIUSZEK Fredericka Ashtona
Pewnie pisaliście już niejednokrotnie o "Kopciuszku" Fredericka Ashtona w Polskim Balecie Narodowym, ale nie w oddzielnym wątku, więc trudno to dzisiaj odnaleźć. A on wraca wkrótce do repertuaru Teatru Wielkiego, więc będzie pewnie o czym porozmawiać.
Zanim to jednak nastąpi, mam dla Was ciekawą wiadomość. Jeszcze niedawno nie można było kupić biletów na zaplanowane wcześniej przedstawienia, wszystkie były zarezerwowane. A tymczasem, co rzadkie, dołożyli jeszcze dwa spektakle "Kopciuszka" 6 i 8 czerwca i na te dni jest jeszcze mnóstwo biletów. Już sobie zarezerwowałem - w ciemno, bo nie ogłosili jeszcze codziennych obsad. Jednak uwielbiam przedstawienie Ashtona, bo poza pięknem tańca klasycznego gwarantuje mi świetną zabawę. Więc będę na tego "Kopciuszka" wracał bez względu na obsady.
Zanim to jednak nastąpi, mam dla Was ciekawą wiadomość. Jeszcze niedawno nie można było kupić biletów na zaplanowane wcześniej przedstawienia, wszystkie były zarezerwowane. A tymczasem, co rzadkie, dołożyli jeszcze dwa spektakle "Kopciuszka" 6 i 8 czerwca i na te dni jest jeszcze mnóstwo biletów. Już sobie zarezerwowałem - w ciemno, bo nie ogłosili jeszcze codziennych obsad. Jednak uwielbiam przedstawienie Ashtona, bo poza pięknem tańca klasycznego gwarantuje mi świetną zabawę. Więc będę na tego "Kopciuszka" wracał bez względu na obsady.
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
Wraca znów "Kopciuszek" i chyba jednak trafię na ulubione obsady, chociaż straciłem już nadzieję... Cóż to za niewiarygodny system rezerwacji biletów i informacji o nich w TW-ON. Jeszcze niedawno nie było wolnych miejsc na wszystkie przedstawienia "Kopciuszka". A teraz pojawiły się i to w sporych ilościach. :wink: Nie ma tego złego...
po prostu rezerwuje sie "na chybił-trafił" nawet z rocznym wyprzedzeniem - na tego typu spektakle na szkolne ycieczki i dla grup szkolnych (nawet po 100 biletów) a potem bliżej terminu okazuje się ze tego dnia jest dzień otwarty, rada pedagogiczna, albo wyjezdza się na "zieloną szkołę" - strasznie trudno zaplanować coś rok na przód... ale jak się nie zarezerwuje to trudno przewidzieć czy dla klasy kupi sie 30 biletów "obok siebie"
[quote:d12b7bf1e6="Kasia G"]po prostu rezerwuje sie "na chybił-trafił" nawet z rocznym wyprzedzeniem - na tego typu spektakle na szkolne wycieczki i dla grup szkolnych (nawet po 100 biletów) a potem bliżej terminu okazuje się ...[/quote:d12b7bf1e6]
OK. Kasiu, ale gdzież jest respektowanie terminu wykupu biletów - co najmniej na 3-2 miesiące przed spektaklem, by stworzyć nową szansę dla faktycznie zainteresowanych. Tak to się praktykuje w tzw. świecie. Chyba, że komuś w TW zależy na dobrym samopoczuciu i spokojnej głowie służb promocyjnych w ciągu całego sezonu, że wszystkie bilety są wyprzedane i zamówione. Tylko czemu to w efekcie służy, z pewnością odganianiu ludzi od kasy, ale nie przyciąganiu widzów i szczelnemu wypełnieniu widowni. Nie rozumiem tej samobójczej praktyki teatru.
