Maluch w balecie - co dalej?
: wt wrz 25, 2012 10:33 am
Witajcie Dziewczyny,
Mam nadzieję, że dobrze trafiłam
Szukałam podobnych wątków na forum, ale nie znalazłam nic, co by w pełni mnie usatysfakcjonowało. Liczę, że udzielicie mi kilku rad i odpowiedzi 
Jestem mamą 3,5 letniej dziewczynki, która od momentu, gdy posiadła umiejętność stania na własnych nogach, uwielbia tańczyć. W ubiegłym roku rozpoczęła edukację przedszkolną i zapragnęła być baletnicą. W związku z tym, że miała dopiero 2,5 roku, nie było możliwości, bym mogła ją gdziekolwiek zapisać - musiała zadowolić się rytmiką w przedszkolu.
W tym roku, zaczęłam baczniej przyglądać się różnym zajęciom z baletu i okazało się, że jednak powinna mieć ukończone 4 lata, by gdziekolwiek się dostać.
Znalazłam jednak warsztaty baletowe, na które się udało ją zapisać.
Po pierwszych zajęciach, dziecko jeszcze bardziej się nakręciło na balet - ćwiczenia odbywają się raz w tygodniu po 60 min, a ona codziennie pyta, czy znów może iśc.
Chciałabym podejść do sprawy rozsądnie - przede wszystkim jej nie przemęczać, a tym samym nie zrazić, a z drugiej strony, stworzyć jej jak najlepsze możliwości realizowania pasji.
Jak uważacie, czy taki tryb zajęć (60min/tydz) jest sensowny? Czy warto namawiać takie dziecko do jakiś ćwiczeń w domu?
I jak wygląda kwestia późniejszej edukacji? Tzn, wątki o SB już czytałam - chodzi mi raczej o to, czy po ukończeniu 4 lat, nadal korzystać z zajęć warsztatowych, czy lepiej zapisać dziecko do małej szkoły baletowej?
Na co zwrócić szczególną uwagę, by nie zrobić dziecku krzywdy - tu odnoszę się do wątków a propos zbyt wczesnego "wskakiwania" w pointy, etc - w kwestii baletu, jestem zupełnym laikiem!
Będę wdzięczna za wszystkie wskazówki!
Mam nadzieję, że dobrze trafiłam
Jestem mamą 3,5 letniej dziewczynki, która od momentu, gdy posiadła umiejętność stania na własnych nogach, uwielbia tańczyć. W ubiegłym roku rozpoczęła edukację przedszkolną i zapragnęła być baletnicą. W związku z tym, że miała dopiero 2,5 roku, nie było możliwości, bym mogła ją gdziekolwiek zapisać - musiała zadowolić się rytmiką w przedszkolu.
W tym roku, zaczęłam baczniej przyglądać się różnym zajęciom z baletu i okazało się, że jednak powinna mieć ukończone 4 lata, by gdziekolwiek się dostać.
Znalazłam jednak warsztaty baletowe, na które się udało ją zapisać.
Po pierwszych zajęciach, dziecko jeszcze bardziej się nakręciło na balet - ćwiczenia odbywają się raz w tygodniu po 60 min, a ona codziennie pyta, czy znów może iśc.
Chciałabym podejść do sprawy rozsądnie - przede wszystkim jej nie przemęczać, a tym samym nie zrazić, a z drugiej strony, stworzyć jej jak najlepsze możliwości realizowania pasji.
Jak uważacie, czy taki tryb zajęć (60min/tydz) jest sensowny? Czy warto namawiać takie dziecko do jakiś ćwiczeń w domu?
I jak wygląda kwestia późniejszej edukacji? Tzn, wątki o SB już czytałam - chodzi mi raczej o to, czy po ukończeniu 4 lat, nadal korzystać z zajęć warsztatowych, czy lepiej zapisać dziecko do małej szkoły baletowej?
Na co zwrócić szczególną uwagę, by nie zrobić dziecku krzywdy - tu odnoszę się do wątków a propos zbyt wczesnego "wskakiwania" w pointy, etc - w kwestii baletu, jestem zupełnym laikiem!
Będę wdzięczna za wszystkie wskazówki!