OK. Kasiu, ale gdzież jest respektowanie terminu wykupu biletów - co najmniej na 3-2 miesiące przed spektaklem, by stworzyć nową szansę dla faktycznie zainteresowanych. Tak to się praktykuje w tzw. świecie. Chyba, że komuś w TW zależy na dobrym samopoczuciu i spokojnej głowie służb promocyjnych w ciągu całego sezonu, że wszystkie bilety są wyprzedane i zamówione. Tylko czemu to w efekcie służy, z pewnością odganianiu ludzi od kasy, ale nie przyciąganiu widzów i szczelnemu wypełnieniu widowni. Nie rozumiem tej samobójczej praktyki teatru.
tez nie wiem jak to jest i skąd to się bierze, że rózne osoby mają różne terminy odbioru biletów na ten sam termin, ja akurat nie narzekam za bardzo jak pojawia się trochę wolnych biletów na oblegany spektakl, ale rozumiem, ze to dziwne i niepożądane dla teatru. W tym sezonie był jeszcze jeden dziwny zabieg - rezerwowanie (blokowanie) całego 3 balkonu i puszczanie go do sprzedaży dość późno... na co ja też nie mam prawa narzekać, ale to dziwne
[quote:fd74129f30="Kasia G"]...W tym sezonie był jeszcze jeden dziwny zabieg - rezerwowanie (blokowanie) całego 3 balkonu i puszczanie go do sprzedaży dość późno...[/quote:fd74129f30]
Nie wierzę, :shock: to byłoby wyjątkowo nieuczciwe wobec młodzieży szkolnej i emerytów. Wiadomo, że na trzecim balkonie jest najtaniej, sam bywałem tam często w swoich czasach uniwersyteckich. To by znaczyło, że naciąga się biedniejszych melomanów na wyższe wydatki, na które bardzo często nie mogą sobie pozwolić. Czy jest to możliwe w "narodowej" instytucji kultury?
Nie wierzę, :shock: to byłoby wyjątkowo nieuczciwe wobec młodzieży szkolnej i emerytów. Wiadomo, że na trzecim balkonie jest najtaniej, sam bywałem tam często w swoich czasach uniwersyteckich. To by znaczyło, że naciąga się biedniejszych melomanów na wyższe wydatki, na które bardzo często nie mogą sobie pozwolić. Czy jest to możliwe w "narodowej" instytucji kultury?
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
A ja wróciłem po piątkowym "Kopciuszku". Sporo dobrych wrażeń. Ale wszystkie przyćmił mi Maksim Woitiul jako Błazen. Nawet Carlosa Martina Pereza, który zawsze rozczula mnie w roli mniejszej siostry, tej ujmująco naiwnej, bezwolnej i nieporadnej. W tym kostiumie, peruce i charakteryzacji jest :smile: "do zjedzenia". Nie ma Woitiula, jest po prostu wyśmienity Błazen. W każdym momencie spektaklu rozumie po co pojawił się na scenie, po prostu myśli, analizuje, reaguje, współgra, wykazując niezrównaną inwencję aktorską. Nawet kiedy momentami zapomina o nim choreograf, on nie pozwala widzowi zapomnieć o sobie, ściąga wzrok na drugim, trzecim i ostatnim planie. A przy tym jakże uroczo potrafi się bawić swoją techniką, robi z nią co chce i ani przez moment dla pustego popisu, choć i na jego popis jest sporo miejsca w tej choreografii.
Oto, co znaczy trafna obsada i dojrzałość artystyczna tancerza. Tak powstaje prawdziwy majstersztyk. Więc życzę Wam Drogie Panie byście trafiły na Błazna Woitiula i obserwowały go bardzo dokładnie. Bo wszystkie jego mdłe baletowe książątka bledną w moich oczach przy tej kreacji w balecie Ashtona. Podobnie jak przy jego niedawnym Demetriuszu w "Śnie nocy letniej" Neumeiera. Bardzo lubię go w takich właśnie rolach.
Oto, co znaczy trafna obsada i dojrzałość artystyczna tancerza. Tak powstaje prawdziwy majstersztyk. Więc życzę Wam Drogie Panie byście trafiły na Błazna Woitiula i obserwowały go bardzo dokładnie. Bo wszystkie jego mdłe baletowe książątka bledną w moich oczach przy tej kreacji w balecie Ashtona. Podobnie jak przy jego niedawnym Demetriuszu w "Śnie nocy letniej" Neumeiera. Bardzo lubię go w takich właśnie rolach.